czwartek, 1 maja 2008

ŁONO

Uprzejmie informuję, że już jestem.
Przepraszam, okazało się, że tam gdzie byłem nie ma Internetu. Znalazłem jeden baaardzo drogi, ale nie było możliwości generowania polskich liter i loginu.
Melduję zatem, że wymarzłem się, wychorowałem, poczyniłem szereg refleksji ogólnoglobalnych i środowiskowych, którymi – nie wykluczam – będę Państwa w najbliższym czasie zanudzał.
Powrót okazał się … aromatyczny. W kuchni wybuchły butelki z sokiem pomarańczowym. Ściany, szafki, wszystko do mycia. Żona właśnie krzyczy, że przecież było napisane, by przechowywać w zimnym miejscu, a ponieważ jestem mężczyzną, odpowiedziałem, że to jej wina, bo kupiłem dla niej, a ona nie wypiła.
Z pierwszomajowym pozdrowieniem zatem! Ciąg dalszy (kiedyś) nastąpi!

wtorek, 22 kwietnia 2008

DZIEŃ ZIEMI

Pan prezes Jaroslaw Kaczyński zapowiada, że jeśli PiS nie wygra wyborów w 2011 poda się do dymisji.
Panie prezesie, PiS już nigdy nie wygra wyborów. Narobił Pan tyle głupstw, że nie ma na to żadnych szans.
Niech Pan oszczędzi Polsce tych 3 lat. Kolejnych smarkaterii. Kolejnych katastrof w polityce międzynarodowej, pardon, sukcesów. Kolejnych awantur, złości, obraz, oszczerstw, pomówień, zamieszania, zdrajców wśród pańskich bliższych i dalszych współpracowników... Niech Pan oszczędzi nam Ziobrów, Wassermannów i Macierewiczów. Giertychów i Beggerów płci obojga. Kurskich, Karskich i Cymańskich, Widsztajnów i Lisickich. Legutów i Rydzyków.
Młoda, dobra, dynamiczna Polska czai się za rogiem, chce kształtować swoją przyszłość. Niech Pan nie staje na jej znów drodze.
Jest tyle przyjemnych zajęć, którym mógłby się Pan oddać. Dzisiaj jest Dzień Ziemi, proszę się rozejrzeć dookoła, tyle można dla niej zrobić. Poczynając od ogródka wokół własnej willi.