<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045</id><updated>2011-07-30T17:18:16.961+02:00</updated><title type='text'>Jacek Pałasiński</title><subtitle type='html'>Czytaj http://studioopinii.pl!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>163</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7582615994523717919</id><published>2009-10-20T21:32:00.002+02:00</published><updated>2009-10-20T21:36:37.714+02:00</updated><title type='text'>PODZWONNE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/St4RMjIZzRI/AAAAAAAAAw4/ncJCW6abBNs/s1600-h/THROUGH.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 118px; height: 77px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/St4RMjIZzRI/AAAAAAAAAw4/ncJCW6abBNs/s320/THROUGH.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394768310923021586" /&gt;&lt;/a&gt;Jestem emerytowanym nauczycielem języka angielskiego. Wiedziałem, że będą kłopoty. Chciałem cię nauczyć poprawnie wymawiać słowo „through”, ale ty wolałeś „sru”. Zginąłem, przywalony ciężarem, jaki na mnie spuściłeś. Ze mną zginęło słowo „through”. Zostało, triumfujące „sru”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7582615994523717919?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7582615994523717919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7582615994523717919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/10/podzwonne.html' title='PODZWONNE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/St4RMjIZzRI/AAAAAAAAAw4/ncJCW6abBNs/s72-c/THROUGH.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3432796632264563090</id><published>2009-10-18T09:52:00.002+02:00</published><updated>2009-10-18T09:54:54.326+02:00</updated><title type='text'>DZICY</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StrJck2SjyI/AAAAAAAAAww/hIUFohDsrW0/s1600-h/Neanderthal+Man.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 195px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StrJck2SjyI/AAAAAAAAAww/hIUFohDsrW0/s320/Neanderthal+Man.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393844996494495522" /&gt;&lt;/a&gt;Czy istnieją jeszcze dzisiaj „dzicy”? Tacy jak z książki Malinowskiego? Choć to politycznie niepoprawne sądzę, że tak. Wielu z nich zagnieździło się w rozwiniętych społeczeństwach Zachodu. Po czym ich poznać? Och, to nie trudne: po stosunku do mniejszości na przykład. Po stosunku do seksu: każdy i każda miała po pijaku dmuchanko na boku, żeby to jedno, ale nie ma istot bardziej świętoszkowatych w potępianiu podobnych „przygód” bliźniego… Po zamiłowaniu do publicznych egzekucji. Po obłudzie. Po lekturach: dla nich dzicy redaktorzy tworzą Fakt czy Superekspres. Po higienie osobistej. Po traktowaniu własności publicznej. Po traktowaniu bliźniego. Po tym, na kogo głosują…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3432796632264563090?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3432796632264563090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3432796632264563090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/10/dzicy.html' title='DZICY'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StrJck2SjyI/AAAAAAAAAww/hIUFohDsrW0/s72-c/Neanderthal+Man.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-8254922068936563640</id><published>2009-10-17T12:08:00.002+02:00</published><updated>2009-10-17T12:10:33.890+02:00</updated><title type='text'>ODŚNIEŻANIE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StmYDu7ANKI/AAAAAAAAAwg/z6LG2CjNcSY/s1600-h/PD+WAZIRISTAN.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 126px; height: 135px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StmYDu7ANKI/AAAAAAAAAwg/z6LG2CjNcSY/s320/PD+WAZIRISTAN.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393509218655417506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Śnieg przykrył sporo ważnych rzeczy, jakie wydarzyły się w ub. tygodniu. W Moskwie ze swoją pierwszą wizytą przebywała p. Hillary Clinton. Szczerze mówiąc nie potrafię ocenić tej wizyty, ani tego sekretarza stanu. Po wyjeździe, media rosyjskie były w euforii: „Wielkie zbliżenie” – grzmiały tytuły, a korytarzach kremla panowała radość, że Ameryka przystała na wszystkie zachcianki Putina, nie żądając niczego w zamian. Nowy „START” został już de facto uzgodniony, ale Moskwa będzie trzymać go jako bron przetargową aż do podpisu, który nastąpi prawdopodobnie 5 grudnia, w dzień wygaśnięcia „STARTU I”. W kwestii sankcji wobec Iranu Pani Hillary z godnością przyjęła prztyczka w nos od Ławrowa, który jasno powiedział „nie”; w kwestii Tarczy gładko zgodziła się na wszystko: inspekcje, wykorzystanie postsowieckich radarów itp.&lt;br /&gt;Czy „Ameryka nigdy o was nie zapomni” – wypowiedziane do grupy dysydentów, zrekompensuje tę kapitulację? Czy kilka zdań w „Echu Moskwy” na temat obaw o prawa człowieka w Rosji podtrzyma nadzieję, że USA nadal będą wyznaczać standardy demokratyczne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne ważne wydarzenie to wizyta Putina w Chinach. Wartość wycyganionych przezeń pożyczek pod zastaw gazu (w ślad za tymi, jakie wycyganił już w lutym, podczas wizyty Hu Jintao w Moskwie), nie ma oczywiście większego znaczenia, bo Rosja jest beczką bez dna, ale fakt, że Chiny i Rosja nie zdecydowały się na porzucenie dolara we wzajemnych rozliczeniach jest nie do przecenienia. Zanosiło się na to bardzo silnie, a ponieważ do antydolarowego „spisku” dołączyła Francja, cała Ameryka Łacińska, a ostatnio planujące wprowadzenie wspólnej monety państwa Zatoki Perskiej, mogło to oznaczać tak wielkie perturbacje na rynkach międzynarodowych, że mogło się to odbić na każdym z nas w sposób bardzo niemiły (począwszy od możliwej katastrofy w dostawach nośników energii!). Wydaje się jednak, że Chińczycy okazali się znacznie mniej antyamerykańscy i znacznie bardziej pragmatyczni niż inni „spiskowcy” i jak na razie dolar, WTO, Doha Round itp., pozostają niezagrożone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i w sobotę, rozpoczęła się ofensywa armii pakistańskiej na Południowy Waziristan. Kto sądzi, że to lokalne wydarzenie z zapomnianych krańców świata, nie zrozumiał, co się od kilkunastu lat dzieje na świecie. Ja osobiście odliczam erę starcia cywilizacji id 1995 roku, od serii zamachów, dokonanych przez ekstremistów islamskich w Paryżu i innych miastach Francji. Oczywiście, początek należy lokować w r. 1979, kiedy z wygnania wrócił do Iranu wielki teoretyk wojny z szatańskim Zachodem, ajatollah Chomeini, ale pierwsze, na wielką skalę wcielenie w życie jego idei definitywnej rozprawy islamu z resztą świata miało miejsce 16 lat później (i nie należy wliczać w to zamachów organizowanych przez Arafata i jego współpracowników; to inna para kaloszy). Matecznikiem terroru islamskiego jest właśnie Południowy Waziristan, skrajna część Południowo-Zachodniej Prowincji Granicznej, a więc terenów pakistańskich, położonych wzdłuż granicy z Afganistanem, pozostająca poza wszelką kontrolą Islamabadu.&lt;br /&gt;Ofensywa w Dolinie rzeki Swat powiodła się (choć z aktami odwetu będziemy mieć do czynienia jeszcze czas jakiś), teraz Asif Ali Zardari wziął się za to, czego żaden inny prezydent przed nim nie chciał zrobić: skierować czołgi, samoloty, rakiety przeciwko najbardziej pobożnym spośród pobożnego społeczeństwa muzułmańskiego Pakistanu. To decyzja, którą można porównać z rzuceniem przez Ariela Sharona Cahalu przeciw kolonistom w Gazie, ale w Gazie nie zginął żaden Izraelczyk, to trup słać się będzie gęsto. W Waziristanie prawdopodobnie ukrywają się Osama bin Laden, Ajman al-Zawahiri, Hakimullah Mmehsud i inni, najbardziej poszukiwani terroryści islamscy. Przeciwko nim ruszyła ofensywa, w kraju, w którego parlamencie zasiadają niemal wyłącznie partie o orientacji religijnej. Ewentualny sukces tej ofensywy będzie miał ogromny koszt polityczny dla wszystkich partii Pakistanu i dla samego Zardariego, któremu nie wróżyłbym długiego żywota. Ale sukces ten może być punktem zwrotnym w stosunkach między Zachodem a światem islamu, ba, punktem zwrotnym w stosunkach islamu ze współczesnym światem, którego nie chce zaakceptować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-8254922068936563640?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8254922068936563640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8254922068936563640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/10/odsniezanie.html' title='ODŚNIEŻANIE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StmYDu7ANKI/AAAAAAAAAwg/z6LG2CjNcSY/s72-c/PD+WAZIRISTAN.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7583690197355843232</id><published>2009-10-15T09:00:00.003+02:00</published><updated>2009-10-15T09:07:57.212+02:00</updated><title type='text'>POLAK ZAWINIŁ HOLENDRA POWIESILI</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StbJ_NeW0yI/AAAAAAAAAwY/gIeDKN3cVU0/s1600-h/Leo.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 99px; height: 131px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StbJ_NeW0yI/AAAAAAAAAwY/gIeDKN3cVU0/s320/Leo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392719691608675106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po wczorajszym spektaklu naszło mnie straszliwe podejrzenie: A może to wcale nie była wina Beenhakkera? Może to polscy piłkarze są do bani?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7583690197355843232?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7583690197355843232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7583690197355843232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/10/polak-zawini-holendra-powiesili.html' title='POLAK ZAWINIŁ HOLENDRA POWIESILI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/StbJ_NeW0yI/AAAAAAAAAwY/gIeDKN3cVU0/s72-c/Leo.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3330462743821208665</id><published>2009-10-07T16:41:00.003+02:00</published><updated>2009-10-07T16:54:03.145+02:00</updated><title type='text'>WSZYSTKIE BŁĘDY TUSKA</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SsyrBBQPXwI/AAAAAAAAAwQ/Q2miR_rpERg/s1600-h/tusk.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 106px; height: 106px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SsyrBBQPXwI/AAAAAAAAAwQ/Q2miR_rpERg/s320/tusk.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389870888060411650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:14.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:72.0pt 90.0pt 72.0pt 90.0pt; 	mso-header-margin:36.0pt; 	mso-footer-margin:36.0pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapedefaults ext="edit" spidmax="1026"&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:shapelayout ext="edit"&gt;   &lt;o:idmap ext="edit" data="1"&gt;  &lt;/o:shapelayout&gt;&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Donald Tusk przy ostatnim zamieszaniu popełnił sporo błędów, które mogą drogo kosztować i jego i resztę Polaków. Przez nie PiS może wrócić do władzy.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Błąd pierwszy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie docenił Kamińskiego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Błąd drugi: czas&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;. Decyzje personalne, które podjął w środę powinien był podjąć w ubiegły czwartek:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Błąd trzeci: nie uwzględnił niszczycielskiej potęgi mediów&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Błąd czwarty: nieszczelność&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;. Z korytarzy kancelarii premiera przedostają się do prasy informacje, ale nic nie zrobił, by temu zapobiec.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Błąd piąty: autarchia.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; Zamknął się „we własnym gronie”, nie słuchał analityków niezależnych.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Błąd szósty: socjalizm&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;. Tusk wychował się w PRL-u i jak większość Polaków ma nieufny stosunek do przedsiębiorców. Osoby wymienione w raporcie Kamińskiego prowadzą legalną działalność gospodarcza. W wyniku afery Tusk usankcjonował iście bolszewickie przekonanie, że przedsiębiorca = przestępca.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Błąd siódmy: arytmetyka.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; Opinia publiczna za pewnik przyjęła, że likwidacja „dopłat”, musiałaby oznaczać stratę dla skarbu państwa. Istnieje pewien próg, powyżej którego zyski z hazardu okazują się zbyt mizerne i przedsiębiorcy zajmują się czymś innym. Hazard wróci do szarej lub czarnej strefy. Państwo na tym straci. Można przez podniesienie podatków zarżnąć kurę znoszącą złote jaja. To taka polska specjalność.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;Pełna wersja artykułu wraz z prognozami na przyszłość w studioopinii.pl&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3330462743821208665?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3330462743821208665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3330462743821208665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/10/wszystkie-bedy-tuska.html' title='WSZYSTKIE BŁĘDY TUSKA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SsyrBBQPXwI/AAAAAAAAAwQ/Q2miR_rpERg/s72-c/tusk.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1706133070278199225</id><published>2009-09-28T20:29:00.003+02:00</published><updated>2009-09-28T20:33:29.528+02:00</updated><title type='text'>KOCHAJMY WYBRYKI</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SsEBIPwGudI/AAAAAAAAAwE/z46UG3mOMMM/s1600-h/Polanski.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386587870490704338" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 181px; CURSOR: hand; HEIGHT: 197px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SsEBIPwGudI/AAAAAAAAAwE/z46UG3mOMMM/s320/Polanski.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tak wiele słów już powiedziano o aresztowaniu Romana Polańskiego, mądrych i głupich, a także podłych.&lt;br /&gt;Tłuszcza zaryczała z rozkoszy: oto króla prowadzą na szafot!&lt;br /&gt;Fui!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby sędzia Laurence J. Rittenband, niech się smaży w piekle, spełnił swoje knowania i wsadził Polańskiego na 30 lat do więzienia, po to tylko, by zrobić – jak wielu innych prokuratorów na całym świecie – karierę na skórze znanej postaci, więzień Polański nie nakręciłby:&lt;br /&gt;Tess (1979)&lt;br /&gt;Piratów (Pirates, 1986)&lt;br /&gt;Frantica (1988)&lt;br /&gt;Gorzkich godów (Bitter Moon, 1992)&lt;br /&gt;Śmierci i dziewczyny (Death and the Maiden, 1994)&lt;br /&gt;Dziewiątych wrót (The Ninth Gate, 1999)&lt;br /&gt;Pianisty (The Pianist, 2002)&lt;br /&gt;Olivera Twista (2005)&lt;br /&gt;Każdy ma swoje kino (Chacun son cinéma, segment Cinéma érotique, 2007)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie napisałby scenariuszy do swoich filmów, nie zagrałby w:&lt;br /&gt;W Chassé-croisé (1982)&lt;br /&gt;Lucky’ego w Czekając na Godota, En attendant Godot (1989)&lt;br /&gt;Kuryłowa w Powrocie do ZSRR, Back in the U.S.S.R. (1992)&lt;br /&gt;Sadystycznego Inspektora w Czystej formalności Una Pura formalità, (1994)&lt;br /&gt;W Śmiertelnym zmęczeniu, Grosse Fatigue, (1994)&lt;br /&gt;W Hołdzie Alfredowi Lepetitowi (2000)&lt;br /&gt;Papkina w Zemście (2002)&lt;br /&gt;Detektywa Jacques’a w Godzinach szczytu 3 (2007)&lt;br /&gt;Magnata filmowego w Cichym chaosie (2008)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie spotkałby się z tysiącami innych twórców, których zainspirował, studentów, dziennikarzy, widzów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka durniów jest ciągle w ciąży.&lt;br /&gt;Geniusze są wybrykami kochającej ludzkość natury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Niestety, trzeba było chwilowo zrezygnować z planowanego programu „Świat wg. Jacka".&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1706133070278199225?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1706133070278199225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1706133070278199225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/09/kochajmy-wybryki.html' title='KOCHAJMY WYBRYKI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SsEBIPwGudI/AAAAAAAAAwE/z46UG3mOMMM/s72-c/Polanski.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4744633427505120614</id><published>2009-09-18T16:28:00.002+02:00</published><updated>2009-09-18T16:33:04.082+02:00</updated><title type='text'>BUCIORY I MUR</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SrOZ8iSo8yI/AAAAAAAAAv8/I1qfPAm0eeE/s1600-h/obama+B.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5382815244914062114" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 103px; CURSOR: hand; HEIGHT: 120px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SrOZ8iSo8yI/AAAAAAAAAv8/I1qfPAm0eeE/s320/obama+B.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;No tak...&lt;br /&gt;Po licho nam wrogowie zewnętrzni; sami się pożremy. Nawet na tym forum, choć wcale nie musimy, wcale nie jest to obowiązkowe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Kaju Miła,&lt;br /&gt;Nie potrafię jeszcze rozszyfrować polityki Baracka Obamy, wyrobić sobie na jej temat jednoznacznej opinii... Czytam różne komentarze amerykańskie... Niektóre nawet nie są irytująco amerykanocentryczcne, wiele z nich pała niekłamaną sympatią do Polski.&lt;br /&gt;I gdyby nie tragiczny wypadek w kopalni - bardzo współczuję rodzinom ofiar, to naprawdę powinno nas przekonać do innych źródeł energii, jeśli trzeba wysyłać istoty ludzkie na niepotrzebną śmierć 1000 metrów i więcej pod ziemię - to byłbym część tych opinii w TVN24 przedstawił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak razie nie mam Obamie wiele do zarzucenia.&lt;br /&gt;Już kiedyś pisałem: stroszenie min przez naszego prezydenta, w duecie z Saakaszwilim, jakoś nie nastraszyło Putina, nie spowodowało zmiany jego poglądów, strategii i taktyki.&lt;br /&gt;Chcemy świata bez wojen? Bez śmierci, cierpień, zniszczeń? To trzeba jednak jakąś próbę dogadania się z Rosją podjąć.&lt;br /&gt;Przypominam sobie okres następujący po wizycie Willego Brandta w Warszawie - mur w mur od 1945, a potem jednak jakieś korzyści dla nas wszystkich. Harald Schmidt, Giscard, Kohl, Mitterrand, wyrywali jednak od Gierka, uzyskiwali jakieś ustępstwa, powodowali, że dysydenci wychodzili jednak z więzień. Dialog ze wstrętnym reżimem przynosił korzyści...&lt;br /&gt;Skoro więc pisowsko-globalna teoria muru w mur nie dało rezultatów, trzeba spróbować innej. I Obama próbuje.&lt;br /&gt;Czy wierzę w zmianę Rosji pod wpływem działań Obamy?&lt;br /&gt;Nie.&lt;br /&gt;Ale cieszę się, że próbuje.&lt;br /&gt;Z dwoma zastrzeżeniami:&lt;br /&gt;Jeden z amerykańskich komentatorów napisał: „Obama obiecywał przemienić dawnych wrogów w przyjaciół, a tymczasem pracuje nad tym, by dawnych przyjaciół przemienić we wrogów”. Na buciory w polityce zagranicznej nie ma miejsca, przekonał nas - mam nadzieję - okres rządów duetu Lech Kaczyński - Anna Fotyga. Mam nadzieję, że i Obama nie będzie się poruszał po Europie Wschodniej w podobnych buciorach.&lt;br /&gt;Drugie zastrzeżenie, tym razem komentatorki z Times'a. Co będzie, jeśli Obama odniesie sukces? Niewiele, może ocieplenie z Rosją, współpracę w kilku kwestiach, które Rosja obecnie wetuje w ONZ-ie. Co będzie, jeśli Obama poniesie porażkę? Gorzej, Rosja przekona się, że jest on miękki i że awanturnictwo i twardość popłacają.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4744633427505120614?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4744633427505120614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4744633427505120614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/09/buciory-i-mur.html' title='BUCIORY I MUR'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SrOZ8iSo8yI/AAAAAAAAAv8/I1qfPAm0eeE/s72-c/obama+B.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6312814862671823258</id><published>2009-09-12T09:17:00.002+02:00</published><updated>2009-09-12T09:21:39.181+02:00</updated><title type='text'>ZBRODNIA I PIĘKNO</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SqtL2gxU4XI/AAAAAAAAAv0/RCyMFBBuWh8/s1600-h/topkapi.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380477579706032498" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 99px; CURSOR: hand; HEIGHT: 132px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SqtL2gxU4XI/AAAAAAAAAv0/RCyMFBBuWh8/s320/topkapi.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wytężam pamięć, ale nie przypominam sobie żadnej wielkiej, pięknej cywilnej budowli w historii świata, która nie byłaby owocem łupieży, oszustwa, a czasem zbrodni, przemocy i cierpień. Zamki, pałace – są jednocześnie dumą ludzkości i celem pielgrzymek spragnionych piękna istot.&lt;br /&gt;Piękno okupuje więc zbrodnie?&lt;br /&gt;Relatywizuje je ?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6312814862671823258?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6312814862671823258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6312814862671823258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/09/zbrodnia-i-piekno.html' title='ZBRODNIA I PIĘKNO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SqtL2gxU4XI/AAAAAAAAAv0/RCyMFBBuWh8/s72-c/topkapi.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5911420486235249332</id><published>2009-09-08T20:41:00.003+02:00</published><updated>2009-09-08T20:45:17.801+02:00</updated><title type='text'>BOLESNA</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sqal-M_1V1I/AAAAAAAAAvs/sat7D4UfNG8/s1600-h/krwawi%C4%85ce+serce.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379169293000070994" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 86px; CURSOR: hand; HEIGHT: 127px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sqal-M_1V1I/AAAAAAAAAvs/sat7D4UfNG8/s320/krwawi%C4%85ce+serce.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedy cztery lata temu, po ćwierćwieczu, wracałem do mojej pierwszej ojczyzny, niewiele o niej wiedziałem. Wydawało mi się, że ją znam na wylot, ale to były moje wyobrażenia o ojczyźnie, które znałem, nie ją.&lt;br /&gt;Zacząłem się jej uczyć, choć nie chciałem się przyznać, do mojej grubiańskiej pomyłki: konfuzji wyobrażeń i rzeczywistości.&lt;br /&gt;Dzisiaj nadal noszę w sercu moje wyobrażenia o Polsce, gdzieś obok wierszy Słowackiego i Norwida, gdzieś obok muzyki Chopina i Karłowicza.&lt;br /&gt;Ale dzisiaj – sądzę – nauczyłem się, trochę, prawdziwej Polski. To bolesna wiedza. Każde nowe odkrycie, jest jak ostrze, zacinające brzegi serca.&lt;br /&gt;Chyba lepiej było żyć z wyobrażeniami, niż z wiedzą.&lt;br /&gt;Chyba wybuduję wieżę. Możliwie wysoką, by rzeczywistość docierała na szczyt wytłumiona. Oddam się rozkoszy obcowania z nierzeczywistością, licząc na kolejne orgazmy. Zobaczymy, czy wyimaginowana dziewica okaże się sprawniejszą kochanką od dziwki.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5911420486235249332?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5911420486235249332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5911420486235249332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/09/bolesna.html' title='BOLESNA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sqal-M_1V1I/AAAAAAAAAvs/sat7D4UfNG8/s72-c/krwawi%C4%85ce+serce.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5962296113871818476</id><published>2009-08-31T20:25:00.002+02:00</published><updated>2009-08-31T20:27:30.723+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpwV8ljq-kI/AAAAAAAAAvk/TM-5ZRUcW2Y/s1600-h/Putin.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 87px; FLOAT: left; HEIGHT: 126px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376196185791593026" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpwV8ljq-kI/AAAAAAAAAvk/TM-5ZRUcW2Y/s320/Putin.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Nie potrafię określić, jakimi pobudkami kierował się Putin, ale jego "list do Polaków" to gest dobrej woli, który należy docenić.&lt;br /&gt;Ja doceniam i mam dla Putina odrobinę więcej szacunku. "List do Polaków" przeczytali także Rosjanie, rosyjska prasa szeroko go komentowała, a więc będzie podlegać ocenie Rosjan, a to oznacza, że poziom sympatii dla Putina w rosyjskim społeczeństwie spadnie.&lt;br /&gt;Nie został Polakiem, nie powtórzył naszego podręcznika do historii - trzeba to zrozumieć.&lt;br /&gt;Ze słów Putina może wyniknąć coś pozytywnego dla stosunków polsko-rosyjskich.&lt;br /&gt;Jeśli nie wyniknie, będzie to wina Polaków, bo nadzwyczaj sprytnie, Władimir Władimirowicz przerzucił piłeczkę na nasze pole.&lt;br /&gt;Będziemy umieli ją rozegrać?&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5962296113871818476?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5962296113871818476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5962296113871818476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/nie-potrafie-okreslic-jakimi-pobudkami.html' title=''/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpwV8ljq-kI/AAAAAAAAAvk/TM-5ZRUcW2Y/s72-c/Putin.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5748179341924143810</id><published>2009-08-27T22:35:00.003+02:00</published><updated>2009-08-27T22:39:13.739+02:00</updated><title type='text'>TERAZ ROSJA</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpbuYnAEzmI/AAAAAAAAAvc/ZUkRbcibEI8/s1600-h/ribbentrop+Molotov.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 102px; FLOAT: left; HEIGHT: 129px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374745311866834530" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpbuYnAEzmI/AAAAAAAAAvc/ZUkRbcibEI8/s320/ribbentrop+Molotov.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Za niewiele godzin premier Federacji Rosyjskiej Władimir Putin będzie w Polsce. Na Westerplatte weźmie udział w uroczystych obchodach 70 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.&lt;br /&gt;Dla Putina będzie to podróż niełatwa. Pal licho Putina. Dla Polaków będzie to też niełatwa wizyta. Kilka uwag:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Putin traci cierpliwość, najcenniejszą cechę polityka. Ostatnia eskalacja agresji w polityce międzynarodowej Federacji Rosyjskiej dowodzi, że uznał, że ma mało czasu. Za oznakę postępującego szaleństwa można uznać jego wizytę w Czeczenii, by złożyć wieniec na grobie mordercy Achmeda Kadrowa (miał wielu Rosjan na sumieniu, nim przeszedł na ich stronę) u boku mordercy Razmana Kadrowa, syna Ahmada. Przyjął na Kremlu gangstera, herszta bandy przemytników i agenta KGB Edwarda Kokojtego, „prezydenta” Osetii Południowej i wygłosił godne szaleńca przemówienie, atakujące Stany Zjednoczone. Zabronił wysłać do Kijowa okolicznościowego telegramu gratulacyjnego z okazji rocznicy niepodległości Ukrainy. Putin traci nie tylko cierpliwość, traci poczucie rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Polscy politycy podejrzewają, lecz nie mają jeszcze pewności, że Rosja Putina staje się znów biegunem zła. Ponad wszelką wątpliwość Putin wybrał drogę kontynuacji: jego Federacja Rosyjska jest w całej rozciągłości kontynuatorką Związku Radzieckiego. ZSRR staje się dla Rosji Putina wzorem i ideałem. Reszta świata tego jeszcze nie wie. Jeszcze podejrzewa, że Rosja może stać się „normalnym”, przewidywalnym członkiem wspólnoty międzynarodowej, odpowiedzialnym graczem globalnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Putin ma wszystkie dane, by przypuszczać, że w Polsce ktoś głośno podkreśli, że skoro Rosja jest spadkobiercą ZSRR, to on jest spadkobiercą Stalina, a Ławrow spadkobiercą Mołotowa, sygnatariusza osławionego paktu z Ribbentropem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Dlaczego mimo podobnego zagrożenia Putin przyjeżdża do Polski? To oczywiste: będzie 20 premierów, a to przykuje uwagę światowych mediów. Jego nieobecność byłaby bardzo elokwentna. Dla negacjonistów nie ma miejsca w zachodniej cywilizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Putin nic istotnego w Polsce nie powie, zwłaszcza nie trzeba się obawiać, że wygłosi przemówienie negujące sojusz ZSRR z Hitlerem. Nie powtórzy tez, których robi się pełno w kontrolowanych przez Putina mediach rosyjskich. Gdyby na Westerplatte wyłamał się z chóru - byłoby to z pewnością odnotowane i zachodnie rządy, które dzisiaj mają jeszcze wątpliwości, co do jego przejścia „na ciemną stronę mocy”; miałyby w ręku decydujący dowód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*To samo niebezpieczeństwo dotyczy jednak Polski: gdyby najgłupiej w świecie wykonała choćby najmniejszy, nieprzyjazny gest wobec Putina, pospieszyła się np. napiętnować Rosję, jako spadkobiercę ZSRR, wspólnego z Hitlerem agresora z r. 1939, ściągnęłaby na siebie potępienie świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Nie zmienia to faktu, że w polskim interesie leży, by świat możliwie szybko stracił złudzenia co do Rosji. Jednakże nigdzie nie jest napisane, że to właśnie Polacy muszą brać na siebie ciężar sporu świata z Rosją. Wystarczy, że w momencie próby staniemy po właściwej stronie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Mija 70 rocznica wybuchu II Wojny Światowej. W interesie Polski leży, by stosunki między państwami w tym regionie świata były jak najlepsze. Między Polską a Niemcami, między Polską a Rosją i między Niemcami i Rosją. To daje nadzieje, że tragedia się nie powtórzy. Choćby zatem z zatkanym nosem, musimy robić co się da, by mimo szaleństwa Putina, starać się utrzymać stosunki polsko-rosyjskie na możliwie najlepszym poziomie.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5748179341924143810?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5748179341924143810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5748179341924143810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/za-niewiele-godzin-premier-federacji.html' title='TERAZ ROSJA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpbuYnAEzmI/AAAAAAAAAvc/ZUkRbcibEI8/s72-c/ribbentrop+Molotov.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-969551111400301562</id><published>2009-08-23T20:58:00.001+02:00</published><updated>2009-08-23T21:03:02.992+02:00</updated><title type='text'>GDZIE BYŁEM</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpGSQ055hOI/AAAAAAAAAvU/Mm7ET92h9f0/s1600-h/DSC05107.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 204px; FLOAT: left; HEIGHT: 214px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373236648206763234" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpGSQ055hOI/AAAAAAAAAvU/Mm7ET92h9f0/s320/DSC05107.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Stawia Pan, Panie Antku, poważne wyzwania przed starszym człowiekiem...&lt;br /&gt;Zamiast mapy słowa zatem: Byłem w Świeradowie i okolicach. Cudne tereny i wstyd, że Ziemie Odzyskane tak zaniedbane.&lt;br /&gt;Potem byłem w Dreźnie: cuda zrobili po odbudowie Frauenkirche i okolic. Drezno znów stało się jednym z piękniejszych miast europejskich, ani śladu DDR-u. Znałem to miasto bardzo dobrze w latach 70. Kiedy przyjechałem tam pierwszym razem nie podobał mi się panujący tam smród. Kiedyś odważyłem się zapytać niemieckich przyjaciół, co tak cuchnie. "Fosfor - odpowiedzieli z prostotą. - Pod wieloma gruzami są zresztą jeszcze niewydobyte ciała"... Wojna poszła w niepamięć, DDR też. W zeszłym roku, może Państwo pamiętają, byłem w Lipsku i - wstrząśnięty - napisałem felieton pt. "Piętno". Piętno DDR-u. Brandenburgia, Pomerania jeszcze je noszą. Saksonia nie. Jeździliśmy potem po niemieckich Sudetach, wzdłuż granicy z Czechami. Jakże tam pięknie! Niemcy w ogóle nie słyną jako kraj wakacyjny, cóż za błąd! To naprawdę cudne miejsce na ziemi.&lt;br /&gt;Jeżdżąc po tych małych miastusiach saksońskich czułem wzbierającą zazdrość: dlaczego oni potrafią robić wszystko tak porządnie, tak pożytecznie: dla siebie samych, dla swoich miast, dla narodu? Każdy dom, każdy metr szosy, asfaltu…&lt;br /&gt;Potem kolejne odkrycie: Bamberg. Kulturalne Dziedzictwo Ludzkości UNESCO, przykład (wiele jest takich w Niemczech, poczynając od Norymbergii) jak wspaniale miasto może współżyć z rzeką… Właściwie miasto rządzone przez stulecia teokratycznie, przez cieszących się szczególnymi przywilejami biskupów, ale jakże bogate w kulturę i sztukę! I jakże urokliwe. Potem Wuertzburg, kolejne UNESCO, plątanina po Frankonii i wreszcie Strasburg, miejsce, w którym mówi się bez szczególnej różnicy po francusku i po niemiecku, miejsce o szczególnym uroku, zwłaszcza fascynująca dzielnica la Petite France (mogli ją Państwo obejrzeć w niedzielę w TVN24, pokazywałem kawałek nakręconego tam filmiku. Byłem tam wielokrotnie, ale zawsze mnie ciągnie…&lt;br /&gt;Jeśli się jest w Strasburgu, to grzechem byłoby nie wpaść do kolejnego cudu świata, miasteczka Colmar, kwintesencja Alzacji, z przecinającym je strumieniem, kwiatami, placykami, fontannami – niezapomniane! W okolicy niemal wszystkie drogi są oznakowane „route du vin” i jeśli ktoś ceni sobie produkty nadreńskie – cóż musi tylko uważać na Police Nationale z balonikami.&lt;br /&gt;Potem obiadek na wybrzeży Jeziora Lemańskiego, w Rorschach dokładnie, miejscowości do której od lat chciałem wrócić, tak sugestywnie zapisała mi się podczas krótkiego pobytu…&lt;br /&gt;Potem już Dolomity. Właściwie wszystkie miasteczka godne są pobytu, nawet najmniejsze wioski, niemal wszystkie domy to pensjonaty, niemal wszystkie pensjonaty mają standard ponadprzeciętny i ceny należące – w stosunku do standardu – do najtańszych w Europie. Polecam zwłaszcza Scena – Schenna, samo Merano-Meran oraz Triolo – Dorf Tirol. Kiedyś też znalazłem rewelacyjny pensjonat w Avelengo, nie pamiętam niemieckiej nazwy, wysoko nad Meranem. Merano to wspaniała baza wypadowa do niezapomnianych wycieczek – na alpejskie przełęcze, na hale, pod wodospady… Dowolnym środkiem komunikacji, od wspominanego przez młodego Pana Antka roweru, poprzez samochód do motocykla. Wydaje się, że każdy szanujący się motocyklista europejski uznaje za punkt honoru wspiąć się na jak największą liczbę przełęczy, bo jeździ ich tam mnóstwo, a ja zza szybki samochodu im zazdroszczę, zwłaszcza, kiedy, już na przełęczy, odkrywam pod kaskami, że większość z motocyklowych centaurów to ludzie w moim wieku lub starsi!&lt;br /&gt;No a potem już „cześć prywatna” wakacji – wizyta u syna w Toskanii i załatwianie biurokratyczności w domu w Rzymie.&lt;br /&gt;Powrót znów przez Niemcy i znów trochę wstydu, dlaczego oni potrafią zrobić wszystko tak rozsądnie i porządnie…&lt;br /&gt;Przejechałem nowododany kawałek A-4 od granicy w Zgorzelcu. Granicy już nie ma, ale nasze nieprzyjazne światu i ludziom państwo ustawiło znak ograniczenia prędkości do 30 km/h na odcinku ponadkilometrowym i od razu dwa radary, gdyby komuś przyszło do głowy pojechać 40 km/h, co stanowiłoby zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, oczywiście. Potem jakiś pan Zdzisio postawił ograniczenie do 80 km/h i nie postawił znaku odwołania. Na autostradzie! Tak na wszelki wypadek, żeby można było ustawić kolejny radar i dać się we znaki porządnym ludziom. W kraju, w którym wykrywalność sprawców zabójstw, rozbojów i kradzieży należy do najniższych w Europie! Jeszcze chwilę temu, w Niemczech, na identycznej autostradzie można było jechać 200 km/h i nikomu to nie przeszkadzało, u nas trzeba 80…&lt;br /&gt;Potem kilkadziesiąt kilometrów prawdziwego kuriozum: zrekonstruowanej w 100% za ogromne pieniądze autostrady „hitlerowskiej”. Starsi automobiliści pamiętają te straszliwe betonowe płyty, które rozdzierały opony i rozwalały zawieszenie. Otóż ktoś te płyty zerwał, wykopał rów o głębokości 5 metrów, wysypał żwir, kamienie, beton, asfalt i zrobił wysokiej jakości warstwę nawierzchni. I, wydając te ogromne pieniądze, nie wybudował pasa awaryjnego! W rezultacie, mamy najkosztowniejszą na świecie nie-autostradę, z ograniczeniem do 110 km/h, dziesiątkami radarów i pułapek policyjnych, gdzie wystarczy mała awaria czy stłuczka, żeby zablokować ruch na wiele godzin, ze wszystkimi wynikającymi stąd niedogodnościami dla obywatela.&lt;br /&gt;Czy słyszeli Państwo, żeby ktoś za to poszedł siedzieć?! Jak można nasze, ciężko zarobione pieniądze tak marnować!?&lt;br /&gt;W ogóle A-4 dusi się. Kto w dzisiejszych czasach buduje autostrady dwupasmowe jest kretynem i marnotrawcą publicznych pieniędzy. Nikt już tego nie robi! Trzeba brać przykład z Niemców, nie pozwolić na budowę dróg, które za kilka lat, ogromnym kosztem, trzeba będzie poszerzać, burzyć stare i budować nowe wiadukty, rozjazdy itp.&lt;br /&gt;Dlatego, jak pisałem, podróże to rzecz niebezpieczna. Skłaniają do porównań. Polska to piękny kraj. Zasługuje na rozsądnych administratorów.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-969551111400301562?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/969551111400301562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/969551111400301562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/gdzie-byem.html' title='GDZIE BYŁEM'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SpGSQ055hOI/AAAAAAAAAvU/Mm7ET92h9f0/s72-c/DSC05107.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5286641680354052360</id><published>2009-08-12T07:31:00.001+02:00</published><updated>2009-08-12T07:32:35.273+02:00</updated><title type='text'>ZAKRĘTY, PO NIEMIECKU KURVEN</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTwVWLFCI/AAAAAAAAAiM/QkaCZWpilCE/s1600-h/Tirolo+2+377.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTwVWLFCI/AAAAAAAAAiM/QkaCZWpilCE/s320/Tirolo+2+377.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTwp-AMpI/AAAAAAAAAiU/zWwjVh5g62k/s1600-h/Tirolo+2+378.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTwp-AMpI/AAAAAAAAAiU/zWwjVh5g62k/s320/Tirolo+2+378.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTxMKMuFI/AAAAAAAAAic/aEg1RZpFy54/s1600-h/Tirolo+2+379.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTxMKMuFI/AAAAAAAAAic/aEg1RZpFy54/s320/Tirolo+2+379.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTxSab2yI/AAAAAAAAAik/HjkXqaVOQJ4/s1600-h/Tirolo+2+380.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTxSab2yI/AAAAAAAAAik/HjkXqaVOQJ4/s320/Tirolo+2+380.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="CLEAR: both"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: 0% 50%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial" alt="Posted by Picasa" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5286641680354052360?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5286641680354052360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5286641680354052360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/blog-post_6234.html' title='ZAKRĘTY, PO NIEMIECKU KURVEN'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTwVWLFCI/AAAAAAAAAiM/QkaCZWpilCE/s72-c/Tirolo+2+377.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5158978682506249939</id><published>2009-08-12T07:29:00.001+02:00</published><updated>2009-08-12T07:30:41.358+02:00</updated><title type='text'>CHMURKI, PO NIEIECKU CHMURKEN</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTUHs7n4I/AAAAAAAAAhs/X0xdnSCe7As/s1600-h/Tirolo+2+368.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTUHs7n4I/AAAAAAAAAhs/X0xdnSCe7As/s320/Tirolo+2+368.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTUdKcBxI/AAAAAAAAAh0/tyq2K6GWTTE/s1600-h/Tirolo+2+369.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTUdKcBxI/AAAAAAAAAh0/tyq2K6GWTTE/s320/Tirolo+2+369.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTUxE27vI/AAAAAAAAAh8/JXwLzoqZAD8/s1600-h/Tirolo+2+375.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTUxE27vI/AAAAAAAAAh8/JXwLzoqZAD8/s320/Tirolo+2+375.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTVMGpoDI/AAAAAAAAAiE/gpbsM4O_iGQ/s1600-h/Tirolo+2+376.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTVMGpoDI/AAAAAAAAAiE/gpbsM4O_iGQ/s320/Tirolo+2+376.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="CLEAR: both"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: 0% 50%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial" alt="Posted by Picasa" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5158978682506249939?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5158978682506249939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5158978682506249939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/blog-post_1820.html' title='CHMURKI, PO NIEIECKU CHMURKEN'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJTUHs7n4I/AAAAAAAAAhs/X0xdnSCe7As/s72-c/Tirolo+2+368.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6954468190198679249</id><published>2009-08-12T07:26:00.001+02:00</published><updated>2009-08-12T07:27:50.791+02:00</updated><title type='text'>GÓRKI, PO NIEIECKU GURKEN</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSnD6Y8tI/AAAAAAAAAhM/Ucxol7Kz-v8/s1600-h/Tirolo+2+311.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSnD6Y8tI/AAAAAAAAAhM/Ucxol7Kz-v8/s320/Tirolo+2+311.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSnZ7g3iI/AAAAAAAAAhU/yFQj0tMo3LI/s1600-h/Tirolo+2+317.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSnZ7g3iI/AAAAAAAAAhU/yFQj0tMo3LI/s320/Tirolo+2+317.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSnzQMm_I/AAAAAAAAAhc/Fbppd-b8DyM/s1600-h/Tirolo+2+332.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSnzQMm_I/AAAAAAAAAhc/Fbppd-b8DyM/s320/Tirolo+2+332.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSoFQoROI/AAAAAAAAAhk/bI2RgaVnazA/s1600-h/Tirolo+2+339.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSoFQoROI/AAAAAAAAAhk/bI2RgaVnazA/s320/Tirolo+2+339.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="CLEAR: both"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: 0% 50%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial" alt="Posted by Picasa" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6954468190198679249?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6954468190198679249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6954468190198679249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/blog-post_12.html' title='GÓRKI, PO NIEIECKU GURKEN'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoJSnD6Y8tI/AAAAAAAAAhM/Ucxol7Kz-v8/s72-c/Tirolo+2+311.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6400669071996847547</id><published>2009-08-11T21:47:00.001+02:00</published><updated>2009-08-11T21:48:13.145+02:00</updated><title type='text'>Próba 2</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK2jdGouI/AAAAAAAAAgs/C1Fpoooa6hk/s1600-h/Tirolo+2+193.jpg"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK2jdGouI/AAAAAAAAAgs/C1Fpoooa6hk/s320/Tirolo+2+193.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK21toa8I/AAAAAAAAAg0/7xUhxA2Sd_I/s1600-h/Tirolo+2+199.jpg"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK21toa8I/AAAAAAAAAg0/7xUhxA2Sd_I/s320/Tirolo+2+199.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK3EaiLjI/AAAAAAAAAg8/c4EFfVtrUks/s1600-h/Tirolo+2+205.jpg"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK3EaiLjI/AAAAAAAAAg8/c4EFfVtrUks/s320/Tirolo+2+205.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK3c4tkCI/AAAAAAAAAhE/ZqnhFsvP9CQ/s1600-h/Tirolo+2+211.jpg"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK3c4tkCI/AAAAAAAAAhE/ZqnhFsvP9CQ/s320/Tirolo+2+211.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="CLEAR: both; TEXT-ALIGN: left"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: 0% 50%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial" alt="Posted by Picasa" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6400669071996847547?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6400669071996847547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6400669071996847547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/blog-post_11.html' title='Próba 2'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHK2jdGouI/AAAAAAAAAgs/C1Fpoooa6hk/s72-c/Tirolo+2+193.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7526434776040016145</id><published>2009-08-11T21:42:00.001+02:00</published><updated>2009-08-11T21:43:22.981+02:00</updated><title type='text'>TO NA PRÓBĘ</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHJpaARkfI/AAAAAAAAAgU/Eh39ujk6Goo/s1600-h/Tirolo+2+091.jpg"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHJpaARkfI/AAAAAAAAAgU/Eh39ujk6Goo/s320/Tirolo+2+091.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHJq465jXI/AAAAAAAAAgc/8TTY9OpePlg/s1600-h/Tirolo+2+092.jpg"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHJq465jXI/AAAAAAAAAgc/8TTY9OpePlg/s320/Tirolo+2+092.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHJrC5yfNI/AAAAAAAAAgk/waY87vW8XDE/s1600-h/Tirolo+2+093.jpg"&gt;&lt;img style="CLEAR: both; FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHJrC5yfNI/AAAAAAAAAgk/waY87vW8XDE/s320/Tirolo+2+093.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="CLEAR: both; TEXT-ALIGN: left"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img style="BORDER-RIGHT: 0px; PADDING-RIGHT: 0px; BORDER-TOP: 0px; PADDING-LEFT: 0px; BACKGROUND: 0% 50%; PADDING-BOTTOM: 0px; BORDER-LEFT: 0px; PADDING-TOP: 0px; BORDER-BOTTOM: 0px; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial" alt="Posted by Picasa" src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7526434776040016145?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7526434776040016145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7526434776040016145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/blog-post.html' title='TO NA PRÓBĘ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoHJpaARkfI/AAAAAAAAAgU/Eh39ujk6Goo/s72-c/Tirolo+2+091.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-987564388806675383</id><published>2009-08-11T17:20:00.002+02:00</published><updated>2009-08-11T17:29:04.693+02:00</updated><title type='text'>BLOGGER ODMAWIA WSPÓŁPRACY 2</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoGOE0MxPAI/AAAAAAAAAgM/GcnmQa4RN5A/s1600-h/Tirolo+2+264.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368728444185164802" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 201px; CURSOR: hand; HEIGHT: 269px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoGOE0MxPAI/AAAAAAAAAgM/GcnmQa4RN5A/s320/Tirolo+2+264.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Podróże kształcą? Możliwe. Z pewnością dają okazję do porównań. Powiedzmy szczerze: z owych porównań Polska nie zawsze wychodzi zwycięsko.&lt;br /&gt;Przygnębia zwłaszcza podróż po Saksonii: nie ma już prawie śladu po DDR i liszajach komunizmu.&lt;br /&gt;Wiem, Wessis wpakowali tam prawdziwą kaskadę miliardów. Ale to nie jest tylko kwestia pieniędzy. W ub. Roku pisałem o piętnie komunizmu na Lipsku, a dwa lata temu pojeździłem po półwymarłych miasteczkach północnej części DDR. Tam też pieniędzy nie brakowało, brakowało woli i dobrze przygotowanych kadr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż to: rządy rządami, ministerstwa ministerstwami, ale kiedy brak dobrych burmistrzów i sołtysów, postęp kuleje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie tak dawno wybieraliśmy sobie cudzoziemskich królów i nikogo to nie gorszyło. Cudzoziemscy architekci budowali nam najpiękniejsze pałace, cudzoziemscy malarze uwieczniali królów, magnatów i szlachtę. Cudzoziemscy generałowie prowadzili polskich żołnierzy do zwycięstwa, a cudzoziemscy inżynierowie budowali nam koleje, mosty i filtry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem całym sercem za powrotem do tej dobrej tradycji. Angażować dobrych, nie patrząc na paszporty. Często to także gwarancja lojalności i uczciwości, zważywszy, że z naszymi rodakami pod tym względem mamy sporo kłopotów, wystarczy popatrzeć na pierwsze strony gazet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek moglibyśmy się rozejrzeć za nowym premierem; ten, zdaje się, stracił energię i zdolność wyznaczania i realizacji celów. Na rynku jest paru świetnych, którzy się sprawdzili. Co Państwo na to, by zaangażować Billa Clintona? Z damami o nazwisku kończącym się na „ski” ma już doświadczenie, a prezydentem był świetnym (mówcą wręcz genialnym). Nie? To Toni Blair: fantastyczny polityk, wizjoner, rzutki i ambitny realizator z wielką charyzmą… A może Jose Maria Aznar? Poprowadził Hiszpanię ku niesamowitym sukcesom, bez fanfaronady, a za to z podziwu godną powagą i konsekwencją. Wszyscy trzej są w kwiecie wieku, w pełni zdolności… Wykorzystajmy je dla dobra Polski. Sprowadźmy sołtysów z Niemiec, to już się w przeszłości zdarzało i zawsze kończyło się spektakularnym postępem. Proszę zobaczyć, jakich administratorów mają w Holandii, w Austrii, w Alzacji. Proszę zobaczyć różnicę między niemieckojęzycznym Południowym Tyrolem, anektowanym w 1918 r. przez Włochy a resztą Italii: może by zaimportować grupę burgemeistrów, żeby zrobili porządek z opuszczonymi przez Boga i ludzi naszymi Ziemiami Zachodnimi?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-987564388806675383?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/987564388806675383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/987564388806675383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/blogger-odmawia-wspopracy-2.html' title='BLOGGER ODMAWIA WSPÓŁPRACY 2'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoGOE0MxPAI/AAAAAAAAAgM/GcnmQa4RN5A/s72-c/Tirolo+2+264.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-532607474885157186</id><published>2009-08-11T16:50:00.003+02:00</published><updated>2009-08-11T17:25:42.809+02:00</updated><title type='text'>BLOGGER ODMAWIA WSPÓŁPRACY</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoGM4Q49sUI/AAAAAAAAAgE/zFtk619JSe0/s1600-h/Tirolo+2+074.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368727129036796226" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 217px; CURSOR: hand; HEIGHT: 198px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoGM4Q49sUI/AAAAAAAAAgE/zFtk619JSe0/s320/Tirolo+2+074.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span lang="PL"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Żona stara mi się właśnie wytłumaczyć, że kilkusetkilometrowa jazda, intensywne zwiedzanie jakiegoś miejsca, krótki sen w hotelu i następnego dnia znów kilkusetkilometrowa jazda do innego miejsca do żaden relaks. „Nie mieści się w kanonach odpoczynku”. Jej zdaniem usiąść w jednym miejscu i się nudzić – to dopiero odpoczynek, to prawdziwe zbieranie sił przed czekającym nas powrotem do pracy. Książka, spacer. Krzyżówka. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;?xml:namespace prefix = o /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Ja całe życie namiętnie jeździłem z miejsca w miejsce. Od czterech lat osiadłem w Warszawie, gdzie moi szefowie uznali, że będę najbardziej pożyteczny, kiedy przykują mnie do biurka. Od tego są szefami, żeby lepiej wiedzieli. Już Konfucjusz mawiał, że cesarz ma zawsze rację, nawet, kiedy nie ma racji i dopiero podporządkowując się ślepo jego woli można osiągnąć stan niebiańskiego pokoju wewnętrznego…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Mnie jednak ciągnie. Mnie jednak piórko swędzi. Chciałbym pożreć oczami cały ten piękny świat, zanim zniknie. Czy świat, czy ja, na jedno wychodzi. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Siedzenie w jednym miejscu, choćby pięknym, wytwarza we mnie poczucie winy, że jeszcze tyle miejsc nie obejrzanych, tyle, mimo obietnic, nie odwiedzonych ponownie…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-532607474885157186?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/532607474885157186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/532607474885157186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/blogger-odmawia-wspopracy.html' title='BLOGGER ODMAWIA WSPÓŁPRACY'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SoGM4Q49sUI/AAAAAAAAAgE/zFtk619JSe0/s72-c/Tirolo+2+074.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-149564452116417411</id><published>2009-08-06T22:14:00.002+02:00</published><updated>2009-08-06T22:22:40.295+02:00</updated><title type='text'>NA GŁODZIE</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sns7Kg_-_iI/AAAAAAAAAfc/iLWaWya2Oyc/s1600-h/en+France+10+002.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366948432785112610" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 227px; CURSOR: hand; HEIGHT: 198px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sns7Kg_-_iI/AAAAAAAAAfc/iLWaWya2Oyc/s320/en+France+10+002.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jaki kryzys?&lt;br /&gt;Miliony ludzi na drogach i autostradach Europy. Centra handlowe pełne. W hotelach nie ma wolnych miejsc. Restauracje aż kipią od gości. Właściciele albo uczestniczą w konkursie na najbardziej bezczelny cennik, albo zapomnieli ile zarabia przeciętny Europejczyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego szukamy na wakacjach? No, czego? Odpoczynku?&lt;br /&gt;A co to znaczy?&lt;br /&gt;Jeśli oderwanie się od rytmu życia, jaki praktykujemy przez resztę roku, no to odpoczywamy. Zamknięci w metalowych puszkach, poruszających się za horrendalne pieniądze; pułapki na kółkach, które zawsze reklamują na pustych szosach, a które nigdy podobnej wolności nie zaznają, nie w Europie… Rozgrzani do czerwoności stoimy w megakorkach na autostradach lub u wjazdów do miast. Jeśli nas wcześniej szlag nie trafi, dobijemy do jakiejś wody, rozłożymy się wśród miliona innych nieszczęśników i pozwolimy się obdzierać ze skóry przez hotelarzy, restauratorów i dostarczycieli usług wszelkich, bez których szykowne wakacje byłyby blade.&lt;br /&gt;To ma być odpoczynek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nie.&lt;br /&gt;Bo chyba i podczas wakacji, jeszcze bardziej niż przez resztę roku, jesteśmy gotowi na największe poświęcenia w [poszukiwaniu piękna.&lt;br /&gt;U bram jakich miast się tłoczymy? W Bełchatowie i Bogatyni? Nie: tam, gdzie pięknie.&lt;br /&gt;Poszukujemy zapierających dech w piersiach widoków na góry lub z gór na doliny. Nad morzem to samograj, bo wszędzie pięknie, a najpiękniej tam, gdzie góry łączą się od razu z morzem. Lasy, pola, świeżutko po żniwach, dopiero co zabronowane, tworzą paletę, którą chcemy zachować pod powiekami na resztę niezbyt estetycznego roku.&lt;br /&gt;Dla estetyki gotowi jesteśmy na niebywały wysiłek, na poświęcenia.&lt;br /&gt;Odpoczynek? Jaki odpoczynek, jedziemy na głodzie. Głodzie piękna. Dajcie nam więcej piękna na co dzień, a zrezygnujemy z wakacji…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-149564452116417411?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/149564452116417411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/149564452116417411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/na-godzie.html' title='NA GŁODZIE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sns7Kg_-_iI/AAAAAAAAAfc/iLWaWya2Oyc/s72-c/en+France+10+002.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-8182499254218003491</id><published>2009-08-02T22:27:00.004+02:00</published><updated>2009-08-02T22:35:09.436+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SnX3w--vXGI/AAAAAAAAAfU/KNlQ7gZsQoc/s1600-h/Ziemime+Odzyskane.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365466951993744482" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 247px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SnX3w--vXGI/AAAAAAAAAfU/KNlQ7gZsQoc/s320/Ziemime+Odzyskane.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Jestem na Ziemiach Odzyskanych. No, może Pozyskanych, zważywszy, że akurat ten fragment nigdy do Polski nie należał. Nie był też własnością prastarego piastowskiego księcia. Pal sześć nazwę, jestem i już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkam w hotelu… powiedzieć nur für Deutsche to byłaby przesada; jest stolik zarezerwowany dla Polaków, segregacja narodowa działa bez zarzutu. Na korytarzach starsi państwo kłaniają ci się dźwięcznym „Guten Tag” albo „Grüss Gott” i mają trochę zdziwione miny, kiedy równie dźwięcznie odpowiadam „Dzień dobry”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zza okna dobiegają mnie odgłosy potańcówki w sąsiednim hotelu, bo dookoła praktycznie same hotele. Tamten hotel musi być mniej nur für Deutsche niż mój, bo kapela rżnie od ucha, lider wyśpiewuje „Hej sokoły” a chór wczasowiczów z nostalgią w głosie, wtóruje ze wszech sił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co z nas za Słowianie; Ukraińcy, Rosjanie: kiedy się zejdą, zaraz robi się chór polifoniczny, a my nawet głupiego „sto lat” bez fałszowania wyciągnąć nie potrafimy…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie myślę: może to i lepiej, że Niemcy mniej piją i w moim hotelu nie wyśpiewują patriotycznych pieśni z marzeniami o powrocie do Alte Heimat, bo mogłoby to być przez takich tubylców jak ja źle odebrane. I pies drapał Ukraińców, hej sokoły!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy już przeszedłeś deptakiem kilka razy tam i z powrotem, to ci się zaczyna nudzić, więc wsiadłem w samochód i pojechałem do powiatowego miasteczka, podobno w XII wieku jakiś słowiański książę tu władał. Przez dziesięciolecia władze miasteczka, powiatu, województwa; ba: władze centralne nie musiały mieć wielkiego przekonania, że miasteczko to pozostanie przy Macierzy, bo nie pofatygowali się nic odnowić: jak Niemiec w 45 zostawił, tak jest. Że tynk odpadł, dach się zapadł, a reszta liszajem obeszła, trudno, niech Niemiec ma. Ostatnio jednak coś się zmienia: obok wielkiej tablicy z flagą Polski i Unii Europejskiej poustawiano jakieś dźwigi, jakieś rusztowania: będziemy odnawiać. Na razie trochę wstyd przed wycieczkami z pobliskiego ex-DDR-u, bo patrzą na znaki swojej przeszłej świetności z taką samą miną, z jaką Polacy patrzą na ruinę Lwowa czy Stanisławowa.&lt;br /&gt;I dobrze, że Niemcy nie idą na cmentarz, bo dopiero by się zdziwili!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-8182499254218003491?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8182499254218003491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8182499254218003491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/08/jestem-na-ziemiach-odzyskanych.html' title=''/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SnX3w--vXGI/AAAAAAAAAfU/KNlQ7gZsQoc/s72-c/Ziemime+Odzyskane.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7114352512007221436</id><published>2009-07-17T22:40:00.003+02:00</published><updated>2009-07-17T22:46:58.001+02:00</updated><title type='text'>Czy to co twoje, ma być zatracone?</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SmDi829YOFI/AAAAAAAAAfM/nIMVQa0OuTI/s1600-h/Leszek+Ko%C5%82akowski.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359533091743873106" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 74px; CURSOR: hand; HEIGHT: 106px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SmDi829YOFI/AAAAAAAAAfM/nIMVQa0OuTI/s320/Leszek+Ko%C5%82akowski.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Boże, jak ja uwielbiałem, jak podziwiałem tego człowieka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z najskrytszych, niespełnionych marzeń moich było: poznać go! Ale nie tak przelotnie, powierzchownie, jak dziennikarz poznaje premierów i prezydentów gdzieś między schodami samolotu a drzwiami pokoju hotelowego, ale tak serdecznie… Nie podjąłem próby: z wiekiem docierała do mnie świadomość, że nie potrafiłbym być dla niego partnerem. „Zabierać jego cenny czas? To byłaby zbrodnia, dla mnie chwila przyjemności, dla reszty świata – kto wie? – strata rozdziału jego kolejnej książki czy eseju; a żal byłoby jednego choćby zdania”…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jednak stoję po tej samej stronie…&lt;br /&gt;… „Represje marca 1968 roku nie budziły we mnie uczucia grozy, lecz obrzydzenie. Ten wylew chamstwa i nienawiści nie był może całkiem nieoczekiwany, ujawnił jakąś stronę ówczesnego ustroju…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;… „Wszystkie prawie przejawy propagandy nienawiści ukazują się jako sposoby zbudowania braterskiej wspólnoty na świecie, a nienawiść do zła (albo tego, co każdorazowo jako zło bywa określane) czyni automatycznie nienawidzącego świętym, zupełnie jak gdyby chodziło tu o przykład logicznego prawa podwójnej negacji: kto nienawidzi tego, który nienawidzi rzeczy świętych, sam jest święty”…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa:&lt;br /&gt;Coraz to z ciebie, jako z drzazgi smolnej,&lt;br /&gt;Wokoło lecą szmaty zapalone;&lt;br /&gt;Gorejąc, nie wiesz, czy stawasz się wolny,&lt;br /&gt;Czy to co twoje, ma być zatracone?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy popiół tylko zostanie i zamęt,&lt;br /&gt;Co idzie w przepaść z burzą - czy zostanie&lt;br /&gt;Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament,&lt;br /&gt;Wiekuistego zwycięstwa zaranie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Rozglądam się: jakże pusto wokoło!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7114352512007221436?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7114352512007221436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7114352512007221436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/07/czy-to-co-twoje-ma-byc-zatracone.html' title='Czy to co twoje, ma być zatracone?'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SmDi829YOFI/AAAAAAAAAfM/nIMVQa0OuTI/s72-c/Leszek+Ko%C5%82akowski.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4633143503865120239</id><published>2009-07-14T21:38:00.002+02:00</published><updated>2009-07-14T21:42:03.571+02:00</updated><title type='text'>BUZEK</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SlzfYYqTU-I/AAAAAAAAAfE/ZypHP4DGSpY/s1600-h/BUZEK.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5358403266693780450" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 230px; CURSOR: hand; HEIGHT: 194px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SlzfYYqTU-I/AAAAAAAAAfE/ZypHP4DGSpY/s320/BUZEK.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Super. Jerzy Buzek został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.&lt;br /&gt;A mnie dźwięczą w uszach słowa Berlusconiego: „we Włoszech do urn poszło 65% uprawnionych do głosowania, nam się bardziej to stanowisko należy”… Fakt, że prof. Buzek został przewodniczącym to jego zasługa, niech się większość Polaków jego godnością nie nadyma.&lt;br /&gt;To, że oklaski, jakie rozległy się dziś w Strasburgu po słowach „Polska” i „Solidarność”, że Brytyjczyk, troje Niemców, Holender i Portugalczyk wychwalali Polskę i Polaków pod niebiosa, a oglądała to połowa kontynentu, to zasługa euroentuzjastów, zdecydowanej mniejszości polskiego narodu; wstydźcie się.&lt;br /&gt;Widzę przed oczami tytuł dzisiejszego NYT: „Dużo prestiżu, żadnej władzy”. Nieprawda. Parlament Europejski cieszy się nadzwyczajnym prestiżem na całym świecie, zwłaszcza poza Europą. Postrzegany jest jako instytucja, która potrafi połączyć w przyjazną całość narody, które odkąd się tu osiedliły po ostatnim zlodowaceniu, zajmowały się głównie wzajemnym masakrowaniem. Jerzy Buzek będzie się przez dwa i pół roku wypowiadać w imieniu PE na najważniejsze tematy. To ogromna władza. Nie ominą go kryzysy ani konflikty, do każdego będzie się musiał ustosunkować i wyznaczyć „standard europejski”. Skupić, zogniskować w sobie najlepsze tradycje europejskiego humanizmu, europejskiego i chrześcijańskiego szacunku dla człowieka, europejskiej tolerancji dla odmienności.&lt;br /&gt;Och, da sobie radę, choć pewnie będzie musiał nie raz i nie dwa gwałcić swą naturę poczciwiny i grzeszników potępiać.&lt;br /&gt;Mógłby zacząć od tych, którzy jeszcze nie podpisali Traktatu Lizbońskiego. Albowiem, powtórzę:&lt;br /&gt;Europa to nie „oni”, Europa to „my”. Kto występuje przeciw Europie, występuje przeciw nam. Cała reszta to mydlenie oczu tych, którzy działają na korzyść imperialnych zapędów putinowskiej Rosji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4633143503865120239?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4633143503865120239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4633143503865120239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/07/buzek.html' title='BUZEK'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SlzfYYqTU-I/AAAAAAAAAfE/ZypHP4DGSpY/s72-c/BUZEK.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7704899195085565726</id><published>2009-07-07T21:07:00.002+02:00</published><updated>2009-07-07T21:11:45.452+02:00</updated><title type='text'>SZKODA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SlOd3jRRb-I/AAAAAAAAAe8/vsS4T1hnrcE/s1600-h/MJ.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355797959559704546" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 114px; CURSOR: hand; HEIGHT: 114px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SlOd3jRRb-I/AAAAAAAAAe8/vsS4T1hnrcE/s320/MJ.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ja o Michaelu Jacksonie.&lt;br /&gt;Piszę, bo mam nieczyste sumienie: wyrzucam sobie, że pogardliwie odnosiłem się do Niemena, do jego dziwnego akcentu, do prostackich tekstów jego pierwszych przebojów; dziś wiem, że był prawdziwym artystą, całe życie poszukującym, nigdy nie zaspokojonym, nigdy nie osiadłym na żadnych laurach, nie hołdującym cielcowi złotemu polskiemu… „Liczy się tylko wysoka, wyrafinowana kultura, wszystko co jest „pop”, „folk”, czy po prostu radosną twórczością zdolnych amatorów, nie zasługuje na moją uwagę” – myślałem w duchu, a w przekonaniu tym utwierdzali mnie profesorowie mojej uczelni artystycznej.&lt;br /&gt;To prawda, zachowanie „wysokiej kultury”, przeniesienie jej wartości przez ciężkie czasy, w których liczą się tylko gusta motłochu i przemysł je zaspokajający, to święty obowiązek człowieka kultury. Ale też niektóre fenomeny kultury masowej powinny dawać do myślenia, choćby ze względów socjologicznych.&lt;br /&gt;Tak powszechne zainteresowanie zmarłym dziwakiem z Neverlandu, bez wątpienia zmusza do myślenia. Od czasów śmierci – z góry przepraszam za porównanie, ale samo się narzuca – papieża Jana Pawła II, rozpacz po czyjejś śmierci nie była tak szeroka i szczera. A przecież za życia, a nawet i po śmierci, o Jacksonie napisano wszystkie możliwe obrzydliwości; gdyby 10% stawianych mu oskarżeń było prawdziwe, od podstępnego wyłudzenia praw autorskich Beatlesów po pedofilię, zasługiwałby na pełne pogardy potępienie. Tymczasem zamiast potępienia jest uwielbienie.&lt;br /&gt;Nie jestem krytykiem muzyki pop, ale oczywiście mam na temat twórczości Jacksona swoje zdanie: do niedawna sądziłem, że to ludzka wydmuszka o głosie kastrata, w którą swój geniusz wlali tacy artyści jak John Landis, reżyser jego najgłośniejszych „clipów” czy Quincy Jones, jeden z najwybitniejszych kompozytorów i aranżerów ostatnich dziesięcioleci.&lt;br /&gt;Ale…&lt;br /&gt;Ale po nagłej śmierci Jacksona jego wytwórnia opublikowała zdjęcia z próby koncertu, jaki miał się odbyć niebawem w Londynie. Dwie piosenki, dwie aranżacje, dwa balety. Jestem pod ich ogromnym wrażeniem. Sądzę, że byłyby przebojami większymi od „Thrillera”, „Bad”, czy „Beat it”. I sądzę, że były dziełami sztuki, wyznaczającymi nowe granice dla muzyki nieklasycznej. Oczywiście: i za nimi stoją zapewnie wybitni kompozytorzy, „tekściarze” i choreografowie. Ale z jakichś względów, ich talenty potrafił zogniskować w jedno dzieło tylko Jackson.&lt;br /&gt;Dlatego mówię: szkoda. To mógłby być genialny koncert, niezapomniane przeżycie estetyczne dla tysięcy szczęściarzy, którzy obejrzeliby go na żywo i milionów słuchaczy. Ja mam takie przeżycie: debiut zespołu „Anawa” z Andrzejem Zauchą na „Famie” w Świnoujściu w 1973, kiedy to słowa Moczulskiego i muzyka Pawluśkiewicza połączyły się w niezapomnianą wartość… Dziś podobnych wrażeń mógłby dostarczyć ludziom nowy koncert Michaela Jacksona.&lt;br /&gt;Szkoda zatem, że tak utalentowany człowiek jak Michael Jackson zmarł zanim zdążył wyśpiewać dzieło swojego życia.&lt;br /&gt;Szkoda, że po zdyskontowaniu tego potencjalnego sukcesu nie zasiądzie już do przygotowywania następnego.&lt;br /&gt;Sztuka poniosła stratę, kultura poniosła stratę, ludzkość poniosła stratę. Jakkolwiek zgrzytałyby te słowa takim pięknoduchom jak ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7704899195085565726?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7704899195085565726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7704899195085565726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/07/szkoda.html' title='SZKODA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SlOd3jRRb-I/AAAAAAAAAe8/vsS4T1hnrcE/s72-c/MJ.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-167899998398041972</id><published>2009-07-03T21:51:00.005+02:00</published><updated>2009-07-03T22:14:03.565+02:00</updated><title type='text'>VIAGGIO IN ITALIA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sk5ipSa_PzI/AAAAAAAAAe0/mWZukKx2_M0/s1600-h/viaggio+in+Italia.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 115px; FLOAT: left; HEIGHT: 99px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354325468449292082" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sk5ipSa_PzI/AAAAAAAAAe0/mWZukKx2_M0/s320/viaggio+in+Italia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;"Viaggio in Italia" to oczywiście tytuł filmu Roberto Rosselliniego z 1954 r.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Na nieocenionej „Kulturze” obejrzałem – po raz kolejny, ale po długiej przerwie – jak Martin Scorsese prezentuje rewolucję, jaką stanowiły w światowej kinematografii filmy Rosselliniego, Viscontiego, Antonioniego i Felliniego, przełom lat 50. i 60. (nie znoszę tego zwrotu) ubiegłego stulecia…&lt;br /&gt;Przez chwilę ożyły młodzieńcze wspomnienia, stęchły zapach studenckich klubów filmowych, w których oglądałem, ba, pożerałem oczami tamte filmy.&lt;br /&gt;To pewnie dlatego, choć zakochany w kulturze francuskiej, po nocy śniłem o suszącej się w poprzek ulic bieliźnie i magicznej architekturze włoskiego baroku.&lt;br /&gt;Dzisiaj zorientowałem się, że na tamte filmy patrzę zupełnie inaczej.&lt;br /&gt;Oczywiście, mam za sobą ćwierć wieku Włoch, codzienny kontakt uczynił magię – jeśli nie codziennością, to czymś oczywistym…&lt;br /&gt;Wówczas, z tej strony żelaznej kurtyny, opowieści o żyjących dostatnio ludziach, przechodzących katuszę utraty wartości, zastąpionych gadżetami – wydawał mi się pociągającą dekadencją, abstrakcją, irytującą aberracją ludzi pozbawionych większych zmartwień. Dzisiaj tej egzotyki w filmach już się nie czuje.&lt;br /&gt;Nie ma też pustych ulic i chodników; Włochy to tłum, który czyni poruszanie się nieznośnym, który doskonale przesłania uroki baroku czy starożytności.&lt;br /&gt;Dziś tamte filmy wydają się linearne, to jest wydają się dziećmi literatury; rewolucyjnie sfilmowane, po mistrzowsku zagrane (Visconti i Antonioni potrafili wydobywać z aktorów genialne role, kompletnie wyzute z aktorstwa; Fellini, ten ze Słodkiego Życia i 8 i 1/2, zanegował aktorstwo przez jego groteskowe wyolbrzymienie, z naturszczykowskiego kiczu zrobił arcydzieło…&lt;br /&gt;Bardzo byłbym ciekaw, jak odbierają ówczesne kino dzisiejsi młodzi, wrażliwi ludzie. Czy chłoną je, jak ja chłonąłem Langa, Pudowkina czy Eisensteina, zafascynowany wielkością, ale świadom, że to okazy muzealne? Pewnie tak, wszak to już tylko historia, wcale nie tak bliska historia Włoch, historia kina…&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Acha; chciałbym poznać producenta, który chciałby podobne filmy wyprodukować dzisiaj. Pocałowałbym go w rękę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-167899998398041972?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/167899998398041972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/167899998398041972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/07/viaggio-in-italia.html' title='VIAGGIO IN ITALIA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sk5ipSa_PzI/AAAAAAAAAe0/mWZukKx2_M0/s72-c/viaggio+in+Italia.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-8430625289400228443</id><published>2009-06-17T22:07:00.003+02:00</published><updated>2009-06-17T22:09:42.849+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SjlNXvbTV1I/AAAAAAAAAes/VVsi464enJA/s1600-h/book.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348391102742484818" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 272px; CURSOR: hand; HEIGHT: 266px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SjlNXvbTV1I/AAAAAAAAAes/VVsi464enJA/s320/book.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W Studioopinii.pl mamy powody do zadowolenia (czytelnictwo!) i bogate plany na przyszłość, z uruchomieniem własnej TV internetowej włącznie.&lt;br /&gt;Wśród pomysłów na najbliższą przyszłość jest też zajęcie się dystrybucją e-booków, a także booków, czyli książek, tradycyjnych, poczynając od naszych, czyli napisanych przez członków Zespołu, moich czcigodnych Kolegów. Ja chyba umieszczę jako e-book mój Express Mediterranee, którego nakład wyczerpał się całkowicie.&lt;br /&gt;Z tą dystrybucją książek „tradycyjnych”, to chciałbym prosić o Państwa Radę. Pomysł jest taki, żebyśmy dawali szczególnie wartościowym, a niekoniecznie popularnym dziełom nasz „placet”, a zwracali się do Czytelników SO i innych, związanych z nami forów, żeby próbowali rozprowadzać je w swoich miejscach zamieszkania, w księgarniach, sklepach i wśród znajomych, dowolnym kanałem, za prowizją oczywiście, możliwie największą.&lt;br /&gt;Czy Państwa zdaniem taka droga jest prawidłowa? Czy znajdą się chętni do tego rodzaju współpracy? Zważywszy, że książka będzie kosztować średnio 25 zł, ile powinna wynosić prowizja? I, w ogóle, czy to dobry pomysł?&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-8430625289400228443?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8430625289400228443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8430625289400228443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/06/w-studioopinii.html' title=''/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SjlNXvbTV1I/AAAAAAAAAes/VVsi464enJA/s72-c/book.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7139433162602384472</id><published>2009-06-13T18:18:00.003+02:00</published><updated>2009-06-13T18:22:45.031+02:00</updated><title type='text'>MUSZĘ TO PRZEMYŚLEĆ</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SjPR_R9Lk4I/AAAAAAAAAek/fiUyDhcQvwQ/s1600-h/THINKER.bmp"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346848067700888450" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 245px; CURSOR: hand; HEIGHT: 208px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SjPR_R9Lk4I/AAAAAAAAAek/fiUyDhcQvwQ/s320/THINKER.bmp" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;No tak, teraz już mniej więcej wiadomo: od początku września, jeśli nic się nie wydarzy niespodziewanego, najprawdopodobniej w niedzielę, ruszy w TVN24 mój nowy, godzinny program.&lt;br /&gt;W dalszym ciągu będą to nudy na pudy większości widzów nie interesujące, to jest o sprawach zagranicznych, choć może z większymi wycieczkami w sprawy polskie, a już polonijne to na pewno. Zobaczymy, czy owe „wycieczki” zainteresują widzów normalnie sprawami zagranicznymi nie zainteresowanych.&lt;br /&gt;Tu i ówdzie planujemy wciągnąć widzów do współdziałania.&lt;br /&gt;Godzina sam na sam z kamerą. Bez gości, zasadniczo bez łączeń. Na żywo.&lt;br /&gt;Tak na oko: to się nie może udać, nieprawdaż?&lt;br /&gt;A jeśli znów będzie fiasko, jak z „Żadnych Granic”, które namiętnie oglądali wyłącznie urzędnicy i funkcjonariusze MSZ?&lt;br /&gt;Hmmmm…. Muszę to przemyśleć…&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7139433162602384472?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7139433162602384472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7139433162602384472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/06/musze-to-przemyslec.html' title='MUSZĘ TO PRZEMYŚLEĆ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SjPR_R9Lk4I/AAAAAAAAAek/fiUyDhcQvwQ/s72-c/THINKER.bmp' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3549861398225813302</id><published>2009-06-08T20:17:00.008+02:00</published><updated>2009-06-08T20:27:29.446+02:00</updated><title type='text'>POTWORY</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Si1XYbWTrII/AAAAAAAAAec/kY6N0A2fjtI/s1600-h/fascism.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345024409928445058" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 205px; CURSOR: hand; HEIGHT: 191px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Si1XYbWTrII/AAAAAAAAAec/kY6N0A2fjtI/s320/fascism.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Że socjaliści dostali w kość, to mnie wcale nie dziwi. To od lat formacja jałowa, która nie nadąża za rozwojem społecznym i – zwłaszcza – gospodarczym, wciąż zakorzeniona w marksizmie, opowiadająca bajki o „proletariacie” (po łacinie znaczy: „potomstwo”). Tony Blair dał socjalistom szansę, ale ją przeoczyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Triumfujące mieszczaństwo znajduje swoją idealną reprezentację w partiach chadeckich, czyli umiarkowanie religijnych (ciekawe: gdy mówimy o tureckiej AKP, albo o jednej z Muzułmańskich Lig Pakistanu, też umiarkowanie religijnych, wielu przechodzi dreszcz), zgromadzonych w PPE/EPP, choć nie do końca jest zrozumiałe, dlaczego mieszczanie uparli się nazywać „ludowcami”. Ale to też nie dziwi; u mieszczan idei przewodniej brakuje jeszcze dłużej niżu socjalistów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniej normalne jest jednak exploit różnych zwariowanych ekstremistów. Jobbik na Węgrzech, Partia Prawdziwych Finów, Partia Wielkiej Rumunii, Liga Północna, Brytyjska Partia Narodowa, UKIP, holenderska Partia Wolności, FPÖ, grecka KKE, irlandzki i estoński Libertas, duński DF… Te wszystkie ugrupowania, zdobyły od 8 do 15% preferencji, a wszystkie dyszą żądzą rozwalenia Europy, rozwalenia społeczeństwa mieszczańskiego…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co nam to mówi?&lt;br /&gt;Czy analogie historyczne są w tym wypadku prorocze? Czy wyłażące spod ziemi potwory zwiastują kataklizm?&lt;br /&gt;Chyba nie pesymizmem, lecz zwykłym realizmem będzie snucie dość czarnych scenariuszy na najbliższe lata.&lt;br /&gt;Zwłaszcza, że nikt się temu nie przeciwstawia, najlepsi poprzestają na zwykłej konstatacji…&lt;br /&gt;Zwłaszcza, że Europejczycy zapomnieli, jak pachnie wojna i zdają się do niej tęsknić.&lt;br /&gt;Zwłaszcza, że brakuje punktów odniesienia…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3549861398225813302?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3549861398225813302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3549861398225813302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/06/potwory.html' title='POTWORY'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Si1XYbWTrII/AAAAAAAAAec/kY6N0A2fjtI/s72-c/fascism.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6118559044452049853</id><published>2009-05-26T20:23:00.003+02:00</published><updated>2009-05-26T21:06:32.479+02:00</updated><title type='text'>MAM DOSYĆ I NIE CHCĘ</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Shw74OKbT9I/AAAAAAAAAeU/-X3vopKMSFM/s1600-h/en+france+9+240.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340209095215108050" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 233px; CURSOR: hand; HEIGHT: 211px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Shw74OKbT9I/AAAAAAAAAeU/-X3vopKMSFM/s320/en+france+9+240.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Szanowni Państwo,&lt;br /&gt;Od kilku miesięcy nawet tu nie zaglądałem.&lt;br /&gt;Proszę o wybaczenie.&lt;br /&gt;Byłem wyczerpany fizycznie i psychicznie. Nadal jestem, choć może pojawiają się pierwsze oznaki poprawy. Źle znoszę ludzkie towarzystwo, nie mam ochoty na kontakty, za to wielkie zapotrzebowanie na samotność, ciszę i refleksję.&lt;br /&gt;Nie wiem jeszcze, czy wrócę do pisania tego blogu, może kiedyś, ale pewnie nie tak regularnie i często, jak kiedyś. Chciałbym napisać książkę, ba, kilka książek, ale przy obecnym rytmie mojej pracy jest to wykluczone, to też powoduje wewnętrzną niewygodę.&lt;br /&gt;Polska to męczący kraj; okazuje się, że nawet bardziej niż zabałaganione i pozbawione nadziei na poprawę Włochy. Zajmowanie się polską polityką powoduje, że czuję się brudny. Tu jakakolwiek argumentacja nie przynosi najmniejszego efektu. Tu się nic od czasów sarmackiej swawoli nie zmieniło. To wszyscy mają gęby powypychane „narodem”, „ojczyzną”, a nawet „Bogiem”, ale są jak ci zboczeńcy, onanizujący się za krzakiem, tak, żeby dzieci widziały ich nabrzmiałe, kostropate genitalia.&lt;br /&gt;„Typowo polskie wartości” to warcholstwo, pijaństwo, bandytyzm, hucpa. Zabić 16-latka na święcie miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim. Kurski z Cugier-Kotką na kanapie. Przekręcone przez Kownackiego 100 milionów to „czarna propaganda”. Rząd PO-PSL „robi demolkę państwa”. „Siła spokoju”.&lt;br /&gt;Mam dosyć i nie chcę.&lt;br /&gt;Proszę zrozumieć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6118559044452049853?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6118559044452049853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6118559044452049853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/05/mam-dosyc-i-nie-chce.html' title='MAM DOSYĆ I NIE CHCĘ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Shw74OKbT9I/AAAAAAAAAeU/-X3vopKMSFM/s72-c/en+france+9+240.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7083163954083344694</id><published>2009-03-23T10:41:00.002+01:00</published><updated>2009-03-23T10:51:44.534+01:00</updated><title type='text'>PROSZĘ PISAĆ</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/ScdbpBAY6XI/AAAAAAAAAeM/bkcVfTIoY8Y/s1600-h/Stambu%C5%82+3.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316318645336992114" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 213px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/ScdbpBAY6XI/AAAAAAAAAeM/bkcVfTIoY8Y/s320/Stambu%C5%82+3.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Drodzy Państwo!&lt;br /&gt;Ja chwilowo nie mogę, ale wszystkich Państwa gorąco zapraszam do dalszej wymiany poglądów na tych stronach. Dziękuję Pani Magdzie, że próbuje reanimować to forum. Kiedy tylko mogę, czytam Państwa listy!&lt;br /&gt;Pozdrawiam – Jacek Pałasiński&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7083163954083344694?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7083163954083344694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7083163954083344694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/03/prosze-pisac.html' title='PROSZĘ PISAĆ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/ScdbpBAY6XI/AAAAAAAAAeM/bkcVfTIoY8Y/s72-c/Stambu%C5%82+3.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4267434630204929399</id><published>2009-03-10T18:54:00.003+01:00</published><updated>2009-03-10T19:01:53.379+01:00</updated><title type='text'>WROGIE PAŃSTWO</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sbaq3-VtQMI/AAAAAAAAAeE/CAmVSChC3rE/s1600-h/stra%C5%BC+miejska.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311620689133650114" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 248px; CURSOR: hand; HEIGHT: 209px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sbaq3-VtQMI/AAAAAAAAAeE/CAmVSChC3rE/s320/stra%C5%BC+miejska.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Koło TVN-u, co wieczór, strażnicy miejscy rozkoszują się wypisywaniem mandatów Bogu ducha winnym ludziom, którzy nie przyjechali tu na ksiuty, tylko do pracy. Miasto nie dopełniło swojego obowiązku i nie zbudowało parkingów dla tych ciężko i uczciwie pracujących, porządnych ludzi, mimo, że zdziera podatki, wyciąga rękę do państwa i Europy oraz kupczy nieswoim. I do tego – szczyt bezczelności – okrada porządnych ludzi wlepiając im mandaty.&lt;br /&gt;Niech Pani da, Pani Prezydent, tym ludziom szansĘ, a z pewnością zaparkują zgodnie z przepisami. Wtedy, będzie Pani miała moralne prawo ukarać tych, którzy popełniają wykroczenia. Teraz, nie ma Pani takiego prawa.&lt;br /&gt;Co też tkwi w głowie wypisującego mandaty strażnika? Sadystyczna przyjemność, że pozbawił tylu ludzi ciężko zarobionych pieniędzy? Przecież strażnik widzi, że ci ludzie postawili drogie, wzięte na kredyt samochody jednym kołem w rowie, byle nie utrudniać ruchu na podrzędnej uliczce. Ale nieważne: łup mandacik. Stoją na chodniku, którym nikt nigdy nie chodzi, bo nie ma skąd i dokąd, ale nic to: łup mandacik.&lt;br /&gt;Jak oni mogą wieczorami spokojnie zasypiać, kiedy skrzywdzili tylu bliźnich? Co powiedzą świętemu Piotrowi, kiedy staną przed jego obliczem? „Ja tylko wykonywałem rozkazy”? Od paru dziesięcioleci to już się świętemu Piotrowi osłuchało. Nam też!&lt;br /&gt;Państwo polskie nie lubi Polaków, to oczywiste. Nic dziwnego, że Polacy też za państwem polskim nie przepadają. Państwo polskie robi Polakom na złość, krzywdzi Polaków. A my co? Pokornie, jak te owieczki na rzeź?&lt;br /&gt;Na tym forum namawiają mnie nie którzy Państwa, bym zajął się polityką. Jedyna partia, do której mógłbym się zapisać, ba, założyć, to partia automobilistów. Skrzywdzonych, wykorzystywanych, prześladowanych, w imię jakiegoś abstrakcyjnego prawa, zwanego „kodeksem drogowym”. Jeżeli kodeks obraca się przeciwko społeczeństwu, to do diabła z takim kodeksem. Zwłaszcza, kiedy egzekwuje się go rygorystycznie w imieniu państwa, które serwuje automobilistom najgorsze drogi na tym kontynencie, najgłupsze zakręty, absurdalne ograniczenia, fatalną sygnalizację drogową, jeszcze gorszą informację, fatalną sygnalizację świetlną, zero parkingów i obwodnic, wzbudzające pobłażliwość, pożal się Boże autostrady… Nie, to państwo nie ma moralnego prawa brać większości mandatów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Nie zapisano mi żadnego mandatu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4267434630204929399?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4267434630204929399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4267434630204929399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/03/wrogie-panstwo.html' title='WROGIE PAŃSTWO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sbaq3-VtQMI/AAAAAAAAAeE/CAmVSChC3rE/s72-c/stra%C5%BC+miejska.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7712154304280881858</id><published>2009-03-03T20:18:00.007+01:00</published><updated>2009-03-03T20:33:12.846+01:00</updated><title type='text'>GABON</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sa2EJROaqfI/AAAAAAAAAd8/Sz_ipVKylPk/s1600-h/libreville.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309044830517242354" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 227px; CURSOR: hand; HEIGHT: 241px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sa2EJROaqfI/AAAAAAAAAd8/Sz_ipVKylPk/s320/libreville.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ach, Gabończykiem być… Córka „odwiecznego”, rządzącego już 42 lata prezydenta Omara Bongo, pani Pascaline Bongo Ondimba była, to prawda, ministrem Spraw Zagranicznych Gabonu, ale prezydent miał na tyle dobrego smaku, że nie mianował żadnego ze swoich jedenaściorga braci i sióstr premierem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochód na głowę mieszkańca jest w Gabonie nieco niższy niż w Polsce (16 tys. $ u nas i prawie 14 tys. u nich; PKB u nich rośnie szybciej), ale warunki klimatyczne są w Gabonie nieporównanie lepsze. Choć leży na równiku, to jednak głównie na płaskowyżu, co powoduje, że temperatury rzadko przekraczają 30 stopni a „zimą”, tj w lipcu, można się potrząść z chłodu, bo i za dnia bywa mniej niż 20 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieco mniejsze terytorium od Polski zamieszkane jest przez nieco mniej ludności niż w Warszawie: tłok nie powinien być w Gabonie problemem. Niemal cała powierzchnia kraju to parki narodowe, a Gabończycy mają co chronić, bo przyroda jest tam w swoim najwyższym splendorze. Do tego prawie 900 km wybrzeża, porzeźbionego w przepiękne fiordy, zatoki i estuaria wielu rzek, z których najdłuższa jest dłuższa od Wisły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gabon leży na morzu ropy naftowej (ale ponad 70% swojego zapotrzebowania na energię czerpie z ekologicznej siły rzek), ponadto posiada największe na świecie pokłady manganu, mnóstwo uranu, złoto, by nie wspomnieć już o żelazie, diamentach, niobie, ołowiu i cynku… Gaboński marmur należy do najpiękniejszych na świecie. Stocznie produkują statki, cenione na całym wschodnim wybrzeżu Afryki. Opieka społeczna należy do najbardziej rozwiniętych w Afryce, podobnie jak szpitalnictwo. Siły zbrojne liczą 5000 żołnierzy, ale kroniki nie odnotowują jakichś większych afer korupcyjnych, związanych z zakupem broni, jak to ma miejsce w bliżej położonych mocarstwach.&lt;br /&gt;No i nazwa: Portugalczycy nazwali ten kraj „Gaboa” – „Schronienie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto: Libreville za africantravel.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7712154304280881858?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7712154304280881858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7712154304280881858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/03/gabon.html' title='GABON'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/Sa2EJROaqfI/AAAAAAAAAd8/Sz_ipVKylPk/s72-c/libreville.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5471645615700406533</id><published>2009-02-24T20:18:00.003+01:00</published><updated>2009-02-24T22:12:07.302+01:00</updated><title type='text'>DMUCHAJĄ NAS!!!</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SaRJFfBZ5-I/AAAAAAAAAds/JXSIgG7j4-o/s1600-h/bassotti.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306446619524851682" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 111px; CURSOR: hand; HEIGHT: 131px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SaRJFfBZ5-I/AAAAAAAAAds/JXSIgG7j4-o/s320/bassotti.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zauważyli Państwo wiadomość, która mnie osobiście mocno poruszyła? Jak wylicza portal Money.pl, co trzecia lokata bankowa przynosi straty. Państwo widzą reklamy: przynieś nam swoje pieniądze, a zarobisz 7, 8 albo nawet 9%, a tak naprawdę, w 30% przypadków dmuchają nas na tyle bezczelnie, że te procenty nie pokrywają strat: podatku Belki, inflacji, bankowej prowizji. W rezultacie, odbierają Państwo mniej pieniędzy niż przynieśli.&lt;br /&gt;Jeśli przyniosą Państwo na 1 miesiąc 10 ciężko zarobionych tysięcy złotych do Banku Citi Handlowy (Citi, lider rynku reklamowego, uratowany zostanie przed bankructwem przez pieniądze amerykańskiego podatnika), stracą Państwo 15 złotych. Albo też i 16, jeśli wybiorą Państwo opcję „gold”; tylko 13, jeśli będzie to zwyczajne „citikonto”… Ale może być gorzej: w Fortis Banku (zbankrutowanym Belgu, utrzymywanym nad powierzchnią za publiczne pieniądze), okradną Państwa z 19,10 złotych, a w Banku Pocztowym – cwaniaki nade wszystkie inne – na 22,50 złociszy…&lt;br /&gt;Jeśli chcą Państwo ulokować (zamrozić) swoje 10 tysięcy złotych na 3 miesiące to stracą Państwo od 37 do 39 zł w Citihandlowym, 40 zł w PKO BP i od 57,3 do 75,50 zł w Panku Pocztowym.&lt;br /&gt;Na 6 miesięcy? Stracą Państwo odpowiednio – 70 do 74 zł w CitiHandlowym, 72 zł w PKO BP i od 94,30 do 151 zł w nieocenionym Banku Pocztowym.&lt;br /&gt;Na rok? W CitiHandlowym – straty wyniosą od 123,70 złotych, do 139,90 zł; 132,60 w PKO S.A i prawie 302 zł w Banku Pocztowym.&lt;br /&gt;Na dwa lata najgorsze są lokaty w BZK WBK – 53 zł; w Banku BPH, 117,80 zł w PKO BP i aż 176,30 zł. w Fortis Banku.&lt;br /&gt;Owszem, na 2//3 lokat można zarobić; stosunkowo najwięcej, bo aż 21 zł i 40 gr w jeden miesiąc w Eurobanku, 85 zł 50 gr w trzy miesiące w VW Bank, 128 zł 50 gr w sześć miesięcy Banku Meritum; ponad 346 zł w rok w rok w VW Banku i nawet 514 zł w 2 lata w Eurobanku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krzyczę czasem na młodszych Kolegów, że mają bolszewicka duszę, że oburzają się, że ktoś „za dużo” zarabia.&lt;br /&gt;Najwyraźniej i ja mam z tym problemy, bo jeśli banki okradają mnie, obiecując zarobek, to ja chciałbym, żeby taki bank odgórnie potrząsnąć i trząść tak długo, aż zwróci biednym ludziom uczciwie zarobione pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5471645615700406533?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5471645615700406533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5471645615700406533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/02/zauwazyli-panstwo-wiadomosc-ktora-mnie.html' title='DMUCHAJĄ NAS!!!'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SaRJFfBZ5-I/AAAAAAAAAds/JXSIgG7j4-o/s72-c/bassotti.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6767428277495645842</id><published>2009-02-21T11:43:00.003+01:00</published><updated>2009-02-21T12:16:22.840+01:00</updated><title type='text'>ATLANTYDA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SZ_iJu55NwI/AAAAAAAAAdc/X6XtOE7la3w/s1600-h/Sunken.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SZ_gCyL4jxI/AAAAAAAAAdU/g9Aw7d7ZxlY/s1600-h/ATLANTIS.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305205224501710610" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 188px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SZ_gCyL4jxI/AAAAAAAAAdU/g9Aw7d7ZxlY/s320/ATLANTIS.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;No i już wiemy gdzie jest Atlantyda. Dzięki Gogle Earth, które niedawno „odkryło” dla ciekawskich oczu również dna oceanów.&lt;br /&gt;Od czasu opisania Ἀτλαντὶς νῆσος w dwóch osobnych dziełach przez Platona, trwają próby ich odnalezienia. Miała być Atlantyda większa od Libii i Azji razem wziętych, jednak znajomość współczesnych Platonowi ludzi obu tych kontynentów („Libią” nazywano dzisiejsza Afrykę) nie była zbyt pogłębiona. Lokowano ją w Ameryce, na Antarktydzie, Spitzbergenie, na Santorini, na Krecie, a jest tutaj, proszę popatrzeć: http://www.corriere.it/Primo_Piano/Scienze_e_Tecnologie/2009/02/20/pop_atlantide.shtml&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, jest i zła wiadomość. To wszystko nieprawda. Te linie, to pozostałość po sonarze, badającym dno Atlantyku. Linie się rozwiały, a wraz z nimi marzenia o doskonałej krainie, w której ciepłe źródła zaopatrywały łaźnie, a zimne – domowe pielesze. W której złoto, srebro i diamenty były równie powszechne, co pospolite drzewa owocowe, góry chroniły prze zimnymi wiatrami, a na łąkach, wśród strumieni i jezior, pasły się nieprzebrane stada łagodnych zwierząt…&lt;br /&gt;A tak by się nam w czasie kryzysu Atlantyda przydała…&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SZ_iJu55NwI/AAAAAAAAAdc/X6XtOE7la3w/s1600-h/Sunken.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SZ_iJu55NwI/AAAAAAAAAdc/X6XtOE7la3w/s1600-h/Sunken.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6767428277495645842?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6767428277495645842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6767428277495645842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/02/atlantyda.html' title='ATLANTYDA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SZ_gCyL4jxI/AAAAAAAAAdU/g9Aw7d7ZxlY/s72-c/ATLANTIS.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3822206921637222996</id><published>2009-02-06T19:33:00.002+01:00</published><updated>2009-02-06T19:37:29.170+01:00</updated><title type='text'>O CO WALCZYLIŚMY</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYyDVKbVrcI/AAAAAAAAAdM/s7jaFIkjhMs/s1600-h/st%C3%B3%C5%82.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299755261107744194" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 121px; CURSOR: hand; HEIGHT: 121px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYyDVKbVrcI/AAAAAAAAAdM/s7jaFIkjhMs/s320/st%C3%B3%C5%82.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Obejrzałem, wysłuchałem i sądzę, że dyskutującym w 20 rocznicę Okrągłego Stołu umknęła bardzo istotna kwestia: o co walczyliśmy.&lt;br /&gt;Ta nieświadomość ciąży nad całym dwudziestoleciem, przesądza o sukcesach lub niepowodzeniach kolejnych formacji politycznych.&lt;br /&gt;A zatem, jeszcze raz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Alternatywą dla komunizmu nie jest antykomunizm.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Prześladowania przez NICH nas i naszych idei nie może zastępować prześladowanie przez NAS ich i ich idei.&lt;br /&gt;Alternatywą dla ICH draństwa nie może być NASZE draństwo.&lt;br /&gt;Alternatywą dla prześladowań AK-owców przez komunistów po wojnie nie powinno być prześladowanie PZPR-owców w wolności.&lt;br /&gt;Alternatywą dla Trybuny Ludu nie jest Ludu Trybuna, ale Times, Welt, Zuercher Zeitung, Corriere i NYT.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Alternatywą dla komunizmu jest liberalizm.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To sprawienie, by KAŻDY Polak czuł się w swojej ojczyźnie u siebie, będzie naprawieniem historycznych krzywd, przyniesionych do Polski na sowieckich bagnetach.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;To wolność, nie represje, przesądzą o prawdziwej klęsce komunizmu.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Reszta jest zapisana w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Konstytucji RP i Kodeksie Karnym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3822206921637222996?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3822206921637222996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3822206921637222996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/02/o-co-walczylismy.html' title='O CO WALCZYLIŚMY'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYyDVKbVrcI/AAAAAAAAAdM/s7jaFIkjhMs/s72-c/st%C3%B3%C5%82.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5634142237869021377</id><published>2009-02-03T15:01:00.003+01:00</published><updated>2009-02-03T15:06:25.323+01:00</updated><title type='text'>WINY POBŁAŻLIWYCH NAUCZYCIELI</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYhPE-GiMGI/AAAAAAAAAdE/PDY79xaAmmM/s1600-h/prezesik.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298571908409864290" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 73px; CURSOR: hand; HEIGHT: 93px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYhPE-GiMGI/AAAAAAAAAdE/PDY79xaAmmM/s320/prezesik.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Około 25% Polaków głosuje na człowieka, który myli podstawowe pojęcia, np. nie odróżnia narodu od państwa. Podczas „kongresu” PiS, prezes tego ugrupowania Jarosław Kaczyński przemawiał: „&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Musimy mieć to samo, co inni, to samo, co inne duże europejskie narody. Zapomnijmy raz na zawsze z tym opowiadaniem, że Polska jest małym europejskim narodem, co często można usłyszeć. Nie proszę państwa, Polska jest dużym europejskim narodem i powinniśmy mieć to wszystko, co mają inne europejskie narody”.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tak to jest, jak nauczyciele bywają zbyt pobłażliwi i przepuszczają z klasy do klasy uczniów, którzy nie wiedzą, że „Polska” jest państwem, a narodem są „Polacy”.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Zapomnijmy raz na zawsze z tym opowiadaniem”…&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; A pani od polskiego, co robiła zamiast uczyć prezeska podstaw gramatyki, podstaw logiki?&lt;br /&gt;Podobno &lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Często można usłyszeć, że „Polska jest małym narodem europejskim”.&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; Nieeee… Jeżeli już, to, że „Polacy są małym narodem europejskim”. Ale nie można, wbrew opinii pana prezesa, usłyszeć niczego podobnego. Ani często, ani rzadko. Bo takie brednie mogłaby opowiadać wyłącznie osoba niespełna rozumu, a po co zaprzątać sobie głową osobami na tyle nierozsądnymi, że gotowe są utrzymywać, że siódmy o do liczebności naród europejski jest „mały”?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Powinniśmy mieć to wszystko, co mają inne duże europejskie narody”.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;Święte słowa. Zapracujmy sobie na to. Zaczynając od uważania na lekcjach polskiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5634142237869021377?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5634142237869021377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5634142237869021377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/02/winy-pobazliwych-nauczycieli.html' title='WINY POBŁAŻLIWYCH NAUCZYCIELI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYhPE-GiMGI/AAAAAAAAAdE/PDY79xaAmmM/s72-c/prezesik.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7272994543629924613</id><published>2009-01-31T22:01:00.002+01:00</published><updated>2009-01-31T22:04:46.444+01:00</updated><title type='text'>MÓWCIE MI BRIGITTE, czyli żale psubrata</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYS8oikQG5I/AAAAAAAAAc8/7TlXkjIFGDk/s1600-h/gatti+Jan.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297566466354191250" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 254px; CURSOR: hand; HEIGHT: 180px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYS8oikQG5I/AAAAAAAAAc8/7TlXkjIFGDk/s320/gatti+Jan.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Podróże kształcą; dzisiaj, choć sobota, odbyłem podroż do supermarketu. Ja tego szczerze nie znoszę, zwłaszcza przy sobocie, ale kiedy biały serek z lodówki przemówił do mnie ludzkim głosem, prosząc, żebym mu obciął siwą brodę – postanowiłem, że muszę.&lt;br /&gt;Podróż okazała się pouczająca, bo przy ruchomych schodach z garażu stała pani z puszką. Na wieczku był otworek, na boku – fotografia kotka, a mnie na kotka każdy weźmie.&lt;br /&gt;Wrzuciłem więc pieniążek i spytałem, na który to przytułek, czy przypadkiem na ten, na który zapisuję swój 1%. A gdzie tam. Inny. W samym centrum Warszawy, tuż obok TVN-u, tam gdzie się kręci „Good Morning Vietnam”, czyli „Dzień dobry TVN”. Przytułek mieści się w prywatnym mieszkaniu, parę starszych pań poświęca wszystko co ma, żeby się bezdomnymi zwierzakami opiekować, ale nie dają rady. „Tak strasznie trudno o wolontariuszy” – użaliła się pani z puszką.&lt;br /&gt;I od słowa do słowa, opowiedziała mi, z zachwytem na twarzy, że istnieje na świecie taka oaza szczęśliwości, Rzym się nazywa, gdzie wolontariuszy jest mnóstwo, a kto zadeklaruje w gminie, że chce się zaopiekować bezdomnymi zwierzętami, ten – „niech pan sobie wyobrazi!” – dostaje od gminy kocie żarcie!&lt;br /&gt;Szczera prawda, pani z puszką nic nie przesadziła. W Rzymie tak właśnie jest. Nasze kocurki pochodzą oczywiście z jednego z dziesiątek przytułków, w których siedzi więcej wolontariuszy niż psów. Kiedy stawialiśmy z żoną pierwsze kroki w naszej działalności dobroczynnej na rzecz kotów, odkryliśmy natychmiast, że nad każdym bezdomnym kotem czuwa z pół tuzina ludzi, znoszą mu smakołyki, tak, że, bestie z nadwagą, przebierają we frykasach z wyrazem znudzenia na twarzach. No, niech będzie: na pyskach.&lt;br /&gt;Dlaczego w takim razie, u licha, w Warszawie, w Polsce, brak wolontariuszy? W dalekim Dubaju miałem szczęście spotkać Polskę, panią Czesię W., która po 50-stopniowym upale uganiała się za każdym dubajskim kotem, dbała o niego, leczyła, sterylizowała, raz dziennie robiła objazd całego miasta, wysypując w upatrzonych miejscach krokanty. Słyszałem o polskiej pani doktor, która – już nie pamiętam w którym kraju afrykańskim – uchodziła za święta od kotów.&lt;br /&gt;A tu nie mija tydzień, bym nie czytał o jakimś makabrycznym odkryciu w którym z mniej lub bardziej zaimprowizowanym przytułku, o straszliwych warunkach, w których muszą gnieździć się i zdychać – z głodu, z chorób, z wycieńczenia, z żałości – polskie psiaki i kociaki. Ostatnio oglądałem zdjęcia ustawionych jedna na drugiej klatek, w których wygłodzone rasowe psy załatwiały się jedno na drugie, w części klatek leżały już od dawna zwłoki zmarłych zwierząt, których nikt nie usunął… Kiedy latem jeżdżę na motorze, przejeżdżam – choć nie powinienem, bo za bardzo to przeżywam – koło podwarszawskiego schroniska. Zza murów dobywa się smród i ujadanie, ale nie to jest okropne. Okropne jest to, że wokół murów stoi zawsze kilkadziesiąt innych psiaków. Można dokładnie poznać, które zostały porzucone niedawno, a które mają już pewną włóczęgowską praktykę. Szturmują bramy tego raju za murami, gdzie jest pewny posiłek i gdzie – przede wszystkim – jest ktoś, kto okaże im choć odrobinę serca. Choć i tam – reguły bywają bezlitosne: „muszą cię adoptować – a jak nie – to cię zabijemy”. Och, przepraszam, po polsku to się nazywa „uśpimy”. Polacy, jak Hamlet, nie nauczyli się rozróżniać między snem a śmiercią, dlatego zabijanie zwierząt nazywają usypianiem…&lt;br /&gt;Cóż – do żadnej partii nie wstępowałem i pewnie nie wstąpię. Chyba, że powstanie partia obrony zwierząt. Rozumiem, że Polacy mogą nie kochać innych Polaków, stąd ten niespotykany w innych szerokościach geograficznych stopień animozji między nami. Ale nie rozumiem, dlaczego jesteśmy tacy niedobrzy dla tych, którzy nas bezinteresownie kochają. Moich braci psów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7272994543629924613?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7272994543629924613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7272994543629924613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/01/mowcie-mi-brigitte-czyli-zale-psubrata.html' title='MÓWCIE MI BRIGITTE, czyli żale psubrata'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYS8oikQG5I/AAAAAAAAAc8/7TlXkjIFGDk/s72-c/gatti+Jan.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-2363335422822604720</id><published>2009-01-24T10:58:00.002+01:00</published><updated>2009-01-24T11:01:30.746+01:00</updated><title type='text'>NIEBEZPIECZEŃSTWO OBAMA</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SXrm4JJtsqI/AAAAAAAAAcc/fyr85Dd35yA/s1600-h/obama.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294798164131164834" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 150px; CURSOR: hand; HEIGHT: 145px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SXrm4JJtsqI/AAAAAAAAAcc/fyr85Dd35yA/s320/obama.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pierwsze decyzje nowego prezydenta zawierają w sobie pewną ilość potencjału destrukcyjnego.&lt;br /&gt;Decyzja o wyciągnięciu ręki do świata islamu jest z pewnością podyktowana pozytywnymi uczuciami, ale Obama nie nakreślił żadnego limitu. Gdzie kończy się dialog? Gdzie zaczyna walka? Czy Ameryka będzie prowadzić partnerskie negocjacje z Hamasem? Z talibami, kontrolującymi dziś 53% Afganistanu (wg danych ISAF). Zakładamy, choć bez pewności, że z nimi nie. Ale czy Obama będzie dialogował np. z Muhammedem Sajjidem al-Tantawim, wielkim muftim Egiptu i wielkim szejkiem al-Azharu, uniwersytetu, będącego jednocześnie wykładnią sunnickiego szarjatu? Al Tantawi oficjalnie potępia samobójcze zamachy przeciw Żydom, ale podkreśla słuszność zapisów Koranu, twierdzącego, że Żydzi są zdegenerowani, kłamliwi, frywolni i przywiązani do Szatana. Tantawi nie dopuszcza do koedukacji w meczetach, nie pozwala, by kobiety były, jak w Maroku, imamami („albowiem nie jest rzeczą przystojną, by kobieta stała przed mężczyznami, a oni patrzyli na jej ciało”), zabrania ludzkiej reprodukcji „in vitro”… Domyślamy się, że zawsze znajdzie się w Białym Domu czas na audiencję dla Abdullaha II i Mohammeda VI, ale jak zostanie potraktowany Asif Ali Zardari? A Hassanal Bolkiah, sułtan Brunei?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama zamyka więzienie specjalne w bazie Guantanamo i chwała mu za to, bo podstawy prawne jego funkcjonowania były nadzwyczaj kruche i ściągały na USA krytykę świata islamu i europejskich demokratów. Ale do dziś nie wiemy, co się stanie z przetrzymywanymi tam ludźmi, podejrzanymi o terroryzm. Usłyszeliśmy ogólnikowe: „albo zostaną zwolnieni, albo przeniesieni do innych więzień”. Przeniesieni? Na stronach islamskich terrorystów można oglądać w tych dniach Saida Alego al-Shihriiego, przedstawiającego się jako „wicekomendanta jemeńskiej al-Kaidy”; w 2007 r. przeniesiony został z Guantanamo do więzienia w Arabii Saudyjskiej i stamtąd „wyparował”. To prawdopodobnie on zorganizował atak na ambasadę amerykańską w Saanie, który pochłonął 16 ofiar śmiertelnych. I to bynajmniej nie pierwszy i nie jedyny przypadek…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjalnym wysłannikiem do Afganistanu i Pakistanu Obama mianował Richarda Holbrooke’a, człowieka, który „wymyślił” niepodległe Kosowo, który przyczynił się do stworzenia najbardziej absurdalnego państwa na świecie, jakim jest dzisiejsza Bośnia i Hercegowina. Nie brak opinii, według których, Sowietów i ISAF łączy ten sam błąd, polegający na upartym podtrzymywaniu Afganistanu w granicach dość przypadkowo nakreślonych przez najpierw poprzez podboje pasztuńskiej dynastii Durrani, a potem przez Brytyjczyków i podporządkowaną im dynastię Barakzai. „Państwotwórcza” fantazja Holbrooka może ściągnąć kolejne nieszczęścia zarówno na Afganistan i graniczące z nim prowincje pakistańskie, jak i, przez indukcję, na stosunki islamu z Zachodem, zważywszy, że najbardziej wojownicze idee religijne nie rodzą się dziś na półwyspie Arabskim, tylko właśnie na pograniczu Pakistanu i Afganistanu (co najmniej 20 tysięcy madrasów uczących nienawiści do niewiernych i od maleńkości szkolących do ich zabijania).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest jasne, jak Obama ustosunkuje się do Iranu, a co za tym idzie, do Tarczy antyrakietowej. Dyskutującym w tej sprawie politykom i publicystom zdaje się umykać, że do każdego konfliktu są dwa możliwe podejścia: aktywne i pasywne. Aktywne to: zaatakować, zniszczyć irańskie instalacje nuklearne, starać się obalić Ahmedinedżada i ajatollahów podobnie, jak obalono Saddama Hussejna. Pasywne – zapewnić sobie obronę prze możliwym atakiem. Administracja Busha wybrała obronę, której podstawą była Tarcza. Co wybierze administracja Obamy?&lt;br /&gt;Przebywający w tych dniach w Polsce amerykański analityk Andrew C. Kuchins, dyrektor programu analiz rosyjskich i euroazjatyckich CSS, Ośrodka Badań Strategicznych w Waszyngtonie, sądzi, że Obama zrezygnuje z Tarczy w zamian za przedłużenie, wygasającego pod koniec br. rosyjsko-amerykańskiego porozumienia START. Putin uwielbia spacerować po ostrzu brzytwy i jak dotąd jeszcze się na dobre nie zaciął. Ustępstwo ze strony Obamy w sprawie Tarczy może go bardzo rozochocić… A, że Obama do Tarczy nie ma nabożeństwa – to powiedział po spotkaniu z nim minister Spraw Zagranicznych RP Radosław Sikorski.&lt;br /&gt;Rezygnacja z Tarczy może mieć istotne konsekwencje dla Polski, gdyż porozumienie w sprawie instalacji Patriotów na terenie naszego kraju uzależnione było od instalacji amerykańskich rakiet przechwytujących w Redzikowie. No i pod znakiem zapytania staje polsko amerykański traktat o strategicznym partnerstwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potencjalnie niebezpieczne nie są tylko decyzje nowego prezydenta w dziedzinie polityki zagranicznej. Obama zakazał urzędnikom rządowym przyjmowania prezentów od waszyngtońskich lobbystów, a samym lobbystom, który trafili do administracji rządowej, zajmowania się sektorami, dla których lobbowali. Chwalebne, ale potencjalnie bałamutne. Lobbyści istnieją wszędzie – nie da się oddzielić świata biznesu i świata polityki – ale w USA zostali „zinstytucjonalizowani”. Lobbyści byli jawni i poddani kontroli; po dekrecie Obamy – istnieje duże prawdopodobieństwo – zejdą do „podziemia” i mogą korodować system podejmowania decyzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozczarowuje także plan ratowania amerykańskiej gospodarki przed kryzysem: w gruncie rzeczy to „odwieczny” projekt realizacji szeroko zakrojonych robót publicznych dla uniknięcia bezrobocia, ale zwiększający i tak już ogromy deficyt wewnętrzny Stanów Zjednoczonych. Nietknięte zostały jeszcze tak ogromne problemy strukturalne gospodarki USA, jak fakt, że FED to instytucja całkowicie prywatna, należąca do wielkich, prywatnych banków i realizująca interesy wąskiej grupy plutokratów, a nie państwa, a tym bardziej społeczeństwa, czy jak fakt, że ogromna cześć amerykańskiego M1 to pieniądze całkowicie wirtualne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku nowej prezydentury można odnieść wrażenie, że Obama nie ma wyrazistych poglądów. Jego przemówienia, pisane do spółki z 27-letnim poetą Jonem Favreau, są tyleż pełne polotu, co wyprane z konkretów. Cóż – władzy każdy musi się uczyć, musi pojąć, że podjęcie jakiejkolwiek decyzji niesie za sobą mnóstwo konsekwencji. Ta świadomość często bywa paraliżująca, ale brak decyzji bywa jeszcze gorszy od złych decyzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-2363335422822604720?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2363335422822604720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2363335422822604720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/01/niebezpieczestwo-obama.html' title='NIEBEZPIECZEŃSTWO OBAMA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SXrm4JJtsqI/AAAAAAAAAcc/fyr85Dd35yA/s72-c/obama.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5128998270125367486</id><published>2009-01-18T21:06:00.002+01:00</published><updated>2009-01-18T21:15:40.112+01:00</updated><title type='text'>POKÓJ</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SXON0gjm0-I/AAAAAAAAAcQ/_8NM3vLS8ms/s1600-h/gaza.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5292729920322458594" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 230px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SXON0gjm0-I/AAAAAAAAAcQ/_8NM3vLS8ms/s320/gaza.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nicolas Sarkozy, Gordon Brown, Angela Merkel, Mirek Topolanek, Silvio Berlusconi, Jose Luis Rodriguez Zapatero. W jerozolimskiej siedzibie premiera naprzeciwko nich zasiadł Ehud Olmert. Bodaj jeszcze nigdy Europa nie zaangażowała się tak mocno na rzecz Bliskiego Wschodu. Przynajmniej słownie. „Oferujemy nasze okręty wojenne, by zapewnić, że broń nie będzie docierać drogą morską do Gazy” – mówił Gordon Brown. „Jesteśmy gotowi postawić naszych żołnierzy, by pilnowali przejść podziemnych między Gazą a Egiptem” – oferowała Angela Merkel. „Nasi żołnierze mogą stać na straży przejść granicznych między Gazą a Izraelem” – deklarował Silvio Berlusconi.&lt;br /&gt;„Albowiem nie ma innego wyjścia – podsumował Nicolas Sarkozy – jak tylko: no rockets and IDF out of Gaza”. Tak zsyntetyzował w przemówienie francuskiego prezydenta dziennik Haaretz swym angielskojęzycznym wydaniu.&lt;br /&gt;Otóż to: IDF (Izrael Defence Force) z dala od Gazy i żadnych hamasowskich rakiet na Izrael.&lt;br /&gt;To takie proste.&lt;br /&gt;I takie nieosiągalne.&lt;br /&gt;Po 23 dniach wojny wiemy, że – jak zwykle – Izrael zastosował nieproporcjonalnie brutalne metody walki ze swym Palestyńskim przeciwnikiem. Widziałem na własne oczy w poprzednich potyczkach: Izrael stosuje zupełnie zbędną brutalność. „Wojna to nie igraszki, albo się walczy na całego, albo lepiej od razu się poddać” – tłumaczyli mi przedstawiciele rządu w Jerozolimie.&lt;br /&gt;Muszę być niepoprawnym Europejczykiem, bo nic mnie do tego nie przekona. Jestem już na tyle stary, by wiedzieć, że istot ludzkich nic nie powstrzyma przed wojną. Musiałem przyjąć do wiadomości nienawistny mi fakt, że wojny istnieją i – póki ludzkości – istnieć będą. Wśród nich będą również takie, w których będzie oczywiste, po której stronie stoi racja, a po której wina. Nie mam wątpliwości, że w tej i poprzednich wojnach racja stała po stronie Izraela. Ale kto widział te wojny, wiedział, że Izrael zrobił wszystko, prawie wszystko, by w tych wojnach utracić wyższość moralną.&lt;br /&gt;Tak było i w tej wojnie: 1245 ofiar śmiertelnych, do których doliczyć trzeba jeszcze 95 ciał, które w niedzielę po południu znaleziono pod gruzami bloku w Gazie, to w 65 procentach dzieci, kobiety i starcy. Nie lubili Izraela, ale do jego obywateli nie strzelali. Nie zasłużyli na śmierć. Wśród ponad 5000 rannych – proporcje były zapewne podobne. Ponad 100 izraelskich kul trafiło zdezelowanego mercedesa, którym wysłannik Corriere Della Sera, Lorenzo Cremonesi, za zgodą armii, podróżował po kontrolowanej przez nią części Strefy. „Widzisz, mówiliśmy ci, że Izraelczykom nie można ufać” – krzyczeli na włoskiego dziennikarza jego palestyński kierowca i przewodnik.&lt;br /&gt;Nie wszyscy Palestyńczycy są sympatykami Hamasu. Ale wszyscy nie ufają Izraelowi.&lt;br /&gt;Moja solidarność z Izraelem z początków tej wojny topniała z dnia na dzień. Z dnia na dzień z coraz większą irytacją reagowałem na najbardziej chyba nieudanego w historii premiera Izraela Ehuda Olmerta, człowieka, który przegrał wywołaną przez siebie wojnę z Hizbollahem w r. 2006 i nie chciał powtórzyć swego błędu w dwa i pół roku później. Choćby po trupach cywilów.&lt;br /&gt;Kilkakrotnie użyłem w mojej karierze komentatora międzynarodowego określenia „Izrael to my”. Po tej wojnie już go zapewne nie użyję.&lt;br /&gt;Bowiem „my” to humanitaryzm, to Konwencje Genewskie i Haskie. To przyzwoitość, to ochrona cywilów, to zdjęcie palca ze spustu w obliczu ryzyka zaszkodzenia niewinnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 23 dniach wojny wiem także – ale wiedziałem to jeszcze wcześniej – że Hamas to organizacja zasługująca na zniszczenie, ponieważ jest nieludzka, fanatyczna, pozbawiona jakiegokolwiek ludzkiego morale i elementarnego poczucia przyzwoitości. Organizacja morderców i pozbawionych skrupułów zbójów. Terroryzująca bardziej własnych współplemieńców niż Izraelczyków. Organizacja integrystyczna i totalitarna, gwałcąca wszystkie prawa boskie i ludzkie w imię władzy; teokracja jest dla niej wyłącznie zasłoną, pretekstem i listkiem figowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozbawiony morale Cahal, armia izraelska, pozbawiony morale Hamas nigdy nie będą w stanie osiągnąć jedynego warunku do – już nawet nie – pokoju, do trwałego zawieszenia broni. Warunku, sformułowanego przez wulkanicznego Nicolasa Sarkozego.&lt;br /&gt;Dlatego jestem pesymistą. Może rzeczywiście Hamas będzie miał jeszcze wystarczająco dużo wpływów, by narzucić swym członkom 7-dniowe zawieszenie broni. Może Olmert i Barak zdołają wycofać w ciągu owych 7 dni izraelskie oddziały z Gazy. Może brytyjskie okręty odeprą arabskie i pakistańskie kutry z bronią dla Hamasu, Bundeswehra zasypie tunele w pobliżu Rafah, a włoscy bersalierzy uregulują ruch na granicach tak, by terroryści z Hamasu nie przedostawali się na terytorium Izraela.&lt;br /&gt;Na jak długo jednak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jest miejsce na powrót moralności po obu zwalczających się stronach?&lt;br /&gt;Cóż – zanim jeszcze Żydzi, na 1600 lat przez pierwszymi Arabami, dotarli w tamte okolice, na wzgórzach Jeruszalaim – al-Quds – lądowali bogowie Jebuzytów, a przed nimi bogowie innych jeszcze plemion.&lt;br /&gt;Patrzmy w górę: dopóki znów ktoś tam nie wyląduje – ja w pokój na Bliskim Wschodzie uwierzyć nie będę w stanie.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5128998270125367486?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5128998270125367486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5128998270125367486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/01/pokj.html' title='POKÓJ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SXON0gjm0-I/AAAAAAAAAcQ/_8NM3vLS8ms/s72-c/gaza.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-150164059961617308</id><published>2009-01-11T19:30:00.005+01:00</published><updated>2009-01-11T19:47:09.472+01:00</updated><title type='text'>NADZIEJA</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SWo97CNy69I/AAAAAAAAAcI/tk7SXvsIUzg/s1600-h/titanic.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290108796716379090" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 271px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SWo97CNy69I/AAAAAAAAAcI/tk7SXvsIUzg/s320/titanic.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jakoś mało optymistycznie patrzę w przyszłość. Co tu ukrywać: boję się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może jeszcze tym razem Izrael wygra w naszym imieniu wojnę z islamskim terroryzmem; ale czy uda mu się to również w kolejnym konflikcie? Kiedy Barack Obama nawiąże dialog z Hamasem, zorganizuje konferencję, by wynagrodzić Hamas za śmierć setek niewinnych ludzi uznaniem politycznym i własnym państwem, jak Europa zrobiła to z Arafatem w Madrycie i Oslo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może jeszcze tym razem uda się zażegnać kryzys energetyczny, ale czy przy następnym kryzysie cena za odkręcenie kurków będzie równie niska? Zwłaszcza, że póki tchnienia w piersiach, Putin nie przestanie próbować oderwać od Ukrainy jej wschodniej części, która – sam to powiedział - "do Ukrainy nie przynależy"?…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie nadchodzące kryzysy przerażają mnie najbardziej. Napełnia mnie trwogą, wzbudza mą panikę wszechobecna Nadzieja, z nieprawego łoża córka Niewiedzy…&lt;br /&gt;Nadzieja, pogański bożek starej i nowej Europy, odklepującej swoje credo: „O Pani, to niemożliwe, by okręt szedł na zagładę, przecież orkiestra wciąż gra”!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-150164059961617308?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/150164059961617308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/150164059961617308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/01/nadzieja.html' title='NADZIEJA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SWo97CNy69I/AAAAAAAAAcI/tk7SXvsIUzg/s72-c/titanic.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-8109564006633603138</id><published>2009-01-01T16:41:00.003+01:00</published><updated>2009-01-01T16:46:58.516+01:00</updated><title type='text'>MAMY HAMAS</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SVzlRyzv28I/AAAAAAAAAcA/wVrjde5N7Fw/s1600-h/capodanno.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286352156485475266" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 283px; CURSOR: hand; HEIGHT: 187px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SVzlRyzv28I/AAAAAAAAAcA/wVrjde5N7Fw/s320/capodanno.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Organizm, zmęczony rokiem 2008, takim sobie z osobistego punktu widzenia, potrzebował głuszy, ale głusza głuszą, a Internet powinien być. Głuszą chętnie bym się z Państwem podzielił, ale wyszło na jaw w całej jaskrawości, że nie potrafię umieścić w Internecie filmu. Na dodatek miałem ze sobą nową kamerę, jakaś nadzwyczajna nowoczesność, HD i 16:9, ale, draństwo, umieszcza każde kolejne ujęcie w osobnym pliku, i wyświetlenie tego w jednym ciągu wymaga jakiegoś specjalnego software’u, wątpię, czy blogger.com coś takiego posiada. Oczywiście, po powrocie do pracy spytam mądrych ludzi w czym problem, ale pytam ich tak często, że na mój widok mają już odruchy niechęci…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc, póki co, chciałbym powiedzieć (odpowiadając Pani Magdzie), że istotnie, mieszkałem w środku bezkresnego oliwnego gaju, na łagodnym wzgórzu, z dwoma stawami, z winnicami (choć w tym sezonie bezlistne, to i tak piękne), w domku, niestety nie z kamienia, tylko z cegieł, „obtrynkowanych” na biało, kominkiem i dwoma 4-miesięcznymi szarymi sierściuchami. Jeśli Pan Bóg był rzeźbiarzem, to tworząc Toskanię był w nastroju niezwykle lirycznym…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pobyt za granicą, jak zwykle, okazał się pouczający: pod moją nieobecność tutejsza telewizja dokonała kolejnego, gigantycznego kroku wstecz, stawiając schlebianie głupocie na czele listy priorytetów, czyniąc z podsycania naszych najniższych instynktów swoją prawdziwą misję. Ponieważ za kilka miesięcy te rzeczy dotrą również i do nas, więc proszę się przygotować na transmisje TV z procesów sprawców przestępstw seksualnych, omawianie wad ciała i ubioru znanych postaci itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok temu nie było mnie w studio, by na gorąco komentować zabójstwo p. Benazir Bhutto, w tym roku „przebąblowałem” izraelskie naloty na Strefę Gazy. Moją opinię na temat tych wydarzeń mogą Państwo poznać, czytając „studioopinii.pl”; do tamtego tekstu mogę tylko dodać, że i w Polsce istnieje Hamas.&lt;br /&gt;Dwa czy trzy lata temu Radek Sikorski, wówczas minister Obrony w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, krzyczał na mnie, że, podczas gdańskiego Areopagu pytałem go, jak może pogodzić krytykę ekstremizmu religijnego z regularnymi wizytami w Radiu Maryja: „chyba Pan nie porównuje Hamasu z Radyjem”? – powiedział.&lt;br /&gt;Ja – oczywiście - porównuję. Ta sama matryca, ta sama mentalność. W pewnych okolicznościach byłaby zapewne ta sama działalność; historycznych analogii nie brak. Ekstremizm religijny powinien być zwalczany zanim przerodzi się w terroryzm. Muzułmański, żydowski, chrześcijański, hinduistyczny, sikh. Ekstremizm religijny nigdy, w całej historii ludzkości, nie stworzył niczego pozytywnego, ani dla jednostek, ani dla ludzkich zbiorowości. Bardzo często zaś zabijał, niszczył i palił. Zawsze zaś wywracał na nice wolę Boga i boże Słowo. Mam nadzieję, że w roku 2009 taka „oczywista oczywistość” stanie się dobrem powszechnym. I tego Państwu z całego serca życzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-8109564006633603138?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8109564006633603138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8109564006633603138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/01/mamy-hamas.html' title='MAMY HAMAS'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SVzlRyzv28I/AAAAAAAAAcA/wVrjde5N7Fw/s72-c/capodanno.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-2281526137997538402</id><published>2008-12-15T22:31:00.006+01:00</published><updated>2008-12-15T23:05:01.398+01:00</updated><title type='text'>ZOMBIE</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SUbNRGAOUdI/AAAAAAAAAb0/dumUwVMrLCs/s1600-h/zacheta.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5280133306691506642" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 401px; CURSOR: hand; HEIGHT: 303px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SUbNRGAOUdI/AAAAAAAAAb0/dumUwVMrLCs/s320/zacheta.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zachęta demoralizuje dzieci za publiczne pieniądze i w związku z tym napływają do Zachęty, Ministerstwa Kultury i Rzecznika Praw Dziecka listy protestacyjne: „nie dopuśćmy, by demoralizowano niewinne dzieci nasze za publiczne pieniądze”. Autorzy listów wystawy w Zachęcie nie widzieli (podobnie jak ostrzeżeń w kasie biletowej i szatni, że wstęp do niektórych sal wyłącznie za zgodą rodziców), ale wiedzą, że trzeba protestować, bo grupa zatroskanych patriotów i katolików (rzymskich) im to powiedziała.&lt;br /&gt;Zatroskanych patriotów i katolików wzburzyło dzieło Maurycego Gomulickiego; co ja będę opowiadać: Państwo popatrzą (jeśli Państwo ukończyło 18 lat i już wie, że w istotach ludzkich występują dwie płcie, różniące się między sobą pierwszo- i drugorzędnymi cechami i oczywiście jeśli się państwo nie ślinią do każdego kawałka golizny, bo to według jednych może się skończyć ślepotą, a według innych – nagłym porostem włosów na dłoniach).&lt;br /&gt;Wśród zatroskanych są jacyś luminarze z Naczelnej Rady Adwokackiej, co najmniej jeden poseł i przede pewna dama z Warszawy, która w Gościu Niedzielnym agituje do chwalenia twórców za wartości pozytywne w sztuce i reklamach i ganienia za wartości niepozytywne.&lt;br /&gt;Do wartości niepozytywnych zaliczamy nagość, to wiadomo. Zaliczamy homoseksualizm i w ogóle, wszelkiego rodzaju żydostwo. Nie zaliczamy przemocy, a zwłaszcza nie zaliczamy bezbrzeżnego festiwalu podłości i głupoty, serwowanego nam przez naszych (z chlubnymi wyjątkami) przedstawicieli we władzach ustawodawczej, wykonawczej i prawodawczej, zwłaszcza tych, którzy wywodzą się ze środowisk prawdziwie patriotycznych i katolickich (rzymsko).&lt;br /&gt;Od wieka wieków, występują i łączą się w stada osobnicy, którzy posiedli patent na przyzwoitość i gotowi są ową umiejętnością dzielić się z osobnikami, którzy zdolności owych nie posiedli. Właściwie każde pokolenie musi się z podobnymi natrętami użerać. Krzyż pański mają z nimi zwłaszcza artyści, z natury rzeczy ludzie wolni i niezależni. Tym większa wartość artysty, im odleglejszy jest w swojej sztuce od „średniej krajowej”. Odmienność jest cechą odróżniającą artystę od połykaczy chipsów. Kto się artyście wpieprza, ten zatrzymuje postęp, nieustanne poszerzanie ludzkich zdolności i horyzontów myślowych. Myśleliśmy, że to już zostało ustalone, przy Van Goghu, Klimcie, Schielem, Manecie, Matissie, Picassie… Ale nie, potwory, wiecznie te same, jak zombie, wyłażą spod ziemi i trują smrodkiem kruchty…&lt;br /&gt;Czy to tylko ścieranie się dwóch równouprawnionych poglądów? Tych, którzy sądzą, że jeśli Dobry Bóg stworzył człowieka z cechami płciowymi, to wiedział, co robił i tych, którzy Boga chcą koniecznie poprawić i zasłonić części człowieka, które ich zdaniem Bogu się nie udały? Nie, odkąd obowiązuje (a obowiązuje od 60 lat) Powszechna Deklaracja Praw Człowieka. Artykuł 19 głosi: „Każdy człowiek ma prawo do wolności opinii i do jej wyrażania; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice”. Zaś Artykuł 22 głosi: Każdy człowiek ma (..) prawo do urzeczywistniania (…) swych praw gospodarczych, społecznych i kulturalnych, niezbędnych dla poczucia godności i swobodnego rozwoju osobowości.&lt;br /&gt;A to oznacza, że LPR-owcy, wpieprzający się zawsze i wszędzie artystom, łamią prawo, jako, że Polska jest sygnatariuszem PDPCz, o czym, powiedzmy, damy z Warszawy i redaktorzy Gościa Niedzielnego nie musza wiedzieć, ale przedstawiciele LPR-u w Naczelnej Radzie Adwokackiej (godło z napisem „Prawo, Ojczyzna, Honor") – i owszem. I państwo ma obowiązek chronić artystę przed LPR-owcami i innymi wstecznikami.&lt;br /&gt;Aby nie stało się z Maurycym Gomulickim (toute proportion gardée), co z Botticellim i Ammannatim po Soborze Trydenckim: zmuszeni przez kontrreformację do artystycznej abiuracji, potępienia nagości i wszelkiej świeckości w sztuce – nie stworzyli już ani jednego dzieła godnego uwagi.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-2281526137997538402?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2281526137997538402'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2281526137997538402'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/12/zachta-demoralizuje-dzieci-za-publiczne.html' title='ZOMBIE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SUbNRGAOUdI/AAAAAAAAAb0/dumUwVMrLCs/s72-c/zacheta.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-8253544064972929215</id><published>2008-12-02T19:15:00.003+01:00</published><updated>2008-12-02T19:19:49.007+01:00</updated><title type='text'>RÓŻNICA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/STV7xCTVCDI/AAAAAAAAAUg/t37F3cj1fyw/s1600-h/Pape+Samba+Ba.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275258620896151602" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 89px; CURSOR: hand; HEIGHT: 116px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/STV7xCTVCDI/AAAAAAAAAUg/t37F3cj1fyw/s320/Pape+Samba+Ba.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;28 listopada pobity został przez (oczywiście!) nieznanych napastników piłkarz Odry Opole, Senegalczyk Pape Samba Ba.&lt;br /&gt;Szedł sobie, z całą swoją czarną skórą, w pobliżu siedziby swojego klubu sportowego. Takiej prowokacji nie mogło znieść dwóch naszych rodaków o jedynie słusznym kolorze skóry; no i go pobili. Nauczy się być czarny.&lt;br /&gt;Już parę tygodni wcześniej oberwał za swoją skórę od prawowitych Polaków w opolskiej dzielnicy Zaodrze, ale niczego się nie nauczył i dalej, prowokacyjnie, był czarny.&lt;br /&gt;Jeszcze wcześniej, w maju 2008 roku, podczas meczu Odry z GKS-em, kibice Katowiczan rozrywali się naśladując ciałem i głosem małpę; czarny = małpa, to wie przecież każdy Polak, wyssał to z mlekiem matki, dowiedział się w kościele, nauczył w szkole… Pape Samba Ba bawił się jednak trochę gorzej i pokazał (a to małpa!) „takiego wała” Polakom (Ślązakom?) z Katowic. No i oczywiście poniósł za to zasłużoną karę: sędzia wywalił go z boiska. Nie będzie jakaś czarna małpa pokazywać „wała” prawdziwym Polakom i katolikom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akty rasistowskiej agresji zdarzają się nie tylko w Polsce. Tyle, że kiedy się zdarzają poza Polską, są piętnowane na pierwszych stronach gazet, na pierwszych miejscach wiadomości telewizyjnych. Zabiera głos rząd; uchwala się pakiet posunięć informacyjnych i wychowawczych. Odzywa się, potępiając, Kościół, Cerkiew, rabinat. Znani ludzie manifestują solidarność z ofiarą. W konsekwencji liczba rasistowskich napaści maleje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I taka jest właśnie różnica. &lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Foto za: &lt;a href="http://www.epoznan.pl/"&gt;www.epoznan.pl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-8253544064972929215?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8253544064972929215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8253544064972929215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/12/rnica.html' title='RÓŻNICA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/STV7xCTVCDI/AAAAAAAAAUg/t37F3cj1fyw/s72-c/Pape+Samba+Ba.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1376180376936229445</id><published>2008-11-24T19:36:00.003+01:00</published><updated>2008-11-24T19:44:53.505+01:00</updated><title type='text'>POLITYCZNE CHULIGAŃSTWO</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SSr1eZFdbuI/AAAAAAAAAUQ/MdiT4B04kbM/s1600-h/Saaka+LK.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272296216269254370" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 235px; CURSOR: hand; HEIGHT: 203px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SSr1eZFdbuI/AAAAAAAAAUQ/MdiT4B04kbM/s320/Saaka+LK.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Uwierzyłem prezydentowi Polski. W niedzielę, wyrwany z ferworu „pracy domowej”, pobiegłem do studia i ostro skrytykowałem Rosjan, którzy na terytorium Gruzji, bez dania racji, ostrzelali kolumnę samochodową z dwoma prezydentami suwerennych państw.&lt;br /&gt;W przyszłości będę ostrożniejszy, obiecuję. Zwłaszcza, gdy takie rewelacje będą pochodzić z ust Lecha Kaczyńskiego lub Michała Kamińskiego. Ponieważ rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej.&lt;br /&gt;Tak mianowicie, że dwaj prezydenci: Lech Kaczyński i Micheil Saakaszwili (przypominam, ten, który dał rozkaz do artyleryjskiego ataku na cywilne miasto Cchinwali), postanowili pojechać po ciemku do Osetii Południowej.&lt;br /&gt;Zjawili się na posterunku granicznym (leżącym już poza granicami administracyjnymi Osetii Pd.) i chcieli jechać dalej. Od osetyjskiej straży granicznej dostali odmowę, ale kilka samochodów z kolumny, mimo wszystko, usiłowało sforsować posterunek. Wtedy załoga posterunku oddała strzały ostrzegawcze do góry, widać to na filmie.&lt;br /&gt;Dziennikarze, naoczni świadkowie (z uśmieszkami kazano busikowi z reporterami podjechać pod samą barierę) opisali, że jeden z ochroniarzy Saakaszwilego oddał serię strzałów na wysokość człowieka w kierunku posterunku. Po chwili kolumna zawróciła. Po drodze obaj prezydenci wpadli jeszcze do zupełnie innego obozu dla uchodźców, golnęli sobie z jego mieszkańcami po stakańczyku słodkiego wina, złożyli oświadczenie dla prasy (busik się zgubił, więc spóźnieni dziennikarze obozu w ogóle nie mieli okazji zobaczyć) i wrócili w świetnych humorach do Tbilisi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do incydentu doszło – powtarzam – na terytorium Osetii Pd., już po przekroczeniu jej granicy administracyjnej. Gwoli ścisłości: w świetle prawa międzynarodowego Osetia Pd. nadal jest częścią Gruzji, a jej „niepodległość” jest nielegalna. Ale uznane międzynarodowo porozumienie Sarkozy - Miedwiediew odsyła określenie ostatecznego statusu tej gruzińskiej prowincji do międzynarodowej konferencji z udziałem zainteresowanych stron.&lt;br /&gt;Wschodnia część Osetii Pd., ta, do której usiłowali się w niedzielę przedostać prezydenci Saakaszwili i Kaczyński, przed sierpniowym konfliktem znajdowała się pod wojskową kontrolą Gruzji, ponieważ w tej części Osetii znajdowały się wioski gruzińskie. Dodam, z absolutnym potępieniem, że wioski te zostały przez Osetyjczyków „wyczyszczone” z Gruzinów.&lt;br /&gt;Porozumienie Sarkozy-Miedwiediew przewidywało wycofanie wojsk rosyjskich do pozycji sprzed 8 sierpnia i pod tym względem prezydenci Saakaszwili i Kaczyński mają rację, że Rosja nie wywiązała się w pełni ze zobowiązań. Reszta Europy i świata chwilowo pogodziła się z tym. UE wznowiła nawet dialog z Rosją w sprawie nowego porozumienia o partnerstwie i współpracy: główni liderzy Zachodu obiecali „nowym” z UE, zwłaszcza politykom Polski, Litwy i pozostałych państw bałtyckich, że będą kwestię wąwozu Chodori i wschodniej części Osetii Pd. podnosić tak często, jak tylko się da. Może od pogromcy Gruzinów uda się coś wytargować…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale protagoniści niedzielnego incydentu granicznego chcą wszystko i od razu. Dlatego uciekli się do dyplomatycznego chuligaństwa. Chcieli dać Rosji „nauczkę”, postawić ją w złym świetle wobec społeczności międzynarodowej, a zrobili z siebie błaznów.&lt;br /&gt;Obecnie p. prezydent Kaczyński mówi o „silnym stronnictwie prorosyjskim” wśród polskich polityków i dziennikarzy.&lt;br /&gt;No fakt, że gdy o sprawie wypowiada się Oleksy czy Napieralski, pewne wątpliwości mogą się pojawić.&lt;br /&gt;Ale, obiektywnie, nikt nie dał Rosji w rękę takiego atutu propagandowego, jak prezydenci Saakaszwili i Kaczyński. Rosyjska teza o szczeniackiej prowokacji daje się, niestety, obronić.&lt;br /&gt;Ale to już taka tradycja naszego prezydenta i jego brata: im bardziej chcą putinowskiej Rosji zaszkodzić tym bardziej jej pomagają…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto za: www.daylife.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1376180376936229445?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1376180376936229445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1376180376936229445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/11/polityczne-chuligastwo.html' title='POLITYCZNE CHULIGAŃSTWO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SSr1eZFdbuI/AAAAAAAAAUQ/MdiT4B04kbM/s72-c/Saaka+LK.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-9094104690715497096</id><published>2008-11-14T23:16:00.002+01:00</published><updated>2008-11-14T23:19:05.073+01:00</updated><title type='text'>ŚCIANA</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SR35QPYrg-I/AAAAAAAAAUI/7IRyRtOwaeI/s1600-h/%C5%9Aciana.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268641196496618466" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 137px; CURSOR: hand; HEIGHT: 103px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SR35QPYrg-I/AAAAAAAAAUI/7IRyRtOwaeI/s320/%C5%9Aciana.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na końcu każdej analizy politycznej, dotyczącej sytuacji w Polsce, dochodzi się do ściany z napisem; „PiS”. Koniec marszu.&lt;br /&gt;Z pewną częstotliwością do owej ściany dochodzi również Donald Tusk i, podobnie jak inni, bardziej niż inni, o ową ścianę tłucze sobie nos.&lt;br /&gt;Bo Jarosław Kaczyński przegrał wybory, ale nadal determinuje politykę polską. Za pomocą pozostającego pod jego całkowitym wpływem brata, prezydenta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś Sueddeutsche Zeitung krytykuje Donalda Tuska za „dziecinne zachowania”, czyli za „brak zdecydowania w działaniu”.&lt;br /&gt;„Największym problemem Tuska jest sytuacja finansowa: na czele NBP stoją ludzie Kaczyńskiego i zrobią wszystko, by Donald Tusk nie okazał się sprawnym menedżerem w dobie kryzysu”…&lt;br /&gt;Czy Państwo podziałają opinie publicysty „SZ”?&lt;br /&gt;Rozmawiałem z Tuskiem kilkakrotnie, a jako, że miałem podobne zdanie do zdania publicysty „SZ”, zadawałem mu pytania, nawet prowokacyjne, co zamierza zrobić, by ową ścianę sforsować. „Nic” – odpowiadał.&lt;br /&gt;Nie było okazji spytać „dlaczego nic?”, ale mam swoją hipotezę. Właściwie kilka.&lt;br /&gt;Pierwsza to ta, że Tusk jest porządny człowiek i chce zaoszczędzić Polakom kolejnej „wojny na górze”.&lt;br /&gt;Druga to ta, że Tusk się Kaczyńskich najzwyczajniej boi.&lt;br /&gt;Trzecia to ta, że hamuje się, ponieważ PO-wscy Pr-owcy odkryli, że nieco „bezpciowa” pasywność popłaca w sondażach (to także teza „SZ”).&lt;br /&gt;Ale może najsłuszniejsza jest hipoteza czwarta.&lt;br /&gt;Tusk wie, że napis „PiS” na ścianie to lipa. Poskrob, a spod tynku wyjdzie: „bracia Kaczyńscy.&lt;br /&gt;Z braćmi Kaczyńskimi nikt, nigdy, dogadać się nie zdoła. Z wielu polityków PiSu mogą być jeszcze ludzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-9094104690715497096?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9094104690715497096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9094104690715497096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/11/ciana.html' title='ŚCIANA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SR35QPYrg-I/AAAAAAAAAUI/7IRyRtOwaeI/s72-c/%C5%9Aciana.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3314213743040212717</id><published>2008-11-02T09:03:00.003+01:00</published><updated>2008-11-02T09:09:16.364+01:00</updated><title type='text'>POLSKA W NOSIE</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQ1gIDpXmZI/AAAAAAAAAUA/T_LWTYDYfO4/s1600-h/SERCE.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263969231000017298" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 121px; CURSOR: hand; HEIGHT: 112px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQ1gIDpXmZI/AAAAAAAAAUA/T_LWTYDYfO4/s320/SERCE.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Na moje jeremiady nad młodym pokoleniem Pani Teresa odpowiedziała: &lt;strong&gt;&lt;em&gt;„Zwykle takie wnioski każdy wysuwa na podstawie środowiska w którym żyje. Ale czy przypadkiem młode pokolenie nie uczy się od poprzedniego pokolenia? (…) jestem z tego pokolenia o którym Pan pisze i wszelkie nieprawidłowości jakie oglądam dnia powszedniego, dokonują ludzie z pokolenia moich rodziców”.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Tak, Pani Tereso, ma Pani rację: obracam się w środowisku młodych dziennikarzy.&lt;br /&gt;Nie dziwi mnie ich niewiarygodna ignorancja - sam zapewne taki byłem w ich wieku. Dziwi bezideowość, gładkość, z jaką wzruszają ramionami na to, co dla Polski i Polaków ważne...&lt;br /&gt;Jeśli zająłem się dziennikarstwem, to nie dlatego, żeby być sławnym i bogatym (maksimum 5 dziennikarzy w Polsce może się poszczycić podobnymi osiągnięciami), ale - jakby to powiedzieć - bo miałem Polskę w głowie. Pani rówieśnicy mają? Ja nie zauważyłem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że moje pokolenie alergicznie odrzucało okupacyjną obsesję naszych rodziców; niewielu z nich potrafiło uznać tamtą traumę za przeszłość.&lt;br /&gt;Pani pokolenie podobnie reaguje na tzw. "etos solidarnościowy" mojego pokolenia. OK., Wasze prawo. Ale jest skłonne pakować ów etos do jednego worka z "etosem pezetpeerowskim", a to diabelnie boli ludzi z etosem solidarnościowym związanych... &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Moje pokolenie nie rozliczyło się ze sobą i już pewnie tego nie dokona, bo ludzi z obozu solidarnościowego mierzi fakt, że owego rozliczenia usiłują dokonać obrzydliwcy w rodzaju Ziobrów, Macierewiczów, Wassermanów i Kaczyńskich. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Moje pokolenie było głęboko podzielone: część żyła rytmem wystukiwanym przez partię, powstałą po to, by z polskich łajdaków ułożyć klasę rządzącą w imię niepolskich interesów. Część - najpierw znikoma, potem coraz liczniejsza – w opozycji do tego, połączyła rygor moralny z interesem narodowym.&lt;br /&gt;Niestety, ta cześć została zatruta przez endecki zastrzyk. To łatwa pomyłka: kiedy dwa ugrupowania mają wspólnego wroga, łatwo uznać, że jest się sojusznikami.&lt;br /&gt;Ja od początku nie żywiłem specjalnych sympatii do ROPCIO czy KPN-u, sądziłem, że środowisko KOR-u nie powinno się z nimi zadawać. Przeważyło jednak przekonanie, że jedyna szansa na zwycięstwo tkwi w jedności. Najsłuszniej w świecie, zapewne.&lt;br /&gt;Ale, jak to zwykle bywa, kiedy wspólny wróg zanika, w całym swym dramatyzmie wychodzą podziały. Tak musiało być i tak się stało; tak przebiegała cała 19-letnia historia niepodległej Polski.&lt;br /&gt;Ja osobiście uważam, że czas już skończyć z solidarnościowym mitem, czas, by powstały zupełnie nowe ugrupowania polityczne; naturalne, europejskie - ludowo-chadeckie i socjaldemokratyczne. Niestety nie potrafimy oderwać się od przeszłości, jak nie potrafiły się oderwać od swojej pokolenia powstańców listopadowych, styczniowych, legionistów, powstańców warszawskich...&lt;br /&gt;Ma Pani prawo pogardzać moim podzielonym pokoleniem.&lt;br /&gt;Ale, proszę mi wybaczyć, tumiwisizmu narodowego Pani pokolenie nie nauczyło się od Polaków solidarnościowych, uczycie się od niewłaściwych ludzi...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Ja miałem nadzieję, że Pani pokolenie, wychowane bez wojny i istotniejszych konfliktów, wychowane w dobrobycie, potrafi się wreszcie zająć PRZYSZŁOŚCIĄ Polski. Miałem nadzieję, że zgniewa się i przegna od władzy moje pokolenie.&lt;br /&gt;Ale - chciałbym się mylić - mam wrażenie, że Pani pokolenie ma Polskę w nosie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3314213743040212717?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3314213743040212717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3314213743040212717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/11/polska-w-nosie.html' title='POLSKA W NOSIE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQ1gIDpXmZI/AAAAAAAAAUA/T_LWTYDYfO4/s72-c/SERCE.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5753455928579715708</id><published>2008-11-01T08:26:00.004+01:00</published><updated>2008-11-01T08:32:56.301+01:00</updated><title type='text'>BARIERA</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQwFPiE9__I/AAAAAAAAAT4/w7l7e4GVraQ/s1600-h/bariera.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263587828893089778" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 93px; CURSOR: hand; HEIGHT: 124px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQwFPiE9__I/AAAAAAAAAT4/w7l7e4GVraQ/s320/bariera.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zaskakujące, jak Państwo odebrali mój tekst o starości, o nieprzystawaniu do współczesnego świata...&lt;br /&gt;Pan Jas ma rację: pojedyncze oszołomy, takie jak wymienieni w jego liście gentlemani, miast siedzieć po szynkach i zamtuzach, gdzie ich miejsce, sprowadzają nieszczęścia na całe narody.&lt;br /&gt;Ale to, wbrew samousprawiedliwiającej tezie P. Jas'a, nie świadczy źle o wspomnianych, chorych umysłowo jednostkach, ale o całych narodach.&lt;br /&gt;I słabe to pocieszenie, że narody bardziej rozwinięte cywilizacyjnie od naszego, wpadły, całkiem niedawno nawet, w podobną pułapkę... Świeże przykłady oszałamiającego (!) sukcesu Tymińskiego, Rydzyka i Kaczyńskich, świadczą źle o nas samych...&lt;br /&gt;Ale to na marginesie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze wierzyłem, że narzekania na "dzisiejszą młodzież" nie mają sensu, że, niezależnie od zwrotów historii, nastrojów społecznych, kontekstu religijnego czy ekonomicznego, elity, wykształcona i mądra mniejszość, zdołają przenieść zdrowego ducha narodu przez katarakty, przez pokolenia...&lt;br /&gt;Moja pewność została zachwiana. Nie wiem, czy to wina mediów, czy bylejakości szkół, ale mam wrażenie, że ludzie, którzy powinni stanowić dzisiejsze elity są zagubieni, zdezorientowani, pozbawieni moralnej busoli.&lt;br /&gt;Miało ją nawet uwikłane w komunistyczne obrzydlistwo pokolenie naszych ojców...&lt;br /&gt;A pokolenie naszych dzieci nie.&lt;br /&gt;Autorytety Jana Pawła czy prof. Bartoszewskiego to często listki figowe; zasłaniają ich królewską nagość, a nie przekładają się na życie i na pracę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W gruncie rzeczy chodzi o wyznaczenie sobie w życiu nieprzekraczalnej bariery moralnej.&lt;br /&gt;Bariery moralne naszego pokolenia? Gdzieś jeszcze można je odszukać; przemawia za nami Okrągły Stół, obalony komunizm, budowa Nowej Polski na całkiem solidnych, zważywszy okoliczności, fundamentach.&lt;br /&gt;Barier moralnych (i - zwłaszcza - intelektualnych) pokolenia naszych dzieci - doszukać się nie potrafię...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5753455928579715708?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5753455928579715708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5753455928579715708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/11/bariera.html' title='BARIERA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQwFPiE9__I/AAAAAAAAAT4/w7l7e4GVraQ/s72-c/bariera.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7725321907063331797</id><published>2008-10-30T19:59:00.003+01:00</published><updated>2008-10-30T20:06:54.380+01:00</updated><title type='text'>DZIĘKUJĘ, PROFESORZE</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQoFi8Psx5I/AAAAAAAAATw/q_CzEk7fE8U/s1600-h/temple.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263025212381513618" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 245px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQoFi8Psx5I/AAAAAAAAATw/q_CzEk7fE8U/s320/temple.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Drogi Profesorze!&lt;br /&gt;Gratulacje z powodu jubileuszu!&lt;br /&gt;Ho, ho, imponujący wiek, naprawdę okrągłe urodziny!&lt;br /&gt;Pamiętam jeszcze Pański karcący wzrok, kiedy nie mogłem powstrzymać się na studiach od jakichś szczeniackich wygłupów… Pamiętam egzaminy u Pana; żadnej taryfy ulgowej… Dzisiaj ja mam tyle lat, co Pan wtedy, trzydzieści kilka lat temu…&lt;br /&gt;Dzisiaj dzwoni Pan do mnie, by komplementować mnie za moją pracę. Bardzo Pan łaskaw, to dla mnie wielka przyjemność!&lt;br /&gt;Tym większa, że ani moi przełożeni, ani moi młodsi koledzy nie podzielają Pańskiej pochlebnej opinii o tym, co robię… To przykre, przecież tak się staram…&lt;br /&gt;Nie, żebym się żalił: jest we mnie wewnętrzne przekonanie o sensowności mojej pracy, nie dam się zawrócić z drogi, ulec gustom publiczki czy merkantylizmowi…&lt;br /&gt;Wie Pan, właśnie zrozumiałem, że to, co robię, robie dla Pana. Może nie dla Pana, ale „pod” Pana… Robię tak, jakby Pan tego ode mnie oczekiwał… I Pańskie komplementy są dla mnie jak piątka na egzaminie.&lt;br /&gt;Jak do tego doszło!? Przecież wtedy, na studiach, wszystko nas dzieliło: ja byłem w rzędzie uciśnionych, Pan uciskających, Pan ostentacyjnie popisywał się swoją wiedzą, ja wierzyłem, że czystość uczuć jest ważniejsza… Pan był w partii, ja po zajęciach drukowałem zakazane książki…&lt;br /&gt;Jak to było? Byliśmy po przeciwnych stronach barykady, a ja nie widziałem w Panu wroga?… Mimo wszystkich różnic wzbudzał Pan we mnie szacunek… Podskórnie czułem, że to, czego mnie Pan uczy to coś ważnego… Uczył mnie Pan dyscypliny; to zrozumiałe, uczył mnie Pan warsztatu; to też zrozumiałe…&lt;br /&gt;Ale wie Pan, dopiero niedawno zrozumiałem, że Pan, członek pogardzanej przeze mnie partii, że Pan uczuł mnie… patriotyzmu!&lt;br /&gt;Dziękuję, profesorze.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7725321907063331797?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7725321907063331797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7725321907063331797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/10/dzikuj-profesorze.html' title='DZIĘKUJĘ, PROFESORZE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQoFi8Psx5I/AAAAAAAAATw/q_CzEk7fE8U/s72-c/temple.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-2372565741210420125</id><published>2008-10-24T21:00:00.003+02:00</published><updated>2008-10-24T21:06:16.312+02:00</updated><title type='text'>ZMIERZCH NASZEGO ŚWIATA</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQIcJhirIWI/AAAAAAAAATo/AtrYUzIeLKY/s1600-h/obama+du%C5%BCy.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5260798264670364002" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 253px; CURSOR: hand; HEIGHT: 285px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQIcJhirIWI/AAAAAAAAATo/AtrYUzIeLKY/s320/obama+du%C5%BCy.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Proszę otworzyć znów Studio Opinii. Piękna sprawa, nieprawdaż?&lt;br /&gt;Na pierwszej stronie clip z piosenką dla Obamy.&lt;br /&gt;Odruchowo byłem za McCainem. On nie da się nabrać Kremlowi, a obecne kierownictwo Kremla to imperium zła i zagrożenie dla świata.&lt;br /&gt;Odruchowo byłem za McCainem, bo dawał gwarancje, że Ameryka się nie zmieni. A Ameryka to od końca II Wojny Światowej ostoja zachodniej cywilizacji, tego wszystkiego, tych wartości, do których jesteśmy tak przywiązani. Nie Europa, już dawno nie, rozdrobniona, skłócona, niezdolna do Akcji Europa, ale jej kontynuacja i przeciwieństwo – Ameryka.&lt;br /&gt;Nie chcę, by cywilizacja jakiej zaznałem, o jakiej uczyłem się w szkole i kościele, cywilizacja w której rytmie żyję i pracuję, którą podziwiam na najwyższe wzloty ducha, za osiągnięcia gospodarcze i polityczne, za wolność i dobrobyt, jaki czasem dawała swoim obywatelom; nie chcę, by cywilizacja ta zniknęła.&lt;br /&gt;Choć zdaję sobie sprawę, że jest to zapewne nieuniknione. Tak dynamicznie pnącej się Azji nic się nie oprze.&lt;br /&gt;McCain dawał mi pewność, że znam Amerykę, że o jej przyszłość, a więc i o przyszłość zachodniego systemu wartości, nie muszę się obawiać. Obama nie dawał mi tej gwarancji.&lt;br /&gt;Ale – tak to już ze mną bywa: przeczytałem Dekalog i wziąłem to poważnie, przeczytałem Kandyda i uwierzyłem w mądrość, przeczytałem Idiotę i uwierzyłem w geniusz, przeczytałem Nierzeczywistość i stałem się „kornikiem”… Teraz zaś posłuchałem piosenki w stylu, jakiego nie znoszę i uwierzyłem w Obamę.&lt;br /&gt;Ktoś, kto może, kto potrafi dać Ameryce Future i Hope, wiarę i nadzieję, nie może nie dostać szansy.&lt;br /&gt;Obama ogłosi koniec Ameryki – Wielkiej Kontynuacji i Antytezy Europy, jej lepszej wersji, piękniejszej bliźniaczki. Rozpocznie erę Ameryki amerykańskiej, murzyńsko hispańskiej, chińskiej, hinduskiej i indiańskiej, Ameryki bez WASP’ów, bez Watykanu, bez Edwarda VIII, bez dziadka w Killarney, bez kompleksów dla „Stały kłaj”…&lt;br /&gt;Dla nas, w Europie, to będzie wyrok, ale sobie nań zasłużyliśmy. Nasza krótkowzroczność, nasze tchórzostwo, nasza niezdolność podejmowania decyzji i występowania z inicjatywą – są przerażające. Trudno, tak najwyraźniej musi być…&lt;br /&gt;A dla Ameryki? Co dla Ameryki oznaczać będzie wybór Obamy?&lt;br /&gt;Och, oczywiście, jego wzniosłe, lewicowe ideały prysną jak bańka mydlana w zderzeniu z rzeczywistością i starymi elitami, których nie zmoże nawet kryzys. Nie da każdej rodzinie domu, nie da powszechnej, publicznej służby zdrowia. Ale to nic: żaden polityk nie zasłynął jeszcze z wykonywania swoich przedwyborczych obietnic.&lt;br /&gt;W polityce zagranicznej, po serii iluzji, że dialogiem da się cokolwiek osiągnąć, że ustępując wrogowi oddali się konflikt, i on zrozumie jak toczy się światek i jaką w tym światku rolę może odgrywać Ameryka.&lt;br /&gt;Zasadnicze pytanie brzmi: jak długo uda się mu utrzymywać Amerykę w błogosławionym stanie Wiary, Przyszłości i Nadziei? Wiary w przyszłość i nadzieję?&lt;br /&gt;Jeśli udałaby mu się ta sztuka, to na miejsce Ameryki którą znamy – pojawi się druga Ameryka. Silniejsza, sprawiedliwsza i lepsza. Bez irracjonalnego sentymentu do Europy, ale potężniejsza politycznie i militarnie.&lt;br /&gt;Obama to będzie dla Europy zła wiadomość, ale widać to nieuniknione.&lt;br /&gt;Jeśli nie możecie ich pokonać, przyłączcie się do nich.&lt;br /&gt;Więc przyłączam się do Obamy, co daje Ameryce Wiarę i Nadzieję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-2372565741210420125?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2372565741210420125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2372565741210420125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/10/zmierzch-naszego-wiata.html' title='ZMIERZCH NASZEGO ŚWIATA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SQIcJhirIWI/AAAAAAAAATo/AtrYUzIeLKY/s72-c/obama+du%C5%BCy.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1361419588850759192</id><published>2008-10-19T20:26:00.003+02:00</published><updated>2008-10-19T20:32:55.025+02:00</updated><title type='text'>SZCZĘŚCIE</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPt8Y-ttnBI/AAAAAAAAATg/SWWJb8bSrWA/s1600-h/SMILEY.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258933758478621714" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPt8Y-ttnBI/AAAAAAAAATg/SWWJb8bSrWA/s320/SMILEY.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Piękne Państwa refleksje. Wpadło mi w ręce, więc publikuję osobno, ale proszę o dalsze Państwa uwagi na temat pozostawiania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Focus” zamieścił właśnie „mapę szczęścia i dobrobytu”. Dla świata, a w szczególności dla Europy. Od razu mówię, że Polska ląduje całkiem dobrze.&lt;br /&gt;Szczęście określone jest współczynnikiem; im liczba większa, tym szczęście większe. Analogicznie dobrobyt. To wynika ze spontanicznych deklaracji obywateli, a nie z jakiejś skomplikowanej metodyki.&lt;br /&gt;Otóż z publikacji „Focusa” wynika, że najszczęśliwsze są… kraje Europy środkowej i wschodniej. A najszczęśliwsza… Mołdawia!&lt;br /&gt;Oto klasyfikacja szczęścia wg percepcji samych zainteresowanych&lt;br /&gt;Mołdawia – 2,52&lt;br /&gt;Rumunia – 2,44&lt;br /&gt;Bułgaria – 2,40&lt;br /&gt;Łotwa – 2,39&lt;br /&gt;Estonia – 2,30&lt;br /&gt;Ukraina – 2,17&lt;br /&gt;Litwa – 2,21&lt;br /&gt;Czechy – 2,04&lt;br /&gt;Słowacja – 2,03&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszym miejscu wśród krajów zachodnich jest:&lt;br /&gt;Portugalia – 2,00&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei:&lt;br /&gt;Niemcy – 1,97&lt;br /&gt;Hiszpania – 1,95&lt;br /&gt;Włochy – 1,93&lt;br /&gt;Polska – 1,88&lt;br /&gt;Turcja – 1,81&lt;br /&gt;Finlandia – 1,79&lt;br /&gt;Francja i Austria – 1,75&lt;br /&gt;Norwegia – 1,67&lt;br /&gt;Holandia i Szwajcaria – 1,64&lt;br /&gt;Irlandia – 1,62&lt;br /&gt;Szwecja – 1,61&lt;br /&gt;A klasyfikację zamyka najnieszczęśliwsza w Europie:&lt;br /&gt;Wielka Brytania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczucie szczęścia nie ma związku z poczuciem dobrobytu; już patrząc na listę dostrzegą Państwo, że najszczęśliwsze wcale nie znaczy najbogatsze.&lt;br /&gt;Oto klasyfikacja krajów według poczucia dobrobytu swoich obywateli.&lt;br /&gt;Na pierwszym miejscu znajduje się:&lt;br /&gt;Irlandia – 8,17&lt;br /&gt;Z kolei:&lt;br /&gt;Austria – 8,02&lt;br /&gt;Szwajcaria – 8,01&lt;br /&gt;Norwegia – 7,96&lt;br /&gt;Finlandia – 7,84&lt;br /&gt;Holandia – 7,76&lt;br /&gt;Szwecja – 7,74&lt;br /&gt;Wielka Brytania – 7,60&lt;br /&gt;Turcja – 7,48&lt;br /&gt;Hiszpania – 7,32&lt;br /&gt;Słowenia – 7,24&lt;br /&gt;Niemcy – 7,13&lt;br /&gt;Czechy – 7,06&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zaraz za nimi Polska – 7,02&lt;br /&gt;W tyle za nami pozostały:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portugalia – 6,97&lt;br /&gt;Francja - 6,91&lt;br /&gt;Włochy – 6,89&lt;br /&gt;Estonia – 5,90&lt;br /&gt;Łotwa – 5,87&lt;br /&gt;Rumunia – 5,75&lt;br /&gt;Ukraina – 5,67&lt;br /&gt;Mołdawia – 5,45&lt;br /&gt;Bułgaria – 5,22&lt;br /&gt;I najmniej zamożna w odczuciu jej obywateli&lt;br /&gt;Litwa – 5,09.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Państwo?&lt;br /&gt;Ilu z państwa na podobnie postawione pytania odpowie „jestem szczęśliwy/a” oraz „żyję w dobrobycie”?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1361419588850759192?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1361419588850759192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1361419588850759192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/10/szczcie.html' title='SZCZĘŚCIE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPt8Y-ttnBI/AAAAAAAAATg/SWWJb8bSrWA/s72-c/SMILEY.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-2313865973317811188</id><published>2008-10-19T10:34:00.002+02:00</published><updated>2008-10-19T10:37:07.257+02:00</updated><title type='text'>CZAS</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPrxoICe6qI/AAAAAAAAATY/b0bPFfD1V2M/s1600-h/palatino.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258781186563435170" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPrxoICe6qI/AAAAAAAAATY/b0bPFfD1V2M/s320/palatino.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;O Palatynie nadal piszą wiersze.&lt;br /&gt;Obok Porta Petrusa nadal siadają młodzi zakochani.&lt;br /&gt;Rzymskim fontannom nadal układa się symfonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu poświęcać będą sonaty młodzi Polacy za dwa tysiące lat?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-2313865973317811188?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2313865973317811188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2313865973317811188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/10/czas.html' title='CZAS'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPrxoICe6qI/AAAAAAAAATY/b0bPFfD1V2M/s72-c/palatino.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3889982975045966172</id><published>2008-10-16T20:23:00.002+02:00</published><updated>2008-10-16T20:26:25.156+02:00</updated><title type='text'>STO CZTERDZIEŚCI KAWAŁKÓW</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPeHQSovDOI/AAAAAAAAATQ/4fZLG1lnbMg/s1600-h/lot.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257819803928693986" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPeHQSovDOI/AAAAAAAAATQ/4fZLG1lnbMg/s320/lot.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;No dobrze, ale kto zapłaci te 140 tysięcy złotych (plus hotel, jakieś tysiąc euro) za wyczarterowanie boeinga 737 na trasie Warszawa-Bruksela-Warszawa?&lt;br /&gt;„Największy przedstawiciel Polski” – jak się sam określił prezydent Kaczyński, miękkonogi premier Tusk, obaj, solidarnie, po 70 tysięcy i 500 euro (dalej za hotel p. prezydenta i grupy jego dygnitarzy)?&lt;br /&gt;Bo, do jasnej Anielki, chyba nie podatnicy!?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3889982975045966172?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3889982975045966172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3889982975045966172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/10/sto-czterdzieci-kawakw.html' title='STO CZTERDZIEŚCI KAWAŁKÓW'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SPeHQSovDOI/AAAAAAAAATQ/4fZLG1lnbMg/s72-c/lot.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-297200221912672939</id><published>2008-10-09T20:13:00.002+02:00</published><updated>2008-10-09T20:18:06.715+02:00</updated><title type='text'>OKAZJA</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SO5Ky4aDC3I/AAAAAAAAATI/yu1bgMij2BA/s1600-h/KACZYNSKI+TWINS.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255220053183499122" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SO5Ky4aDC3I/AAAAAAAAATI/yu1bgMij2BA/s320/KACZYNSKI+TWINS.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;„To samo, tylko więcej” – tak skwitował program polityczny Jarosława (z przyległościami) Kaczyńskiego trzeci niegdyś brat Ludwik Dorn.&lt;br /&gt;Dorn jest niesprawiedliwy.&lt;br /&gt;W czasie wakacji nasz wielki duet opracował zupełnie nową strategię. Można ją zamknąć słowem: „inicjatywa”.&lt;br /&gt;Inicjatywa za wszelką cenę, w każdej możliwej dziedzinie, gdziekolwiek nadarzy się okazja.&lt;br /&gt;Kryzys na giełdach? Okazja! Zaproponujemy powstanie zespołu jedności narodowej ponad podziałami dla ratowania polskiej gospodarki. Zwołamy radę gabinetową, by wywołać odrobinę histerii: nic wielkiego, trochę panicznego wycofywania wkładów, trochę odmów kredytów dla przemysłu i usług, małe poderwanie zaufania do złotego i polskich obligacji…&lt;br /&gt;Spotkanie premierów UE? Okazja – pojedziemy! Musimy przecież dać światu sygnał, że do cieszącego się rekordowym poparciem społeczeństwa rządu polskiego świat nie powinien mieć zaufania, bo tylko nieomylna para braci może wyratować Europę i świat z opresji!&lt;br /&gt;Przekazanie szpitali samorządom? Okazja! Pokażemy się w telewizji i wyjawimy Polakom niecny plan wilczookiego Tuska, który chce leczyć tylko bogatych, a eksterminować biednych!&lt;br /&gt;Emerytury pomostowe? Okazja! Zrobimy wszystko, by w imię sprawiedliwości społecznej ustawa nie weszła w życie!&lt;br /&gt;Ustawa budżetowa? Okazja! Ogłosimy, że jeszcze nigdy nie była tak zła dla Polski i Polaków!&lt;br /&gt;A zatem wezyr Dorn jest niesprawiedliwy. Jarosław Kaczyński (z przyległościami) mają zupełnie nową strategię. „Inicjatywy”. Seryjnie. Jedna po drugiej. Codziennie. Na amfetaminie. Bo niebo jest zielone.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Niniejszy felieton także na stronach http://studioopinii.pl&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-297200221912672939?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/297200221912672939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/297200221912672939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/10/okazja.html' title='OKAZJA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SO5Ky4aDC3I/AAAAAAAAATI/yu1bgMij2BA/s72-c/KACZYNSKI+TWINS.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7574984701456789972</id><published>2008-10-02T12:13:00.002+02:00</published><updated>2008-10-02T12:16:01.616+02:00</updated><title type='text'>CZAS CIERPIENIA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SOSe-xOPewI/AAAAAAAAATA/ZRnpH1sXMlY/s1600-h/WYKRES.gif"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5252497866622991106" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SOSe-xOPewI/AAAAAAAAATA/ZRnpH1sXMlY/s320/WYKRES.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na światowym kryzysie finansowym najbardziej ucierpieli… specjaliści od ekonomii, finansów i polityk monetarnych. Cierpieli, słuchając festiwalu ignorancji ekonomicznej, jaką prezentował niemal każdy polityk i połowa dziennikarzy wypowiadających się na temat kryzysu.&lt;br /&gt;Najbardziej chyba przerażającym aspektem kryzysu było nagłe uświadomienie sobie, że politycy nie mają pojęcia o ekonomii. Nie jest przyjemnie żyć ze świadomością, że jesteśmy w rękach, jakby powiedział prezydent Wałęsa, „małp z brzytwą”.&lt;br /&gt;To, co w czwartkowej dyskusji w Sejmie mówili nasi deputowani, poczynając od Olejniczaka („To poważny kryzys, krach teorii neoliberalizmu. Twórcy kapitalizmu mylili się. Jak na giełdzie można zarobić w ciągu miesiąca 30, 100, 1000%, to nie jest to już związane z fundamentami, to spekulacja”), przeciwstawiającego liberalizmowi (czysto liberalną) koncepcję solidarnej gospodarki rynkowej…&lt;br /&gt;Następni mówcy, niezależnie od przynależności partyjnej, też mówili głupstwa, aż słuchać było hadko. Czy z PiS-u, czy z PO, mówili, jakby skończyli szkołę ekonomiczną w Moskwie i to przed 1956 rokiem. Ich zdaniem „Państwo” (to pojęcie też było mgliste dla większości mówców), ma ich zdaniem prawo pakować nos nie tylko w interesy prywatnych spółek, ale i w ich strukturę własności! Postulaty „odebrania” zagranicznym bankom ich polskich oddziałów, łączyły nadzwyczaj dziś zgodne lewicę i prawicę…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli Olejniczak w gruncie rzeczy ma rację? Fakt, że myli pojęcia, ale czyż nie do czysto socjalistycznych metod uciekli się, w obliczu kryzysu, światowi politycy, na czele z tymi, którzy uważani byli za bastiony prawicowości: George W., Sarko, p. Merkel, Brown, Cowen, Taro Aso? Czyż nie scentralizowali zarządzania gospodarką, kiedy okazało się, że jest kryzys? Czyż nie potraktowali publicznych pieniędzy jak śmieci? Czyż nie pokłonili się zasadzie: „zyski są prywatne, straty są publiczne”? Czyż nie przerzucili kosztów błędów rozpasanych spekulantów, działających lege [mercatis] artis, na Bogu ducha winnych podatników? Czyż nie wynagrodzili pieniędzmi drobnych ciułaczy pozbawionych wszelkich skrupułów rekinów finansjery?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż – można powiedzieć, że interweniując w rynki finansowe publicznym groszem, polityczni przywódcy kapitalistycznego świata działali w obliczu wyższej konieczności, wybierali mniejsze zło, nie mieli innego wyjścia.&lt;br /&gt;Z drugiej jednak strony warto wczytać się w treść listu 166 słynnych ekonomistów (w tym 3 laureatów Nagrody Nobla) z apelem do Kongresu USA, by odrzucił Plan Paulsona. Autorzy twierdzą, że i tym razem rynek byłby znacznie lepszym regulatorem, że kryzys oczyściłby świat finansów z ludzi zbyt chciwych, niesprawnych, nieuczciwych, nienasyconych, działających w imię niskich pobudek. Wyciągniecie ich za uszy z bagna stworzy kolejną „pokusę przestępstwa”, recykluje ich w nowym ładzie ekonomicznym… Ba, układ ekonomiczny nie będzie nowy, lecz stary, ze wszystkimi wadami starego, a interwencja rządowa nie tylko utrwali złe mechanizmy i pozycję złych menedżerów, ale i doprowadzi wcześniej czy później do kryzysu nowego, podobnego do obecnego, tyle, że o wiele groźniejszego, bardziej niszczycielskiego…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godzi się jednak przypomnieć, że wiele spośród wielkich exploit ekonomicznych odbyło się w warunkach centralnie planowanej gospodarki, drastycznych interwencji rządowych, a nawet w warunkach daleko idącego ograniczenia wolności osobistych obywateli.&lt;br /&gt;Taki był właśnie rooseveltowski „New Deal”, uważany powszechnie za program, który wyprowadził Amerykę z Wielkiej Depresji; opierał się właśnie na interwencji państwa w gospodarkę.&lt;br /&gt;Na pierwszy „New Deal” z r. 1933, składała się antyrynkowa reforma bankowości i przemysłu, programy społecznej opieki, czy robót publicznych. Drugi „New Deal”, zaakceptowany entuzjastycznie przez centrale związkowe, wprowadzający obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, system pomocy dla rolników (słynne wypłaty za nieuprawianie roli), został zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny, ale wprowadzony tylnymi drzwiami z kosmetycznymi zmianami. Destruktywne pozostałości „New Dealu” zniósł dopiero Ronald Reagan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyż nie był czystym ćwiczeniem z socjalizmu „skok” gospodarczy hitlerowskich Niemiec, powodujący, że w ciągu 5 lat, kraj ten, z niemal całkowicie zrujnowanego, urósł do kontynentalnej, jeśli nie światowej potęgi, zdolnej dokonać zaboru Sudetów i Anschlussu Austrii?…&lt;br /&gt;A jak inaczej można ocenić gwałtowny postęp gospodarczy centralnie, a nawet ręcznie sterowanej gospodarki zrujnowanej podczas II Wojny Światowej Japonii? A Korei Południowej? A rządzonego zupełnie nie demokratycznymi metodami przez rodzinę Lee Singapuru? A ostatnie przykłady: Chin, Indii, Indonezji, Tajlandii?... W żadnym z tych krajów nie zaistniało coś, co można byłoby nazwać „wolnym rynkiem”, wszędzie interwencja państwa w gospodarkę była i jest kluczowa …&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki system ekonomiczny jest więc idealny? Obecny kryzys dowiódł, że istnieje pewien uniwersalny model dobrobytu.&lt;br /&gt;Dla obywateli sprawa jest prosta: „Chcę mieć tyle pieniędzy, ile mi się zamarzy, nie chcę płacić podatków, chcę móc za moje pieniądze kupić tyle dóbr i usług, ile uznam za stosowne. Wybiorę ten model, który do owego ideału pozwoli mi się zbliżyć”.&lt;br /&gt;Z ekonomistami sprawa jest bardziej złożona, ponieważ ci wykształceni wiedzą, że podobne pragnienia obywateli nie są możliwe do spełnienia, a ci wykształceni gorzej, na ogół skupieni w ugrupowaniach bolszewickich (lewicowych i prawicowych) sądzą, że owszem, starczy zabrać bogatym i rozdać biednym a w razie potrzeby wystarczy dodrukować pieniądze. Ależ bolszewików w naszym Sejmie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ARTYKUŁ TEN RÓWNIEŻ NA STRONACH &lt;a href="http://studioopinii.pl/"&gt;http://studioopinii.pl&lt;/a&gt; Polecam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7574984701456789972?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7574984701456789972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7574984701456789972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/10/czas-cierpienia.html' title='CZAS CIERPIENIA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SOSe-xOPewI/AAAAAAAAATA/ZRnpH1sXMlY/s72-c/WYKRES.gif' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5138298619340735176</id><published>2008-09-26T17:18:00.004+02:00</published><updated>2008-09-26T17:21:36.892+02:00</updated><title type='text'>ZRZUTKA</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SNz9ps_hhqI/AAAAAAAAASw/KVghJ1qYA60/s1600-h/Nobel+LW.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5250350158501217954" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SNz9ps_hhqI/AAAAAAAAASw/KVghJ1qYA60/s320/Nobel+LW.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czytam, że gdański sąd rejonowy skazał prezydenta Lecha Wałęsę na karę 7,5 tys. zł. grzywny za nazwanie Krzysztofa Wyszkowskiego „małpą z brzytwą”.&lt;br /&gt;Nie wdając się w meritum – a więc, czy Wyszkowski jest, czy nie jest małpą, czy ma brzytwę, czy jej nie ma– chciałbym zadeklarować wpłatę pierwszej stówy na konto prezydenta i jednocześnie wezwać do pójścia w moje ślady.&lt;br /&gt;Po to, by prezydent Wałęsa mógł teraz i w przyszłości mówić, co zechce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundacja Instytut Lecha Wałęsy&lt;br /&gt;Nr Konta Fundacji:&lt;br /&gt;BPH PBK S.A. o/Warszawa&lt;br /&gt;15 1060 0076 0000 3200 0084 6760&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto: za wikimedia.org&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5138298619340735176?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5138298619340735176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5138298619340735176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/09/zrzutka.html' title='ZRZUTKA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SNz9ps_hhqI/AAAAAAAAASw/KVghJ1qYA60/s72-c/Nobel+LW.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-478168818913202312</id><published>2008-09-22T20:21:00.003+02:00</published><updated>2008-09-22T20:30:58.226+02:00</updated><title type='text'>GENIALNI STRATEDZY</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SNfkK82LGkI/AAAAAAAAASo/wYCyINRLiXI/s1600-h/waterloo.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248914767506774594" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SNfkK82LGkI/AAAAAAAAASo/wYCyINRLiXI/s320/waterloo.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ja już chyba rozumiem, dlaczego Donald Tusk nie chce wdrożyć procedury impeachmentu prezydenta Kaczyńskiego, choć byłyby po temu oczywiste podstawy konstytucyjne: zrozumiał, że im dłużej bracia Kaczyńscy są na publicznym widoku, tym dłużej i on pozostanie przy władzy.&lt;br /&gt;Weźmy „aferę Asmusa”. „Genialny strateg” wymyślił, że zaszkodzi jednemu z głównych konkurentów Lecha Kaczyńskiego do fotela prezydenckiego A.D. 2010 – Radosławowi Sikorskiemu – oskarżając go o wyjawienie tajemnicy państwowej.&lt;br /&gt;Pamiętają państwo: Sikorski wezwany do Pałacu, zamknięty w dźwiękoszczelnym pokoju i wypytywany prokuratorskim tonem: „czy zna pan Rona Asmusa?” (wpływowego w obozie amerykańskich Demokratów politologa) i „Czy pan jest tłumaczem” (tj. czy tłumaczył telefoniczną rozmowę premiera Tuska z wiceprezydentem USA Dickiem Cheneyem). Tymczasem: żadnego układu z Asmusem nie było, Sikorski nie tłumaczył rozmowy z Cheneyem, a Polska podpisała bardzo korzystne porozumienie z USA, jakiego nie potrafili wynegocjować pisowscy dyplomaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko osoba niespełna rozumu może potraktować podobną rozmowę jako tajemnicę państwową. Nie koniec na tym. Powstaje kilka niepokojących pytań:&lt;br /&gt;- Kto i dlaczego dostarcza prezydentowi nieprawdziwych informacji?&lt;br /&gt;- Dlaczego ów ktoś jątrzy, zaognia konflikt między rządem a prezydentem?&lt;br /&gt;- Dlaczego prezydent wierzy w takie bzdury? Czyżby to była jedna z osób najbliższych prezydentowi, osoba, do której prezydent ma zaufanie? Czy jest jednym z najbliższych współpracowników prezydenta?&lt;br /&gt;- Czy najbliżsi doradcy prezydenta świadomie dostarczają głowie państwa polskiego nieprawdziwe informacje?&lt;br /&gt;- Dlaczego ludzie z najbliższego otoczenia prezydenta wprowadzają go w błąd? W imię jakich celów działają? W imię jakich sił wprowadzają w błąd prezydenta RP?&lt;br /&gt;- Kto pierwszy stworzył pogłoskę, że Sikorski po cichu dogadał się z Demokratami za plecami prezydenta Busha? Dlaczego jego historię prezydent uznał za prawdopodobną?&lt;br /&gt;- Może dlatego, że była to osoba z otoczenia premiera Tuska?&lt;br /&gt;- Kto jest szpiegiem ludzi z otoczenia prezydenta, działającym w otoczeniu premiera? - Czy jest to osoba motywowana własną mitomanią, czy zawodowiec, który robi to za pieniądze?&lt;br /&gt;- Jeśli szpieguje premiera za pieniądze, to kto mu je wypłaca?&lt;br /&gt;- Jak te pieniądze są zaksięgowane?&lt;br /&gt;- Czy istnieje w naszym kraju jakaś tajna służba, pozostająca poza kontrolą rządu, a wykorzystywana przez ludzi z najbliższego otoczenia prezydenta?&lt;br /&gt;- Czy ów szpieg pochodzi z nowego naboru, czy to stary ubek na usługach współpracowników prezydenta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te i inne pytania z pewnością wypłyną na procesie. A to oznacza, że z ewentualnego procesu przeciwko Sikorskiemu zdewastowany wyjdzie prezydent, jego brat i cały PiS.&lt;br /&gt;Dlatego premier Tusk zrobi wszystko, by prawicowymi bolszewikami polskimi jak najdłużej rządzili ci sami, co teraz „genialni stratedzy”. Choćby się najbardziej starał, on nigdy im tak nie zaszkodzi, jak zaszkodzą sobie oni sami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w kwestii meritum: osobiście sądzę, że „afera Asmusa” nie została wykreowana przez jakiegoś szpiega w obozie Tuska, ale bezpośrednio przez chore umysły z otoczenia prezydenta, które wystawiają go na szwank i śmieszność. Najgorsze jest to, że on ich nadal słucha, nadal darzy ich zaufaniem. Tak jak tego b. ministra, który niedawno wszedł do Pałacu z wielką tubą pod pachą. Co było w tubie? To oczywiste: schemat Układu. Rozrysowany na kolorowo! &lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Foto: makieta pola bitwy pod Waterloo&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-478168818913202312?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/478168818913202312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/478168818913202312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/09/genialni-stratedzy.html' title='GENIALNI STRATEDZY'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SNfkK82LGkI/AAAAAAAAASo/wYCyINRLiXI/s72-c/waterloo.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6156630282049389767</id><published>2008-09-13T14:09:00.002+02:00</published><updated>2008-09-13T14:11:59.895+02:00</updated><title type='text'>TRZODA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SMut6zsweRI/AAAAAAAAASg/9GXPqQlSUOs/s1600-h/owce.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245477416825026834" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SMut6zsweRI/AAAAAAAAASg/9GXPqQlSUOs/s320/owce.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W gruncie rzeczy chyba myli się profesor Bartoszewski i inni, którzy twierdzą, że warto być przyzwoitym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzkie stada chodzą za przywódcami; przywódcy niekoniecznie bywają przyzwoici.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby policzyć, za przyzwoitymi przywódcami chodzą mniejsze stada niż za nieprzyzwoitymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za łajdakami, za mordercami – chodzą chyba chętniej niż za świętymi. Hitler wzbudzał większy entuzjazm niż święty Franciszek, po Stalinie płakało więcej szeregowych członków ludzkiej trzody niż po śmierci Syna Bożego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważne więc, jakim człowiekiem jesteś, dobrym, czy złym, uczciwym, czy skorumpowanym; nieważne zwłaszcza, czy mądrym, czy z mózgiem jak orzeszek; krzyknij, a owce pójdą za tobą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6156630282049389767?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6156630282049389767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6156630282049389767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/09/trzoda.html' title='TRZODA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SMut6zsweRI/AAAAAAAAASg/9GXPqQlSUOs/s72-c/owce.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4010485667571512836</id><published>2008-09-12T07:20:00.002+02:00</published><updated>2008-09-12T08:04:47.229+02:00</updated><title type='text'>HAIR</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-88e6c816d843db3a" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v10.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D88e6c816d843db3a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D5C83C23FC0F3E55158E90E8A15DE6B30F5EE68E2.65B2A2C4208D6DAE41C63A83680968DD63BB012A%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D88e6c816d843db3a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D95s9ZWwByspFwzVuKCptqlhYkdw&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v10.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D88e6c816d843db3a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D5C83C23FC0F3E55158E90E8A15DE6B30F5EE68E2.65B2A2C4208D6DAE41C63A83680968DD63BB012A%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D88e6c816d843db3a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D95s9ZWwByspFwzVuKCptqlhYkdw&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4010485667571512836?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=88e6c816d843db3a&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4010485667571512836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4010485667571512836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/09/hair.html' title='HAIR'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-5427468536778143310</id><published>2008-09-06T15:11:00.003+02:00</published><updated>2008-09-06T15:16:29.143+02:00</updated><title type='text'>BAJKA O RZECE I PAŁACU</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SMKCBkc7suI/AAAAAAAAASY/i-cFbzJWZvE/s1600-h/Chenonceau.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5242895879689188066" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SMKCBkc7suI/AAAAAAAAASY/i-cFbzJWZvE/s320/Chenonceau.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na początku była rzeka. Szeroka, kręta, leniwie podmywająca zielone, zadrzewione brzegi.&lt;br /&gt;Było pięknie, ale rzeka była – jak by tu powiedzieć – jak rzeka.&lt;br /&gt;Potem nad rzekę przyjechał Król.&lt;br /&gt;Rozejrzał się i powiedział: „Taka jest nasza wola i przyjemność, by nad tą rzeką zbudować pałac”.&lt;br /&gt;I zbudowano pałac.&lt;br /&gt;Do zamku Król przyjeżdżał, kiedy tylko mógł.&lt;br /&gt;Chociaż był królem, pragnął podzielić się pięknem rzeki i zamku z innymi. Za królem do pałacu zaczął zjeżdżać dwór. I wszyscy się dziwowali: „Jaki piękny pałac, jaka piękna rzeka”.&lt;br /&gt;Co bogatsi pozazdrościli królowi i w pobliżu też sobie wybudowali pałace.&lt;br /&gt;Rzeka nie była już – jakby tu powiedzieć – tylko rzeką. Byłą rzeką z pałacami. Została wyjątkową rzeką.&lt;br /&gt;Minęły stulecia, a nad rzekę nadal przyjeżdżają ludzie, zatrzymują się i dziwują: „Jaka piękna rzeka, jakie piękne pałace”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki płynie morał z tej opowieści?&lt;br /&gt;Ano taki, że jeśli masz rzekę – jakby tu powiedzieć – jak każda inna, to wybuduj nad nią pałac, a rzeka stanie się wyjątkowa.&lt;br /&gt;Lecz nie buduj – jakby tu powiedzieć – pałacu jak każdy inny. Dbaj, by pałac był piękny!&lt;br /&gt;Jeśli budujesz – buduj dobrze i pięknie. Albo nie buduj wcale.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-5427468536778143310?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5427468536778143310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/5427468536778143310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/09/bajka-o-rzece-i-paacu.html' title='BAJKA O RZECE I PAŁACU'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SMKCBkc7suI/AAAAAAAAASY/i-cFbzJWZvE/s72-c/Chenonceau.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7176294658264262319</id><published>2008-09-01T19:20:00.004+02:00</published><updated>2008-09-01T19:25:01.052+02:00</updated><title type='text'>CO BĘDZIE DALEJ?</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SLwlLL7PGsI/AAAAAAAAASQ/bRRsIAYuFzQ/s1600-h/Rosja+Gruzja.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5241104940462447298" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SLwlLL7PGsI/AAAAAAAAASQ/bRRsIAYuFzQ/s320/Rosja+Gruzja.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedy umarł Jelcyn kilkakrotnie w TV przypominałem słowa Lecha Wałęsy, że bez Jelcyna nie byłoby wolnej Polski w UE i w NATO.&lt;br /&gt;Dzisiaj te słowa nabierają jeszcze poważniejszego wydźwięku.&lt;br /&gt;Okres Jelcyna, od 1991 do 1999 to jedyny okres – może od 1905 r. – kiedy Rosja zachowywała się jak normalne państwo. NORMALNE. Ogromne, ważne, potężne, globalne, ale NORMALNE.&lt;br /&gt;Rosja najwyraźniej normalności nie znosi. By przetrwać musi się panoszyć. Napadać, podbijać, anektować. Zanim objął urząd prezydenta Miedwiediew powiedział, że demokracja to nie jest ustrój przystający do rosyjskiej rzeczywistości. Demokracja mogłaby doprowadzić je do entropii i do rozpadu. Dlatego musi być republiką autorytarną. Dlatego musi być więzieniem narodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miedwiediew rzeczywiście to powiedział, odsyłam do Internetu.&lt;br /&gt;Jeśli myśli tak Miedwiediew, myśli tak i najpopularniejszy i najważniejszy człowiek w kraju: Władimir Putin.&lt;br /&gt;Z niedemokratyczności Rosji wynika wiele konsekwencji. Dla Rosjan i dla świata. Zwłaszcza dla sąsiadów Rosji. Jakie są to konsekwencje – widać na przykładzie Gruzji. Dzisiaj. „Nie mamy innych roszczeń” mówił Hitler po zajęciu Sudetów. To samo mówi dziś w wywiadzie Putin pod adresem Ukrainy. W 5 miesięcy po tym, jak wykrzyczał Bushowi na szczycie NATO: „Ukraina, widzisz George, to nie jest państwo: zachód – to przecież parę państw europejskich, reszta to my”. My, czyli Rosja.&lt;br /&gt;Wierzymy Putinowi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj przypada rocznica wybuchu II Wojny Światowej.&lt;br /&gt;Dzisiaj w Brukseli obradowała Rada Europejska. Rezultaty tego spotkania są przerażające.! Historia niczego Europejczyków nie nauczyła. Już wczoraj monsieur Kouchner stwierdził, że „nie będzie żadnych sankcji, ale ostro napomnimy Rosję”. I dokładnie tak się stało. Nie ma sankcji, są pogróżki, że jak Rosja nadal będzie napadać na małe sąsiedzkie kraje i anektować inne, to niewykluczone, że Europa pogrozi jej palcem. Na Kremlu do dziśkulają się ze śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kluczem do rozumienia obecnej sytuacji jest energia. Kiedy za kratami osadzono Chodorkowskiego, każdy rozsądny analityk przejrzał strategię Putina: zmonopolizować w swoich rękach rosyjską ropę, uzależnić Zachód od rosyjskiej ropy, potem robić, co się podoba. Zachodni politycy udawali, że tego nie dostrzegają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachód to my. Polska miała dobry projekt współpracy energetycznej z Norwegią; byłaby całkowicie uniezależniona od rosyjskich dostaw energetycznych. Jeśli dziś nie ma, to dzięki Leszkowi Millerowi, który anulował porozumienia z Norwegią i uzależnił nas całkowicie od rosyjskiej ropy i gazu. Ja nawet nie zakładam, że on to zrobił, bo jest rosyjskim agentem. On to mógł zrobić z głupoty; sądząc, że Rosja Jelcyna, Rosja NORMALNA trwać będzie wiecznie. Nieważne: Leszkowi Millerowi Polska zawdzięcza dwa największe nieszczęścia ostatnich dziesięcioleci: uzależnienie energetyczne od Rosji i rządy PiS-u.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co dalej?&lt;br /&gt;Dzisiaj – jako się rzekło – przypada rocznica wybuchu II Wojny Światowej. Kto choćby po łebkach zna historię, już wie, co będzie dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7176294658264262319?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7176294658264262319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7176294658264262319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/09/co-bdzie-dalej.html' title='CO BĘDZIE DALEJ?'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SLwlLL7PGsI/AAAAAAAAASQ/bRRsIAYuFzQ/s72-c/Rosja+Gruzja.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-9032263179339056510</id><published>2008-08-24T22:26:00.003+02:00</published><updated>2008-08-24T22:32:06.726+02:00</updated><title type='text'>GŁUPOTA JEST NUDNA</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SLHFKqMIxcI/AAAAAAAAASI/wOSVGu-vvU0/s1600-h/g%C5%82upota.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5238184628523156930" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SLHFKqMIxcI/AAAAAAAAASI/wOSVGu-vvU0/s320/g%C5%82upota.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zważywszy kierunek, jaki obrał świat, a zwłaszcza media…&lt;br /&gt;Mój krytycyzm wobec mediów jest nawet większy od krytycyzmu pana Jasa…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tymi mediami to jest tak, że Gierek miał je wszystkie, a ludzie czytali bibułę… Jaruzelski miał je wszystkie, a ludzie wierzyli papieżowi i Wałęsie. Co mogłoby oznaczać, że wpływ mediów na opinię publiczną nie jest aż tak wielki, jak mogłoby się wydawać.&lt;br /&gt;Ale z drugiej strony ludzie przestali czytać. Ich wizja świata nie opiera się już na lekturach i własnej wyobraźni, lecz na gotowych papkach, podawanych przez audiowizualne środki przekazu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie poszedłem na „Pasję” i nie oglądałem jej w telewizji. I nie zamierzam. Uważam, że moje wyobrażenie o Mesjaszu, jakie rodzi się na podstawie lektury Ewangelii i apokryfów zawsze będzie w jakiś sposób „natchnione” przez Boga; jeśli On dał mi ducha, On zadba we właściwy sposób o moje o Nim wyobrażenie.&lt;br /&gt;Jeśli poszedłbym na „Pasję” – zamknąłbym Mu drogę do mojego ducha gotową wizją Mela Gibsona i jego współpracowników. No pasaran.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak kolosalny wpływ na naszych ojców i dziadów miały lektury możemy przekonać się czytając wspomnienia Powstańców Styczniowych, Legionistów, Powstańców Warszawskich. Syzyfowe prace okupantów i zaborców szły w niwecz w zderzeniu z Mickiewiczem, Słowackim, Norwidem, Krasińskim. Skandalicznie niepoprawny Sienkiewicz był równym stopniu komendantem Powstania Warszawskiego, co Bór-Komorowski…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj jednak ludzie nie czytają.&lt;br /&gt;Na czym opierają swoje wyobrażenie o świecie, o ludziach, o Bogu, o Stworzeniu?&lt;br /&gt;Proszę mi pomóc: mylę się, jeśli sądzę, że z mediów? Czy ktoś z Państwa natknął się kiedyś na jakieś poważne badania w tej dziedzinie? Jakie są ich wyniki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc jednak – Gierek, nie Gierek, Jaruzelski, nie Jaruzelski – media są ważne. Cholernie ważne. One kształtują świadomość obecnego i przyszłych pokoleń Polaków (ograniczmy się chwilowo do rozważania sytuacji w Polsce, chociaż, jako żywo, nie ma zasadniczej różnicy w ofercie mediów w Polsce i za granicą). Taka będzie przyszła Polska, jakie dzisiejsze media.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu wreszcie przechodzę do zasadniczego trzonu mojego &lt;em&gt;manifesto&lt;/em&gt;. Do głupoty. Przymierzam się do niej nie po raz pierwszy. Kilkakrotnie już o niej pisałem, wywołując gromkie dźwięczenie tysięcy nożyc.&lt;br /&gt;Ale niech rzuci pierwszy kamieniem, kto sądzi, że głupota nie istnieje. Istnieje, spotykamy się z nią na co dzień. Każde z nas. Nie mówiąc, nie pisząc o głupocie, nie spowodujemy, że ona zniknie. Nie sprawimy, że stanie się mniej głupia.&lt;br /&gt;Głupota nie ma znaku, nie ma płci, nie ma przynależności politycznej (no, może akurat w Polsce ma, Państwo wiedzą oczywiście, w jakich ugrupowaniach się gromadzi)? J&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym miał adresować te słowa do moich Kolegów po fachu, do wydawców, do ludzi mediów wszystkich wieków i rodzajów, powiedziałbym: głupota jest nudna!&lt;br /&gt;Gdybym miał adresować te słowa do drugiej grupy winowajców, odpowiedzialnych za fatalny stan intelektualny mediów: czytelników, radiosłuchaczy i telewidzów, powiedziałbym: głupota jest nudna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głupota jest przewidywalna, nieciekawa, płaska, niezajmująca, codzienna, tuzinkowa, banalna, nieoryginalna; jest nudna.&lt;br /&gt;Mądrość, w przeciwieństwie do głupoty, jest zaskakująca, intrygująca, zajmująca, złożona, głęboka, oryginalna: jest pasjonująca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zatem sprawia, że głupota jest wszechobecna w telewizji, w prasie, by nie wspominać już o radiu?&lt;br /&gt;Skoro głupota jest nudna, a mądrość ciekawa, to dlaczego wszelką mądrość starannie eliminuje się z ramówek telewizyjnych i radiowych, ze spiegli gazet i czasopism?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy wydawca, udając mądrego (ale nie za bardzo, o mądrego wydawcę naprawdę trudno) powie: „ja oczywiście dałbym same mądre rzeczy, ale one się źle sprzedają; publiczność żąda głupoty i ja jej tę głupotę daję”. I na poparcie tej tezy wyciągnie badania oglądalności, słuchalności, czytelnictwa.&lt;br /&gt;Ja w takiej sytuacji, wobec takiej jaskrawej oczywistości, spuszczam głowę, podkulam ogon i idę do domu, myśląc: „cholera, że też musiałem urodzić się takim cudakiem”… Badania oglądalności nie kłamią: im coś głupszego, tym większą ma oglądalność, słupki skaczą, że aż miło. I na odwrót: im coś mądrzejszego, tym chętniej odbiorcy rezygnują z przywileju z owych mądrości korzystania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przecież głupota jest nudna, a mądrość pasjonująca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Starsi z państwa pamiętają zapewne budowę pierwszego nowoczesnego budynku w powojennej Warszawie: hotelu Forum. „Dlaczego Szwedzi to potrafią a Polacy nie”? – pytano wówczas powszechnie, ale odpowiedź była fałszywa: „gdyby nie komunizm, to też byśmy potrafili”…&lt;br /&gt;Kto wybuduje Polakom stadiony na Euro 2012? Też cudzoziemcy. Chińczycy. „Dlaczego Chińczycy potrafią, a my nie”? – pyta się dzisiaj powszechnie. Ale odpowiedź jest fałszywa: „Bo oni są komuniści i pracują pod knutem, a my nie”.&lt;br /&gt;Odpowiedzi są fałszywe, bo tak naprawdę, to Forum budowali robotnicy polscy. I, prawdopodobnie, lwią część prac przy stadionach na Euro 2012, też wykonają Polacy.&lt;br /&gt;Tyle, że przy Forum menedżerami, organizującymi pracę Polaków byli Szwedzi. A przy stadionach na Euro, menedżerami, organizującymi pracę polskich robotników będą Chińczycy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Państwo wysnuli już wniosek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tymi naszymi gazetami, jest trochę jak z Forum i stadionami: nie mamy menedżerów z prawdziwego znaczenia. Nie będziemy teraz roztrząsać dlaczego tak się dzieje, powiemy tylko – kto chce, zrozumie – że mamy paru wybitnych polityków, szczycących się tytułami naukowymi. I to mówi wszystko o naszych uniwersytetach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli w mediach triumfuje nudna głupota, miast arcyciekawa mądrość, to to nie jest wina dziennikarzy, tak jak nie było winą robotników od Forum, ani nie będzie winą budowniczych stadionów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tym komunizmem, to jednak jest coś na rzeczy. Komunizm był przeciwny rozwarstwieniu społeczeństwa, zróżnicowaniu płac między robotnikami i menedżerami. No spowodował katastrofę. Z której nie potrafimy się wydostać. Niedawno p. prezydent zawetował ustawę o godnym wynagradzaniu menedżerów. No, ale to zrozumiałe, bo wywodzi się z formacji bolszewickiej. Jest przekonany, że robotnicy i chłopi sami potrafią zbudować… już nie Forum, już nawet nie stadiony; przyszłą Polskę.&lt;br /&gt;Chciałoby się powiedzieć: „dla Polaków wszystko, co na świecie najlepsze”. Ale w tym systemie bez menedżerów, na gadaniu, jak zwykle, się skończy. Wszystko na świecie, co jest dobrej jakości, wyprodukowane jest przez firmy, których menedżerowie zarabiają krocie: Merce, Beemki, nokie, apple… To wszystko, co wzbudza nasze tęskny, czy nasze pożądanie, to wszystko, czego innym zazdrościmy. Gdybyśmy spróbowali płacić naszym menedżerom tyle, co prezesowi VW, GE czy LG, to Fakt, czy Superekspres – po bolszewicku – zaraz wydrukowałyby płomienne artykuły pełne świętego oburzenia, że to niemoralnie dawać menedżerom tyle pieniędzy, skoro robotnik w tej samej fabryce zarabia tak mało…&lt;br /&gt;A mądry Lee Kwan Jew, twórca Singapuru, w swojej książce, „Od trzeciego do pierwszego świata” napisał „żeby wszyscy mieli po dużo, bogatym trzeba dać znacznie więcej niż biednym”.&lt;br /&gt;Inaczej mało zarabiający robotnicy będą nadal zarabiać mało. Ich nadzieje na większe zarobki mogą pokładać tylko w menedżerach, którzy będą zarabiać znacznie więcej niż oni… W Stoczni w Gdańsku, w stoczni w Szczecinie… Jeśli chce się, żeby nie padły, trzeba zatrudnić menedżera, który dostanie oburzająco dużo pieniędzy. I zrobi z obu stoczni kury, znoszące złote jaja, tak jak stocznie koreańskie czy norweskie… Inaczej – naprawdę szkoda wysiłku rządu, szkoda wysiłku związkowców: w wolnym świecie zero szans na sukces. Zero szans na przyzwoity poziom życia bez rewelacyjnie przygotowanych menedżerów, zarabiających rewelacyjne pieniądze, mieszkających w rewelacyjnych mieszkaniach i jeżdżących rewelacyjnymi samochodami w towarzystwie rewelacyjnych dziewczyn…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa z mediami jest zbyt poważna, żeby pozostawić ich w rękach niesprawnych menedżerów, zdolnych kierować się wyłącznie wynikami oglądalności, słuchalności, czy czytelnictwa. Jak wszędzie, potrzeba dobrych menedżerów. Naprawdę dobrych.&lt;br /&gt;Są dwa sposoby, żeby to osiągnąć: będziemy mieli świetnych wydawców, którzy zrozumieją krótkowzroczność pogoni za „słupkami” i znajdą menedżerów, którzy pojmą także inne aspekty – zwłaszcza społeczno-narodowe – biznesu wydawniczego. Ale prędzej będziemy wspólnie podziwiać kaktus, rosnący na mojej dłoni...&lt;br /&gt;Drugi sposób to ten, że na wydawcach wymogą to czytelnicy, radiosłuchacze, telewidzowie. Ale prędzej kaktusy wyrosną Państwu na dłoniach...&lt;br /&gt;Cóż, ja mimo wszystko zabieram się za książkę o roślinach pustynnych…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-9032263179339056510?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9032263179339056510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9032263179339056510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/gupota-jest-nudna.html' title='GŁUPOTA JEST NUDNA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SLHFKqMIxcI/AAAAAAAAASI/wOSVGu-vvU0/s72-c/g%C5%82upota.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3729201066693002882</id><published>2008-08-21T20:53:00.002+02:00</published><updated>2008-08-21T20:55:55.193+02:00</updated><title type='text'>CZEKAJĄC NA REWOLUCJĘ</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SK26AyVpp-I/AAAAAAAAAR4/Lh64cVkcIqI/s1600-h/swiat.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237046464377104354" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SK26AyVpp-I/AAAAAAAAAR4/Lh64cVkcIqI/s320/swiat.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Witam z wakacji. Nim jeszcze pogrążę się w dolce far niente, nim opadnie mi poziom adrenaliny, chciałbym odnotować odejście p. Fotygi. To nie będzie eleganckie, ale ja osobiście żegnam ją bez żalu. Ja wiem, że to nie wszystko jej wina, że często była kukiełką, wykonującą polecenia przełożonych, ale osoba o tak niewielkiej znajomości kwestii międzynarodowych nie powinna nigdy przyjmować stanowiska ministra spraw zagranicznych sporego państwa europejskiego. To był naprawdę wyjątkowy kocktail niekompetencji, braku szarmu, niezbędnego przy tym zawodzie i katastrofalnych, endeckich poglądów politycznych; żywe przeciwieństwo tego, czym powinien być szef dyplomacji. Polska dyplomacja nie osiągnęła podobnego perigeum od czasu powrotu do demokracji. Myślę, że raz po raz odtrąbiane "sukcesy" pani minister przejdą do przysłów, podobnie jak pyrrusowe zwycięstwa.&lt;br /&gt;Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że - zdaniem wielu zawodowców z MSZ-u - podjęła ona próbę uporządkowania zabagnionego ministerstwa, rządząnego feudalnymi metodami przez ludzi, których celem często bywa wyłącznie kariera i zaszczyty.&lt;br /&gt;Ministerstwo - jako się rzekło - czeka jeszcze na swoją rewolucję.&lt;br /&gt;A robi się ona coraz pilniejsza. Świat się zmienia, a Polska likwiduje placówki dyplomatyczne. Nie odnotowaliśmy eksplozji Chin, niezwykłego wzrostu gospodarki Indii, nie interesujemy się ani Singapurem, ani Malezją, po przygodzie z Daewoo wygląda, że zapomnieliśmy gdzie leży Korea PD, a do Japonii jeszcze żaden nasz odkrywca nie dotarł...&lt;br /&gt;Niewiarygodnie rozwija się Ameryka Łacińska, mnóstwo się dzieje w kilku krajach afrykańskich... A nas jakby to nie dotyczyło. Tymczasem dyplomacja niemiecka i francuska, a amerykańska już od dawna, szaleją po świecie, przekuwając kontakty na dźwięczące pieniądze. A my mielibyśmy tak wiele do zaoferowania krajom rozwijającym się, które nie zawsze jeszcze dojrzały na przyjęcie nowocześniejszych technologii zaawansowanego świata.&lt;br /&gt;MSZ czeka jeszcze na rewolucję. Mamy naprawdę sporo dobrych specjalistów od spraw zagranicznych. Pora to dostrzec i wykorzystać ich dla dobra Polski.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3729201066693002882?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3729201066693002882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3729201066693002882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/czekajc-na-rewolucj.html' title='CZEKAJĄC NA REWOLUCJĘ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SK26AyVpp-I/AAAAAAAAAR4/Lh64cVkcIqI/s72-c/swiat.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-2394774296782337296</id><published>2008-08-17T07:42:00.005+02:00</published><updated>2008-08-21T20:56:34.333+02:00</updated><title type='text'>KRAJOBRAZ PO GRUZJI</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKe6qUj3qFI/AAAAAAAAARw/-z6U4NCHzyI/s1600-h/Rosja.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5235358328077920338" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKe6qUj3qFI/AAAAAAAAARw/-z6U4NCHzyI/s320/Rosja.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ma po stokroć racje prezydent Kaczyński, kiedy mówi, że Rosja pokazała prawdziwe oblicze.&lt;br /&gt;Kiedy je zaś odsłoniła, okazało się, że nie jest w niczym odmienne od tego, jakie znaliśmy od czasów bolszewickiej rewolucji.&lt;br /&gt;Kiedy piszę, reporter al-Dzaziry, stojąc na centralnym placu zajętego przez Rosjan Gori opisuje, co dzieje się w otaczających miasto wioskach: rosyjscy żołnierze gwałcą, zabijają i rabują wszystko, co się da. To nie są maruderzy, to regularne, ba doborowe oddziały rosyjskiej armii: żołnierze 76 brygady powietrzno-desantowej z Pskowa, jedynej brygady, składającej się z samych ochotników, wzorowo wyszkolonej i zaprawionej w boju, oraz rosyjscy odpowiednicy amerykańskich marines, którzy zeszli ze statków Floty Czarnomorskiej w porcie w Suchumi. Robią to samo, co ich ojcowie i dziadkowie w wyzwalanej Polsce, co w pokonywanych Niemczech w 1945 roku.&lt;br /&gt;Nie koniec na tym. Pod skrzydłami Rosjan dokonano zaciągu do nieregularnych band: kozacy z Krasnodarskiego Kraju, Czeczenii spod Groznego, naziskinowie, członkowie „Naszych”, młodzieżówki „Jednej Rosji”, zwanych „Putinjugend”.… Obficie uzbrojeni na polecenie Kremla, grasują swobodnie wzdłuż całego pogranicza Gruzji, dopuszczając się okrucieństw, do jakich tylko nieregularne bandy są zdolne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku wojny oglądam rosyjskie telewizje i czytam rosyjskie gazety. Nie mogę wyjść z pewnego rodzaju ponurego podziwu.&lt;br /&gt;Pamiętają państwo „intronizację” Miedwiediewa? Zapewne uwagę państwa przykuł przepych, jaki ją otaczał. A specjaliści od telewizji z całego świata – trwa to do dziś – poczuli się jak kopciuszki: nikt nigdy w historii nie przeprowadził tak sprawnej, tak imponującej i tak perfekcyjnej technicznie operacji telewizyjnej. Powszechnie się uważało, że techniczny szczyt w tej dziedzinie osiągnięty został przez Włochów z RAI podczas transmisji pogrzebu Jana Pawła II: 270 kamer, 6 wozów reżyserskich i koordynacja, granicząca z perfekcją. Rosjanie to pobili. Użyli większej liczby kamer, lepiej rozlokowanych, plany były doskonale oświetlone, tak, by przechodzeniu z jednego ujęcia na kolejne nie było żadnego skoku w natężeniu i barwie światła. Ale to nic: z pobieżnej już analizy wynika, że tak naprawdę, tych ceremonii było trzy. Przez trzy kolejne dni, wszyscy jej uczestnicy przychodzili w to samo miejsce, tak samo ubrani, zajmowali te same pozycje, co do milimetra. W efekcie, przejście Miedwiediewa przez 35-metrową salę zajęło prawie 2 minuty, transmisja na żywo mieszała się z obrazami zarejestrowanymi wcześniej. Dziesiątki kamer rejestrowały wydarzenie z każdej możliwej pozycji. Była ruchoma kamera „na drucie”, której nie było widać na planach ogólnych: te ujęcia nakręcono poprzedniego dnia. Była kamera „subiektywna”, pokazująca, co widzi idący przez salę Miedwiediew; na ogólnych planach nie było jej widać – kręcono poprzedniego dnia. Były kamery pokazujące Miedwiediewa zza szpaleru: j/w. i Reżyserka, która miesza „live” z elementami zarejestrowanymi, opóźnia „live” za każdym „wtrętem” o kolejne ułamki sekund.&lt;br /&gt;Podobnie zrealizowane słynne przejście Putina z Miedwiediewem przez plac Czerwony w przeddzień ceremonii: dwóch samotnych mężczyzn w delikatnie padającym śniegu, idzie po błyszczącej od wilgoci bazaltowej kostce. Kamera prowadzi ich krok po kroku. Tylko specjaliści potrafią sobie wyobrazić ile wysiłku musiała kosztować produkcja: odegnanie przechodniów, rozpięcie specjalnego przewodu, po którym poruszała się kamera, doskonale zsychchronizowana z marszem bohaterów. Inna - na wysokim wysięgniku, jedna z tyłu, druga z przodu, by zróżnicować plany. Oświetlenie – czysta maestria: w żadnym ujęciu nie było widać obecności sztucznego światła, której nie potrafią się pozbyć nawet najwspanialsze produkcje hollywoodzkie. Wszystko wyglądało tak, jakby przypadkowa kamera uchwyciła moment przechadzki dwóch rozluźnionych przyjaciół…&lt;br /&gt;Tak właśnie działa w tych dniach cała machina propagandowa Federacji Rosyjskiej. Gazety i telewizje osiągają podobne szczyty technicznej sprawności. Wojna prasowa z Gruzją i Zachodem, w tym z Polską – prowadzona jest z punktu widzenia technicznego i merytorycznego - rewelacyjnie. Przy tym, osiągnięcia Sowietów wydają się toporne i nieporadne, głosy Prawdy i Izwiestii z czasów Breżniewa – szczytem pluralizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Saakaszwili dowiódł ponad wszelką wątpliwość, że jest politykiem całkowicie nieodpowiedzialnym. Skoro już jesteśmy przy okrucieństwach rosyjskich, nie zapominajmy, że przez pierwsze dwa dni wojny potwornych okrucieństw dopuszczały się także oddziały gruzińskie. Nie tylko do ostrzału zamieszkanego przez cywilów Cchinwali użyto czołgów i ciężkiej artylerii i – niewykluczone – bomb kasetowych, ale i mordowano bezpardonowo wszystko, co się rusza, w tym kobiety, nastolatki i dzieci. Podobno armia gruzińska miała rozkaz „nie brać jeńców”. Skąd ta pewność? Z telewizji. Bernard Kouchner, nim pojechał z Tbilisi do Moskwy zatrzymał się we Władykawkazie, stolicy Osetii Północnej. Poszedł między uchodźców. Spotkanie to transmitowała na żywo telewizja rosyjska. Opowieści, jakich wysłuchał Kouchner nie można było wyreżyserować. Rosjanie nie wiedzieli, że Kouchner tam się pojawi, nie mieli czasu uchodźców przygotować. Wypowiedzi były spontaniczne. Oczywiście jednostronne, naznaczone osobistym doświadczeniem, szokiem i potwornym stresem. Ale odrzucając nawet połowę relacjonowanych wydarzeń jako fantazję, to, co pozostaje jest równie przerażające, wystarcza, by postawić Saakaszwilego przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości za zbrodnie przeciw ludzkości, bo liczbę ofiar w samym Cchinwali ocenia się dziś na 1600. I 40-tysięczne miasto w 90% zniszczone.&lt;br /&gt;Rosjanie zachęcali osetyjskich gangsterów (reżimu Eduarda Kokojtego nie da się inaczej określić) do prowokacji, przygotowywali do rozprawy z Gruzją prawdopodobnie już od czterech miesięcy – gromadzili na granicach sprzęt i ludzi. Saakaszwili to wiedział i być może uznał, że najlepszą obroną jest atak. Ale czyniąc to, pozbawił Gruzję czystości, ba, spowodował, że nawet ci politycznie najobojętniejsi, ci, którzy zdawali sobie sprawę, że Kokojty używa ich jako żywych tarcz, nigdy nie będą chcieli powrócić pod gruzińskie panowanie po tym, czego gruzińskie wojska dokonały w Cchinwali,. Nawet prezydent Kaczyński, między osławionym wiecem a konferencją prasową w Tbilisi, znalazł czas, by na Saakaszwilego ostro nakrzyczeć, za to, że pierwszy rozpoczął działania wojenne. Ba, na godzinę przed inwazją obaj panowie rozmawiali przez telefon i Saakaszwili nie był łaskaw poinformować swojego najbliższego zachodniego sojusznika o planach ataku!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki będzie krajobraz po bitwie?&lt;br /&gt;Cóż, kilku liczących się światowych polityków przekona się, że Kaczyński miał rację: oblicze Rosji jest właśnie takie, jakie pokazała w Gruzji. Zrozumieją, że wchodzenie w jakiekolwiek zobowiązania z Rosją Putina (przekonaliśmy się ponad wszelką wątpliwość, że to on nadal rządzi Rosją), jest pozbawione sensu, że Rosji i jej obietnicom nie można ufać.&lt;br /&gt;Ale, nawet ci najbardziej rozczarowani, nie zapomną, że pierwsze strzały oddał Saakaszwili, a to złagodzi potępienie Rosji.&lt;br /&gt;Jednakże nie wszyscy będą do końca przekonani. Postawa Angeli Merkel w Soczi wskazuje, że Niemcy pozostaną najlepszym (choć nieco już gorszym niż przed 7 sierpnia) sojusznikiem Rosji na Zachodzie. Niemcy nie odstąpią od planu budowy Gazociągu Północnego pod Morzem Bałtyckim. Nie przekona się zapewne Berlusconiego, by przestał nazywać Putina swoim „przyjacielem” i przestał gościć jego i jego rodzinę w swojej willi na Sardynii. Nie przekona Zapatero, że liberalna gospodarka jest lepsza od centralnie sterowanej… No i zawsze Rosja będzie mogła liczyć na Evo Moralesa (trzeba było Państwu widzieć, jak rosyjskie media odtrąbiły jego zwycięstwo w boliwijskim referendum) i Ugo Chaveza. Nawiązany został trwały flirt z Raulem Castro: niebawem rosyjskie samoloty strategiczne TU-22 mają zostać rozlokowane na kubańskich lotniskach…&lt;br /&gt;Ceny ropy, choć spadły do poziomu najniższego od pięciu miesięcy, tj. do 110 $ za baryłkę, mogą zacząć szybko rosnąc. A rosnące ceny paliwa mogą skłonić nawet najbardziej złych na Rosję polityków zachodnich do „realizmu”.&lt;br /&gt;Na to z pewnością liczy Putin. Ropa i gaz to jego najsilniejsza broń i – przyznają to nawet najwięksi jego przeciwnicy – bronią ta posługuje się po mistrzowsku.&lt;br /&gt;Każdy polityk europejski zdaje sobie sprawę, że ilekroć każdy z nas gotuje sobie wodę na herbatę, czy tankuje benzynę do swojego samochodu – finansuje wojnę w Gruzji, a w przyszłości także we Wschodniej Ukrainie, a kto wie, czy i nie w Mołdawii.&lt;br /&gt;Ale od tego nie ma odwrotu: na ropę arabską nie możemy już liczyć: nie dadzą nam jej już ani kropli; zbyt nas nienawidzą, tym bardziej, że Chińczycy za ropę dadzą im więcej pieniędzy niż skłonni jesteśmy zapłacić my. Jedyne źródła aprowizacyjne Europy to – wyczerpujące się dość szybko zapasy na Morzu Północnym, Libia i Algieria, które pompują do Hiszpanii i do Włoch ropę i gaz. Nie przypadkiem Gazprom zaproponował odkupienie od Kadafiego wszystkich libijskich złóż i nie otrzymał odpowiedzi odmownej. Kadafi przestał liczyć w latach 90. na Rosję, ale teraz uważnie obserwuje jej powrót do roli supermocarstwa. Zachodu nienawidzi chyba bardziej niż jakikolwiek inny przywódca arabski i kto wie, czy w pewnych okolicznościach nie uzna, że opłaca mu się oddać swoje bogactwa w pacht Rosji. Teraz, choć dostaje miliardy dolarów z Europy, nie potrafi ich wykorzystać do unowocześnienia Libii, upodobnienia jej do Emiratów, Kataru czy Bahreinu. Liczy, że Rosjanie dadzą mu podobny impuls, jakiego Chińczycy dostarczają obecnie np. Angoli.&lt;br /&gt;Europa jest w narożniku. Bez rosyjskiej ropy i gazu skazana jest na załamanie gospodarcze. A załamanie gospodarcze to wzrost niezadowolenia, to milionowe manifestacje rozwydrzonych związkowców na ulicach europejskich miast, to rozruchy, to gwałtowne zmiany rządów, to radykalizacja polityczna społeczeństw, to otwarcie drogi dla wszelkiej maści ekstremistów i demagogów, to chaos.&lt;br /&gt;A chaos w Europie, to cel, do którego Rosja Putina dąży z żelazną konsekwencją. Mogą mu przeciwstawić „porządek” panujący w Rosji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konflikt w Gruzji przyspieszył decyzje Waszyngtonu i Warszawy o instalacji na terytorium Polski 10 rakiet przechwytujących z systemu MD, czyli tzw. tarczy antyrakietowej. Wbrew zapewnieniom Waszyngtonu, może on być skierowany przeciwko rakietom rosyjskim. Niedawno opublikowane studium, przeprowadzone przez specjalistów z bostońskiego MIT dowodzi, że wystrzelona spod Słupska rakieta może zestrzelić balistyczną rakietę, wystrzeloną w kierunku Wschodniego Wybrzeża USA ze środkowej Rosji. Informacje o tym zraz z grafikami publikowała u nas „Polska”.&lt;br /&gt;Rosja posiada ok. 16 tysięcy głowic atomowych, w tym 6 tysięcy nadaje się do użytku, a 1800 gotowych jest w każdej chwili do odpalenia.&lt;br /&gt;Dora wiadomość jest taka, że przy ew. ataku na Polskę Rosja nie użyje rakiet balistycznych. Złą wiadomość, że głowice takie mogą przenosić rakiety taktyczne, o zasięgu zaledwie kilkuset kilometrów. Ba, współczesna odmiana „katiuszy”, wielolufowa wyrzutnia rakietowa, np. typu „uragan”, instalowana na pierwszym-lepszym zil-e, może wystrzelić jednocześnie 14 „kieszonkowych” rakiet, wyposażonych w mini głowice atomowe. Np. z terytorium Kaliningradu…&lt;br /&gt;Polsko-amerykańskie porozumienie jest ledwie parafowane. Condoleezza Rice obiecuje, że szybko je podpisze. A to oznacza, że czas gra przeciwko Rosjanom i Rosjanie doskonale o tym wiedzą.&lt;br /&gt;Gdyby chcieli zaatakować Amerykę przez Biegun Północny – mają czas do 2014 roku; przed tą datą MD nie będzie w stanie działać.&lt;br /&gt;Inna sprawa gdyby chcieli zaatakować Polskę. Pierwsza bateria „Patriotów” drugiej generacji zostanie rozlokowana w Polsce już w przyszłym roku. To 96 pocisków, ich skuteczność wynosi mniej więcej 3:1, czyli potrzebne są trzy pociski klasy „Patriot” do zestrzelenia jednej rakiety przeciwnika. Jedna bateria w przypadku rosyjskiego ataku to za mało. Na szczęście porozumienie polsko-amerykańskie w sprawie „Patriotów” pozostawia otwartą liczbę baterii, jakie można przenieść do Polski z bazy w Ramstein.&lt;br /&gt;Co to oznacza? To oznacza, że jeśli Rosjanie zechcą naprawdę „ukarać” Polskę za wszystkie jej prawdziwe czy urojone przewinienia wobec imperium rosyjskiego, muszą uczynić to przed rozmieszczeniem „Patriotów”, czyli w ciągu najbliższego roku.&lt;br /&gt;Polsko-amerykańska deklaracja polityczna, wchodząca w skład porozumienia, dopiętego przez rząd Tuska, jest doprawdy wyjątkowa. Czyni z nas uprzywilejowanego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Żaden bodaj inny kraj na świecie nie cieszy się podobnymi gwarancjami, jakie udało się wynegocjować ministrowi Sikorskiemu (okazał się niezwykle sprawnym politykiem; zagrał va banque i wygrał). Dlatego – proszę wybaczyć słowny terroryzm - jeśli Rosjanie zaatakują nas przed rozmieszczeniem „Patriotów”, będziemy umierać ze świadomością, że zostaniemy przez Amerykanów pomszczeni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Rosję można pokonać militarnie? Oczywiście, że tak. Rzecz jasna nie Polska, ale cały Zachód, jeśli będzie zjednoczony (najpierw w ocenie prawdziwego charakteru putinowskiej Rosji, a potem w diagnozie, że śmiertelną chorobę można zdusić tylko w zarodku). Dzisiejsza Rosja to dydkum na słomianych nogach. Wyposażenie rosyjskiej armii nadaje się z małymi wyjątkami albo na złom, albo do muzeum techniki. Zdumiało mnie, że Rosjanie rzucili do Rosji wspomnianą 76 brygadę powietrzno-desantową aż z Pskowa, choć mają o dwa kroki od teatru działań analogiczną bazę w Noworossyjsku. Specjaliści wytłumaczyli mi, że w przeciwieństwie do trzech pozostałych, baza w Pskowie ma na czym latać, a jej pojazdy są sprawnie technicznie. Nie lepiej jest z flotą: do desantu rosyjskich „marines” w Abchazji użyto małych okrętów familiarnie zwanych „ropucha”, wyprodukowanych za Gomułki lub Gierka w Stoczni Północnej…&lt;br /&gt;Rosyjskie T-72 ustępują czołgom niemieckim, amerykańskim i izraelskim, choć nadal stanowią potężną siłę. Stosunkowo najlepiej ma się lotnictwo szturmowe, oparte na SU-34, choć nie mają większych szans w starciu z F-16. Rzecz w tym, że 48 naszych F-16 to zawracanie głowy, a nie bariera przed rosyjskimi nalotami: potrzebujemy ich 10-krotnie więcej, by stać się wiarygodną siłą odstraszającą…&lt;br /&gt;Ale to wszystko, to jest stan przejściowy. Putin zobowiązał dowódców wszystkich rodzajów broni do przeprowadzenia całkowitej modernizacji arsenałów i wprowadzenia nowej generacji broni do roku 2015. No i oczywiście Zachód z nim współpracuje, na zasadzie, którą Lenin określił „kupić od kapitalistów sznurek, na którym potem ich powiesimy”. Np. w pracach nad liniowcem średniego zasięgu SU-100 Rosjanie wykorzystali najnowsze generacje silników odrzutowych, skwapliwie dostarczanych im na umowach licencyjnych przez najlepszych zachodnich producentów. Zdziwią się, gdy pewnego dnia, dzięki nim, Rosjanie nadlecą nad ich domy?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy musiało do tego dojść? Przecież Rosja Jelcyna wydawała się być na drodze ku integracji ze światem Zachodu?... Przecież w pierwszych latach po nominacji i Putin wydawał się być dobrym partnerem Waszyngtonu, Paryża czy Londynu. Pamiętamy, że w 2001 roku zezwolił na przelot nad terytorium Rosji amerykańskich bombowców, lecących na Afganistan… Dlaczego Putin się zmienił?&lt;br /&gt;Czy jest opętany ideą przywrócenia Rosji roli supermocarstwa i nie widzi na to innych szans, niż konfrontacja zbrojna? Czy wydarzyło się coś, co zniechęciło go raz na zawsze do Zachodu? Upokorzyło, kazało zacząć szukać własnej drogi, bez, a nawet przeciw Zachodowi?... Czy czarę goryczy przelało przyłapanie go na zabójstwie Litwinienki? Czy amerykańskie kombinacje wokół złóż Morza Kaspijskiego, które w Moskwie uważają za swoje?&lt;br /&gt;Zapewne w grę wchodzą obie przyczyny. Gdybym miał stawiać na jakieś przełomowe wydarzenia, stawiałbym na dwa: Pomarańczową Rewolucję na Ukrainie i Kosowo. To było dla Rosji boleśniejsze niż jakikolwiek inny policzek od Zachodu. Niepodległość Ukrainy zawsze traktowano na Kremlu jako anomalię, przejściowy kaprys, którzy zachodnim Ukraińcom przejdzie, kiedy wydorośleją i znów staną twarzą w twarz z Wielkim Głodem. Ruś Kijowska to wszak kolebka rosyjskiej państwowości. Przełom Juszczenki traktowany jest jako klęska narodowa, porównywalna z zajęciem Moskwy przez wojska polskie w 1612 roku.&lt;br /&gt;Kosowo zaś to kolebka cywilizacji prawosławnej na Bałkanach, zwłaszcza jego część, zwana Metochią, krainą klasztorów. Oddanie jej w pacht muzułmanom, było w oczach Kremla zbrodnią na bratnim narodzie serbskim, co więcej, krótkowzroczną głupotą, która wcześniej czy później (zapewne wcześniej niż się wszyscy spodziewają) przerodzi się w gigantyczny problem dla Europy…&lt;br /&gt;Mniej więcej dwa dni przeżyła nadzieja, że w Rosji ścierają się dwie koncepcje: pierwsza, konfrontacyjna, reprezentowana przez Putina, druga, bardziej ugodowa, nowocześniejsza, reprezentowana przez Miedwiediewa. Było kilka przesłanek, które mogły na to wskazywać. Być może obaj panowie odgrywali dobrego i złego policjanta, być może nawet Miedwiediew chciał popróbować samodzielności. Jakkolwiek było, skończyło się wraz z przyjęciem na Kremlu Siergieja Bagapsza i Eduarda Kokojtego, „prezydentów” Abchazji i Osetii Południowej. Miedwiediewa, skandując z wściekłością każde słowo, powiedział, że Rosja poprze „każdą decyzję” jaką podejmą Narody Abchazji i Osetii Pd. A to oznacza, że planuje przeprowadzić referenda, w których zwolennicy oderwania od Gruzji i „niepodległości” w ramach Federacji Rosyjskiej osiągną miażdżącą przewagę. Nie tylko poprze „te decyzje”, ale będzie ich gwarantem. I zakończył mrożącym krew w żyłach: „nie tylko na Kaukazie, alei na całym świecie”…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miał rację prezydent Kaczyński, mówiąc, że w Gruzji Rosja pokazała swoje prawdziwe oblicze. Ale na tym kończą się jego rację. Reszta jest przejawem dramatycznej krótkowzroczności politycznej i skrajnego prymitywizmu dialektycznego.&lt;br /&gt;Zdania takie, jak „jesteśmy tu by podjąć walkę” (w domyśle: z Rosją) są nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Po pierwsze zachęcają Gruzinów do oporu, który równałby się samobójstwu tego małego, arcysympatycznego narodu, któremu jak dotąd, udało się przenieść w warunkach skrajnej presji tożsamość narodową przez carat i bolszewizm, a teraz ryzykuje zanikiem. Po drugie naraża Polskę na walkę z Rosją, a póki co, w walce z Rosją nie mamy szans. Pan prezydent dowiódł, że jest krzykaczem również przed grobem nieznanego żołnierza, w którym przyznał monopol na patriotyzm własnej formacji politycznej i wezwał polityków innych formacji, by się wycofali z życia politycznego Polski, ponieważ – jak stwierdził – nie będą w stanie obronić jej (w domyśle przed Rosją). Choć to dla Polaków przykre, bo dotyczy ich prezydenta, to jednak dobrze się stało, że na świecie nikt nie traktuje Lecha Kaczyńskiego poważnie. Za wyjątkiem Micheila Saakaszwilego. Do niedawna był uważany za interlokutora przez władze Ukrainy oraz państw bałtyckich, ale po groteskowej wyprawie do Tbilisi, zapewne i ci potencjalni sprzymierzeńcy mu ubyli…&lt;br /&gt;Jacek Pałasiński&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-2394774296782337296?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2394774296782337296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2394774296782337296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/krajobraz-po-gruzji.html' title='KRAJOBRAZ PO GRUZJI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKe6qUj3qFI/AAAAAAAAARw/-z6U4NCHzyI/s72-c/Rosja.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3557747522684636906</id><published>2008-08-14T13:08:00.002+02:00</published><updated>2008-08-14T13:11:02.105+02:00</updated><title type='text'>KRZYKACZ I CZARUŚ W JEDNYM STALI DOMU</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKQSrvCCVrI/AAAAAAAAARI/jV5B4hoAgRc/s1600-h/POLITYK.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234329209480042162" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKQSrvCCVrI/AAAAAAAAARI/jV5B4hoAgRc/s320/POLITYK.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Najgorsza wiadomość dzisiejszego dnia to ta, jaką przekazał pan prezydent w dzisiejszych Sygnałach Dnia. Oświadczył oto, że jego wystąpienia w Tbilisi były przemyślane. Również te, że podejmuje walkę z Rosją. Na szczęście – kto słuchał TVN24, ten wie – Rosjanie dostrzegli w tym wystąpieniu prywatną inicjatywę pana prezydenta, nieuzgodnioną z rządem Rzeczypospolitej.&lt;br /&gt;Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć art. 133 pkt 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.”.&lt;br /&gt;Otóż pan prezydent nie współdziała. Ja nie jestem specjalistą, ale na oko, pan prezydent w Tbilisi (i nie tylko) naruszył Konstytucję. Za to mógłby być postawiony przed Trybunałem Stanu na mocy art. 145 pkt 1 Konstytucji: „Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Los obdarzył nas ostatnio pewną ilością polityków – czarusiów.&lt;br /&gt;Państwo z pewnością, tak jak ja, uwielbiają, gdy z nieśmiałym uśmiechem składają nam w TV dalekosiężne obietnice. Których potem, przeważnie, nie realizują. Rzecz jasna z powodu obiektywnych trudności.&lt;br /&gt;Ale cóż – bez obietnic nie ma polityki, czarusie, choć irytujący, są jednak na ogół mniej szkodliwi od krzykaczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej pożądani są politycy skuteczni. Los zesłał ostatnio kilku krajom takich polityków: Tony Blair, Jose Maria Aznar, Toomas Hendrik Ilves, Nicolas Sarkozy do spółki z Francisem Filonem, szejk Muhammad ibn Raszid al-Maktoum, MohammedaVI, Abd Allah II… Nawet zesłał Włochom Berlusconiego, o którym ostatni Newsweek cuda pisze.&lt;br /&gt;Boże, uczyń z nami cud…&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3557747522684636906?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3557747522684636906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3557747522684636906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/krzykacz-i-czaru-w-jednym-stali-domu.html' title='KRZYKACZ I CZARUŚ W JEDNYM STALI DOMU'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKQSrvCCVrI/AAAAAAAAARI/jV5B4hoAgRc/s72-c/POLITYK.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6112151890449023274</id><published>2008-08-12T19:52:00.005+02:00</published><updated>2008-08-12T20:02:33.927+02:00</updated><title type='text'>ZWYCIĘZCY I POKONANI</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKHOSjXqvPI/AAAAAAAAAQw/KwJYa1U2e4I/s1600-h/miedwiediew.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5233691060108705010" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKHOSjXqvPI/AAAAAAAAAQw/KwJYa1U2e4I/s320/miedwiediew.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKHOpDhKrJI/AAAAAAAAAQ4/a2PwEGZ3WJs/s1600-h/saakaszwili.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5233691446695603346" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" height="134" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKHOpDhKrJI/AAAAAAAAAQ4/a2PwEGZ3WJs/s320/saakaszwili.jpg" width="71" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Rosja wyszła z tej wojny zwycięsko.&lt;br /&gt;Osiągnęła cele wojskowe, podłożyła tykająca bombę pod Saakaszwilego, powróciła na łono wspólnoty międzynarodowej w chwale mocarstwa silnego, lecz umiarkowanego, a przede w wszystkim dała do myślenia przywódcom wszystkich byłych republik sowieckich.&lt;br /&gt;Zwłaszcza tych, którzy próbowali zadawać się z Kaczyńskim: Azerbejdżanu i Turkiestanu. Pan prezydent obiecywał Polakom, że turkmeńska i azerska ropa popłynie do Płocka. Alijewowi i Berdymohammedowowi obiecał unijne krocie za ropę, jeśli popłynie poza rosyjską kontrolą. No i wszyscy wyszli na tym, jak na całych rządach Kaczyńskich: Polacy nie mają azerskiej i turkmeńskiej ropy, Azerowie i Turkmenowie figę mają, a nie euro. Pożal się Boże!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKHPGxKNmdI/AAAAAAAAARA/U8akhEHs8Ts/s1600-h/lech.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5233691957163563474" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKHPGxKNmdI/AAAAAAAAARA/U8akhEHs8Ts/s320/lech.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Polska wyszła z tej wojny przegrana.&lt;br /&gt;„Polska i kraje bałtyckie zapłacą za swoją krytykę Rosji” - zapowiedział ambasador Rosji w Polsce. Nie znamy jeszcze wysokości rachunku. Można będzie odesłać go L. i J. Kaczyńskim?&lt;br /&gt;Czy naprawdę musimy znosić prezydenta, który zorganizował dzisiejszą (pożal się Boże!) wyprawę do Tbilisi i wciągnął to 3 innych prezydentów i jednego premiera? Czy zaakceptują kiedyś w przyszłości ofertę przejażdżki z osobą reprezentującą wobec zagranicy wszystkich Polaków?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6112151890449023274?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6112151890449023274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6112151890449023274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/zwycizcy-i-pokonani.html' title='ZWYCIĘZCY I POKONANI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SKHOSjXqvPI/AAAAAAAAAQw/KwJYa1U2e4I/s72-c/miedwiediew.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-9151966474942923467</id><published>2008-08-09T18:16:00.007+02:00</published><updated>2008-08-09T18:38:18.533+02:00</updated><title type='text'>O OSETII, GRUZJI I POLSCE</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJ3GtteXuUI/AAAAAAAAAQo/JxEQSPpKRPw/s1600-h/osetia.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232556830677776706" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJ3GtteXuUI/AAAAAAAAAQo/JxEQSPpKRPw/s320/osetia.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kto z Państwa ogląda TVN24 powinien mieć niezły obraz tego, co dzieje się w Osetii Południowej.&lt;br /&gt;Do tego wszystkiego, co powiedziałem na antenie chciałbym dołączyć kilka uwag.&lt;br /&gt;Pierwsza. Osetia, jak sama nazwa mówi, to ojczyzna Osetyjczyków. Połączona działalność caratu i z piekła rodem geniusz Stalina sprawił, że Osetyjczycy nie mają swojej niepodległej ojczyzny. Ba, że ich ojczyzna jest podzielona na dwie części, między dwa kraje.&lt;br /&gt;Po każdej wojnie następuje pokój.&lt;br /&gt;Dlatego i po tej tez nastąpi. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jakim kosztem ludzkim i materialnym.&lt;br /&gt;Jak ów pokój będzie wyglądał?&lt;br /&gt;Gdybyśmy żyli w idealnym świecie, to jedną z opcji, jakie powinny być rozważane przy stole pokojowym, powinno być powstanie niepodległej Osetii.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJ3GkE-CGOI/AAAAAAAAAQg/DEcyOL_rDWU/s1600-h/ossetia+2.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232556665185900770" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" height="229" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJ3GkE-CGOI/AAAAAAAAAQg/DEcyOL_rDWU/s320/ossetia+2.jpg" width="309" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ale powstaje pytanie: czy istnieją Osetyjczycy, którzy jej pragną? Nie wiem. Nie słyszałem. Nie ma tego w literaturze fachowej.&lt;br /&gt;Chciałbym, żeby do aparatu analitycznego Czytelników tego bloga dołączona została świadomość, że nie każdy naród marzy o własnej, niepodległej ojczyźnie.&lt;br /&gt;By Państwo zdawali sobie sprawę, że proces asymilacji całych narodów (nie tylko na Kaukazie, nie tylko we wschodniej części Europy) prowadzi do zaniku takich marzeń.&lt;br /&gt;Druga. Zadaję sobie pytanie czy Saakaszwili oszalał. Wydaje mi się, że tak. Nie znajduję żadnego logicznego wytłumaczenia dla jego zachowania i jego decyzji. Nie tylko postawił pod znakiem zapytania pracę całych pokoleń patriotów, którzy wśród niewyobrażalnej presji rusyfikacyjnej, przenieśli niemal bez szwanku świadomość narodową Gruzinów – bo stawką w tej wojnie jest istnienie Gruzji. Ale dokonał czegoś gorszego: odebrał Gruzji dziewictwo. Starcie z Rosją i tak było nieuniknione, ale nikt na świecie, nawet socjaldemokraci niemieccy, nie powinni mieć pretekstu do zrzucania odpowiedzialności za zaistniałą sytuację na Gruzję. W wojnie o prawdę, o szlachetność intencji, Gruzja powinna była wyjść zwycięsko.&lt;br /&gt;Trzecia uwaga. Komunikat prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Prywatnie w pełni podzielam zawartą w oświadczeniu diagnozę sytuacji. Ale to ja, nic nie znaczący pismak i zupełnie nie polityk. Jako obywatel spodziewam się, że politycy będą ode mnie – raptusa i radykała – rozsądniejsi, rozważniejsi, cierpliwsi i bardziej dalekowzroczni. Obawiam się, że taki komunikat może odebrać nam wiarygodność w możliwych działaniach dyplomatycznych, w próbach wpłynięcia na naszych partnerów z UE i NATO, a w efekcie może się okazać, że ubierając swoją ocenę sytuacji w tak drastyczne słowa, przywódcy czterech krajów wyrządzili Gruzji niedźwiedzią przysługę. To takie typowe dla Kaczyńskich!&lt;br /&gt;Ale najważniejsze: dlaczego u licha tego oświadczenia nie podpisali liderzy Czech, Węgier, Rumunii i Bułgarii??? To kolejny „sukces” polityki zagranicznej made by Kaczyński &amp;amp; co…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grafiki: commons.wikimedia.org&lt;br /&gt;oraz: www.fpif.org/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-9151966474942923467?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9151966474942923467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9151966474942923467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/o-osetii-gruzji-i-polsce.html' title='O OSETII, GRUZJI I POLSCE'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJ3GtteXuUI/AAAAAAAAAQo/JxEQSPpKRPw/s72-c/osetia.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7791331079568859720</id><published>2008-08-07T18:16:00.003+02:00</published><updated>2008-08-07T18:22:47.028+02:00</updated><title type='text'>OBYŚMY ZDROWI BYLI</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJsg1jiQxgI/AAAAAAAAAQY/ERKVsjhSKMM/s1600-h/belweder.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5231811496565065218" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJsg1jiQxgI/AAAAAAAAAQY/ERKVsjhSKMM/s320/belweder.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;No, pan premier jest zdrowy. I daj mu Panie Boże.&lt;br /&gt;No i pan prezydent też, bo dopóki niezależna komisja lekarska nie orzecze inaczej, każdy jest zdrowy wobec prawa.&lt;br /&gt;Ja tylko chciałbym, wtrącić, że wszyscy wielcy przywódcy, ci dobrzy i ci be, chorowali na całego. Żeby nie sięgać już do Aleksandra Macedońskiego czy Heroda Wielkiego, to Churchill był nafaszerowany amfetaminą po uszy, jakby to zależało od lekarzy, to nie wstałby z łoża boleści. Hitler miał Parkinsona i leczył go – a jakże – wielkimi dawkami amfy, co częściowo wyjaśnia jego zachowanie. Lenin miał syfilisa, Stalin spędził życie na chowaniu suchej ręki, kurduplowatego wzrostu i chorób wszelkich, posyłając pod ścianę jedną po drugiej ekipy lekarskie, Kennedy był schorowany do niemożliwości (on też ciągle na amfie), a Breżniew nosił w żołądku srebrną, namagnesowaną kulkę, jakieś radzieckie panaceum na wszystkie choroby, ale od demencji go nie uchroniła…&lt;br /&gt;Więc gadanie o stanie zdrowia polityków jest zajęciem czysto aleatorycznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, może warto wymienić kilka uwag na temat zdrowia psychicznego.&lt;br /&gt;Ale w gruncie rzeczy też nie warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto natomiast zastanowić się – nie nad impeachmentem – ale nad sensownością utrzymywania w polskim systemie politycznym figury prezydenta.&lt;br /&gt;Mieliśmy kłopoty ze wszystkimi po kolei: Jaruzelskim, Wałęsą, Kwaśniewskim I i Kwaśniewskim II… Tylko z obecnym, na szczęście nie mamy problemów. Ale to nie zwalnia nas z potrzeby rozważenia, czy normalne państwo może znieść jednocześnie Sejm, Senat i prezydenta.&lt;br /&gt;Albo senat, albo prezydent. A jednak Senat jest mniej kłopotliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto Belwederu z okresu międzywojennego ze stron Miasta St. Warszawy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7791331079568859720?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7791331079568859720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7791331079568859720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/obymy-zdrowi-byli.html' title='OBYŚMY ZDROWI BYLI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJsg1jiQxgI/AAAAAAAAAQY/ERKVsjhSKMM/s72-c/belweder.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-8876767780758430516</id><published>2008-08-02T09:20:00.002+02:00</published><updated>2008-08-02T09:27:23.305+02:00</updated><title type='text'>LUBIĘ ZWIERZĘTA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJQMPUB1qhI/AAAAAAAAAQQ/URjCGIxom68/s1600-h/gatto.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229818524497979922" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJQMPUB1qhI/AAAAAAAAAQQ/URjCGIxom68/s320/gatto.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;„Chcesz zaimponować swoim znajomym jakimiś ciekawostkami na temat seksu”?&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Jacy jesteśmy? My, ludzie?&lt;br /&gt;Kto jak kto, ale specjaliści od spraw marketingu i reklamy znają nas lepiej od Freuda i Junga razem wziętych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małe wyzwanie: mnie wychodzi, że wszystkie, ale to wszystkie reklamy telewizyjne grają na naszym (w kolejności):&lt;br /&gt;- Popędzie seksualnym,&lt;br /&gt;- Chciwości,&lt;br /&gt;- Zazdrości,&lt;br /&gt;- Snobizmie&lt;br /&gt;- instynkcie macierzyńskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś z Państwa jest w stanie dowieść mi, że błądzę? Wskazać jakąś reklamę, która nie odwołuje się to wymienionych przeze cech ludzkości?&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-8876767780758430516?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8876767780758430516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/8876767780758430516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/08/lubi-zwierzta.html' title='LUBIĘ ZWIERZĘTA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJQMPUB1qhI/AAAAAAAAAQQ/URjCGIxom68/s72-c/gatto.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1900068771270222949</id><published>2008-07-30T19:35:00.002+02:00</published><updated>2008-07-30T19:48:40.531+02:00</updated><title type='text'>BARBARZYŃSTWO</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJCpWn9ntNI/AAAAAAAAAQI/9P-k6hMTbXM/s1600-h/ma%C5%82pa.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228865373526799570" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJCpWn9ntNI/AAAAAAAAAQI/9P-k6hMTbXM/s320/ma%C5%82pa.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wydawać by się mogło, że to już jest raz na zawsze oczywiste, ale każdy kolejny dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że nie.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;I dlatego jeszcze raz pozwalam sobie przypomnieć, zwłaszcza politykom i ludziom mediów, że: &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;To, co odróżnia człowieka cywilizowanego od dzikoluda, to zasada, że KAŻDY JEST NIEWINNY, DOPÓKI INACZEJ NIE ORZECZE SĄD PRAWOMOCNYM WYROKIEM.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;By żaden zaszczuty dziennikarz nie musiał sobie podcinać żył w kościele, by żaden barbarzyńca nie organizował chuligańskich wybryków przed biurem oskarżonego burmistrza, by nikt nie podejrzewał ministrów o zdradę na podstawie plotek rodem z magla.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Kilka ostatnich lat zdewastowało świadomość… czy wszystkich Polaków, czy tylko dziennikarzy i ich przełożonych? Kilka ostatnich lat cofnęło nas w rozwoju cywilizacyjnym, skoro – kiedy się przypomina zasadę domniemania niewinności – wszyscy spadają z nieba: „jak to, to do skazania nie wystarczy samo podejrzenie”?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1900068771270222949?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1900068771270222949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1900068771270222949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/07/barbarzystwo.html' title='BARBARZYŃSTWO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SJCpWn9ntNI/AAAAAAAAAQI/9P-k6hMTbXM/s72-c/ma%C5%82pa.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7238112212293519897</id><published>2008-07-25T14:48:00.003+02:00</published><updated>2008-07-25T14:54:59.504+02:00</updated><title type='text'>PRÓBA, PRÓBECZKA, PRÓBUNIA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SInM2jLPrhI/AAAAAAAAAQA/cum-zhoWpuA/s1600-h/nowe.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226934080067579410" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SInM2jLPrhI/AAAAAAAAAQA/cum-zhoWpuA/s320/nowe.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drodzy Państwo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto ono:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://alfaomega.webnode.com/"&gt;http://alfaomega.webnode.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To próba, do poniedziałku pewne rzeczy ulegną jeszcze zmianom, na dobry rozruch jeszcze parę tygodni przyjdzie poczekać. Niestety na razie nie możemy zmienić wymiarów ani liczby szpalt, więc o to nie warto protestować, o wszystko inne warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi Koledzy i ja będziemy bardzo wdzięczni za wszelkie uwagi i krytyki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7238112212293519897?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7238112212293519897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7238112212293519897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/07/prba-prbeczka-prbunia.html' title='PRÓBA, PRÓBECZKA, PRÓBUNIA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SInM2jLPrhI/AAAAAAAAAQA/cum-zhoWpuA/s72-c/nowe.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1868249181737042225</id><published>2008-07-23T15:19:00.002+02:00</published><updated>2008-07-23T15:28:21.874+02:00</updated><title type='text'>JA W KWESTII FORMALNEJ</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SIcwPEIObdI/AAAAAAAAAP4/SXVgIx839Yo/s1600-h/nessuno.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5226198927951162834" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 145px; CURSOR: hand; HEIGHT: 136px" height="101" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SIcwPEIObdI/AAAAAAAAAP4/SXVgIx839Yo/s320/nessuno.jpg" width="155" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ja w kwestii formalnej: kiedy mówi się o kimś „psychopata” i sprawa ląduje w sądzie: czy sąd ma obowiązek poprosić o ekspertyzę psychiatrę? I jeśli psychiatra stwierdzi, że osoba obdarzona podobnym epitetem rzeczywiście ma poważne problemy psychiczne, czy sąd ma obowiązek uniewinnić oskarżonego o zniesławienie i obciążyć kosztami procesu powoda?&lt;br /&gt;A jeśli człowiekiem, o którym ktoś się podobnie wyraził, jest politykiem? Czy obowiązują podobne zasady? Konieczna jest większa skrupulatność, czy mniejsza, zważywszy, że prawodawstwo europejskie ma tendencję do „odpuszczania” nieprzychylnych opinii o politykach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;I w jeszcze jednej kwestii formalnej: czy jeśli mówi się o kimś „chłystek”, to, kto – jeśli sprawa trafi do sądu - decyduje czy bohater podobnej wypowiedzi przypadkiem istotnie nie jest chłystkiem? Czy sąd ma obowiązek powołać np. „komisję mędrców”, by wypowiedziała się na temat chłystkowatości delikwenta lub jej braku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zakończenie apel: proszę się nie denerwować, wszystko jest w porządku! Parlament – od francuskiego &lt;strong&gt;&lt;em&gt;parlament&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;, czyli „rozmawiając”, jest miejscem, które dojrzałe społeczeństwa wyznaczyły jako to, w którym powinny ścierać się różnego rodzaju poglądy. M.in. po to, by ścierały się, nawet gwałtownie, właśnie w parlamencie, a nie na u licach. Oczywiście, w młodych demokracjach parlamentarnych dochodzi do ekscesów, czasami do otwartego chuligaństwa, ale to nie jest wyłącznie polska specjalność. Na Tajwanie leją się po gębach co miesiąc, a i w innych parlamentach dalekowschodnich też. We Włoszech pewien poseł bujał pod adresem grupy innych posłów stryczkiem, ale mimo to został ministrem sprawiedliwości. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;grafika ze strony &lt;a href="http://mamiart.blogspot.com/"&gt;http://mamiart.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1868249181737042225?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1868249181737042225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1868249181737042225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/07/ja-w-kwestii-formalnej.html' title='JA W KWESTII FORMALNEJ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SIcwPEIObdI/AAAAAAAAAP4/SXVgIx839Yo/s72-c/nessuno.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4942096186578919739</id><published>2008-07-22T20:03:00.001+02:00</published><updated>2008-07-22T20:08:30.169+02:00</updated><title type='text'>SOLIDARNOŚĆ</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SIYiCjn9ygI/AAAAAAAAAPw/mzReMqEUmic/s1600-h/schermo.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225901844927990274" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SIYiCjn9ygI/AAAAAAAAAPw/mzReMqEUmic/s320/schermo.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Niewielu rzeczy jestem na tym świecie pewny, ale pewny jestem, że gdyby np. we Włoszech jakakolwiek partia chciała zbojkotować jakiekolwiek medium, wszystkie pozostałe media natychmiast, niezależnie od własnych sympatii czy antypatii politycznych, na znak solidarności, zaczęłyby tę partię ignorować, do czasu, aż przeprosi i przestanie się zachowywać jak rozkapryszony smarkacz.&lt;br /&gt;Podobno jesteśmy ojczyzną solidarności. Jeszcze jeden patriotyczny mit, który wymaga weryfikacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4942096186578919739?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4942096186578919739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4942096186578919739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/07/solidarno.html' title='SOLIDARNOŚĆ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SIYiCjn9ygI/AAAAAAAAAPw/mzReMqEUmic/s72-c/schermo.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6837572978449280212</id><published>2008-07-13T21:42:00.000+02:00</published><updated>2008-07-13T21:43:26.924+02:00</updated><title type='text'>CISZA</title><content type='html'>[…] To takie świeże w moich myślach: stół, na stole kluski, naprzeciwko mnie siedzi Stefan i mówi: wiesz Jacek, że mam równo 10 lat więcej niż ty. Obok Stefana siedzi Jurek i mówi: wiesz Stefan, mam równo 10 lat więcej niż ty. Z najwyższą przykrością, kilka dni temu, wykasowałem numer Stefana z mojej komórki: już nie odpowie… Od dzisiaj będzie dzwonił w pustkę także telefon Jurka.&lt;br /&gt;Był świadkiem, i to jakim!, najlepszych dni teatru polskiego, kompanem od filozofowania i od kieliszka największych reżyserów i aktorów. Boże: jakich wspaniałych zesłałeś ich na ziemię naszemu pokoleniu!&lt;br /&gt;Założył Wydział Wiedzy o Teatrze w Warszawskiej PWST, najbardziej ekskluzywny wydział po złej stronie Żelaznej Kurtyny. „Nie wiem, co będziecie robić po tych studiach – powiedział nam gdzieś na początku naszego studiowania – ale kto je skończy nie będzie się wstydził na żadnym salonie”. Prześmignęły koło mnie lata, kraje i salony”: nie wstydziłem się na żadnym. Ten wstyd to przekleństwo polskości, ta niewiara we własne siły i możliwości, kompleks wobec Wspaniałych Narodów Zachodniej Europy, Bogatych Narodów Dalekiego Świata… Ten kompleks, na którym robią karierę partie poprzedniej koalicji…&lt;br /&gt;Nie chcieliśmy zaakceptować jego „teorii sztabowej”; „niezależnie od wszystkiego znajdź sobie miejsce blisko sztabu; tam możesz mieć wpływ na bieg wypadków, tam możesz próbować ratować skazańców”… Bliskość sztabu pozwoliła mu założyć najlepszy wydział humanistyczny w tej części świata. Przesiąknięci ideą rewolucji, wygnania czerwonego, mieliśmy uszy zamknięte na jego argumenty; to było takie nieromantyczne… Ale, choć obróciliśmy się przeciw tylu narzuconym profesorom, przeciw niemu nigdy: był jak z podręcznika, nigdy nie zrobił niczego, co mogłoby pozbawić go naszego szacunku…&lt;br /&gt;Cóż to była za inteligencja, co za dowcip, wieczory z nim to była duchowa uczta. Oczywiście miał pisać do naszej, ciągle jeszcze rodzącej się gazety: „wciągnę wam w to Holoubka” - powiedział, podniecony do nowego projektu jak pensjonarka…&lt;br /&gt;Już nie cierpisz, Profesorze. Mam nadzieję, że ostrzysz swój dowcip w zaświatach, wśród starych przyjaciół, nie mogę się doczekać twojego kolejnego wica…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie podniosłem wzroku z bruku, kiedy dopadła mnie kolejna wiadomość, kolejna śmierć, kolejny Profesor, kolejny mistrz. Jestem pewien, że jutrzejsze gazety napiszą na jego temat wiele górnolotnych słów.&lt;br /&gt;Ja tylko chciałbym, w smutku, wyrazić szczere przekonanie, że jeśli Polska jest dziś niepodległa, że jeśli jest dzisiaj w NATO i w Unii Europejskiej, jeśli średnia płaca Polaków wzrosła z 8 dolarów do tysiąca pięciuset, to w dużej mierze zasługa Profesora Geremka. To był prawdziwy strateg Przemian. Być może jedynych mądrych Przemian w naszej historii. Bezkrwawych, spokojnych, otwierających przed Polakami przyszłość.&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że ostatnio był zmęczony, zniechęcony, może nawet trochę rozgoryczony. Kilka tygodni temu, może kilka miesięcy, tak, to musiało być późną wiosną, podszedł do mnie i powiedział: „Muszę panu podziękować, nie ma pan pojęcia jak mi było przykro. Nie za to, że mnie atakowali, to było oczywiste, ale dlatego, że właściwie nikt nie wziął mnie w obronę. Tylko pan”… Przeczytał „Kaczora w sieci”, znalazł felieton o „korporacji Geremka” i Państwa wpisy.&lt;br /&gt;Cisną mi się na język złośliwe uwagi na temat tych, którzy do dziś starają się obsmarować wszystko to, czym Polska może się teraz i w przyszłości szczycić, ale się powstrzymam, wspominanie ich w jednym szeregu z moimi Profesorami byłoby nie na miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale powinienem napisać coś o telewizji. Oryginalnie, bo dobrze. Ostatnio nie kojarzy mi się z nią nic szczególnie pozytywnego. A dzisiaj… Siedzę tu z dala od Internetu i TVN24. Czuję się całkowicie odizolowany od Polski. Na szczęście zadzwoniło kilkoro Przyjaciół. W domu, w Rzymie, kiedy mam podłączone wszystkie media, czuję, że wibruję w rytmie ojczyzny. Tu, gdzie jestem bardzo mi jej brakuje. Pełnych zrozumienia spojrzeń przyzwoitych ludzi. Ukradkowego uścisku dłoni znajomych i nieznajomych. W dniach żałoby bardzo chciałbym być wśród Polaków, może udałoby się rozłożyć ten ból na więcej jednostek, może nie byłby tak dotkliwy, jak tu, w samotności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6837572978449280212?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6837572978449280212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6837572978449280212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/07/cisza.html' title='CISZA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1157339148854825349</id><published>2008-07-07T20:20:00.004+02:00</published><updated>2008-07-07T20:26:03.454+02:00</updated><title type='text'>CZARNE ANIOŁY</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SHJfh6fpObI/AAAAAAAAAPo/RXBipxLmyNY/s1600-h/angelo.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5220339954318129586" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 265px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" height="214" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SHJfh6fpObI/AAAAAAAAAPo/RXBipxLmyNY/s320/angelo.jpg" width="292" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Tak mi przykro, kiedy na mój widok ptaki podrywają się do lotu, sarny giną za drzewami, a łosie opuszczają łby, gotowe wziąć mnie na swoje piękne rogi.&lt;br /&gt;Nie chcę im zrobić nic złego, nie chcę do niczego zmuszać, nawet dawać do zrozumienia, że życzyłbym sobie, by ze względu na mnie zachowywały się inaczej niż lubią, niż to jest w ich naturze.&lt;br /&gt;Chciałbym, by nie patrzyły na mnie, jak na zagrożenie.&lt;br /&gt;Ale patrzą.&lt;br /&gt;Mądre.&lt;br /&gt;Pachnę im kratami, niewolą. Pasztetem z dzika. Płetwą rekina. Przymusem.&lt;br /&gt;Omylny Bóg dał władzę nad światem omylnym stworzeniom.&lt;br /&gt;Dzieciom czarnego anioła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1157339148854825349?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1157339148854825349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1157339148854825349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/07/czarne-anioy.html' title='CZARNE ANIOŁY'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SHJfh6fpObI/AAAAAAAAAPo/RXBipxLmyNY/s72-c/angelo.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-9008659218836003867</id><published>2008-07-04T19:37:00.003+02:00</published><updated>2008-07-04T19:41:37.061+02:00</updated><title type='text'>TARCZA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SG5gVgBeCgI/AAAAAAAAAPg/_A4OO6mJ8xg/s1600-h/tarcza.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5219214940658600450" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SG5gVgBeCgI/AAAAAAAAAPg/_A4OO6mJ8xg/s320/tarcza.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zakładam, że państwo wiedzą, co się wydarzyło w sprawie tarczy. Premier powiedział, że oferta Amerykanów jest niewystarczająca, bo nie rekompensuje w odpowiedni sposób wzrostu zagrożenia dla Polski w wypadku instalacji na naszym terytorium elementów Tarczy Antyrakietowej.&lt;br /&gt;Zakładam, że Państwo słyszeli, co ja o tym sądzę – no tak, musieli Państwo oglądać TV, bo skąd by Państwo wiedzieli o moim istnieniu.&lt;br /&gt;Teraz ja jestem ciekaw, co Państwo o tym myślą, mimo, że – jak z właściwą sobie kindersztubą zauważa jeden z Panów Piotrów – znajdujemy się wszyscy na poziomie rozwoju larwy.&lt;br /&gt;Dodam tylko: przyszłość uzbrojenia to rakiety zestrzeliwujące rakiety. Za naszego życia wszystkie liczące się armie świata będą w to inwestować gigantyczne pieniądze. Nas samych nigdy nie będzie na to stać. Nawet wielkich krajów Unii nie będzie na to stać. &lt;div&gt;Dodam także, że przedstawiciele rządu są w stałym kontakcie ze Zbigniewem Brzezińskim i zrobili to, co zrobili prawdopodobnie za jego radą.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-9008659218836003867?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9008659218836003867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/9008659218836003867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/07/tarcza.html' title='TARCZA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SG5gVgBeCgI/AAAAAAAAAPg/_A4OO6mJ8xg/s72-c/tarcza.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3488626782865948158</id><published>2008-06-26T20:21:00.004+02:00</published><updated>2008-06-26T20:28:39.448+02:00</updated><title type='text'>ZNOWU JÓZIO</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SGPeiubR-uI/AAAAAAAAAPY/_QhpiCXo6-k/s1600-h/Krzysztof+Kozlowski+Fot+Mariusz+Kubik.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5216257481584540386" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 185px; CURSOR: hand; HEIGHT: 221px" height="320" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SGPeiubR-uI/AAAAAAAAAPY/_QhpiCXo6-k/s320/Krzysztof+Kozlowski+Fot+Mariusz+Kubik.jpg" width="220" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedyś pisałem „ja przy Józiu”.&lt;br /&gt;Kiedy Huzia na Józia…&lt;br /&gt;Nie solidaryzuję się z Maleszką.&lt;br /&gt;Ale kiedy moi Koledzy robią zeń to, co robią, ja przypominam sobie, że jest moim bliźnim, że Jan Paweł II mówił „nie ma miłości bez pokoju, nie ma pokoju bez przebaczenia”. Dlatego mam tyle szacunku do Krzysztofa Kozłowskiego. Dzisiaj usiłował wyjść z grona kamieniujących. Mam nadzieje, że sam nie zostanie ukamienowany.&lt;br /&gt;Na mnie też donoszono. Wiem to na pewno, bo kiedy zabrali moją żonę na Mostowo, zostawiono ją specjalnie z aktami, w których było zaskakująco dużo szczegółowych informacji na mój temat z Polski, z NRD i z Włoch. Ale przebaczam donosicielom, nawet nie chcę wiedzieć kim są.&lt;br /&gt;Kiedy jeszcze PiS nie zlikwidował, dostałem od IPN status pokrzywdzonego i prawo wglądu w moje akta. Nigdy z niego nie skorzystałem i nie skorzystam. Nic mnie nie obchodzi, kto na mnie donosił.&lt;br /&gt;Zemsta to obrzydlistwo równe donoszeniu.  A ja się chcę czymś od donosiciela różnić. B. Wildstein bardzo się na mnie za to gniewał i obhukał mnie za to w prasie. Ale pozostałem zatwardzialcem i mam w nosie moje akta, moich donosicieli i moich ubeków. Bóg z wami, panowie. Jeśli macie sumienie, leżycie plackiem w kościele co najmniej raz w tygodniu. Jeśli go nie macie – współczuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto za Wikipedią, autor Mariusz Kubik&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3488626782865948158?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3488626782865948158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3488626782865948158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/06/znowu-jzio.html' title='ZNOWU JÓZIO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SGPeiubR-uI/AAAAAAAAAPY/_QhpiCXo6-k/s72-c/Krzysztof+Kozlowski+Fot+Mariusz+Kubik.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4577027119217647706</id><published>2008-06-24T18:49:00.002+02:00</published><updated>2008-06-24T18:53:05.058+02:00</updated><title type='text'>STRUKTURA KONFLIKTU</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SGEmEBZYpwI/AAAAAAAAAPQ/7OR2Jq4MZnk/s1600-h/SOFOKLES.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215491694007985922" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SGEmEBZYpwI/AAAAAAAAAPQ/7OR2Jq4MZnk/s320/SOFOKLES.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Panie Jas'u!&lt;br /&gt;Pani Kaja wywołała arcyciekawy temat&lt;br /&gt;Mówiąc najpoważniej w świecie, to ja uważam to za jeden z poważniejszych problemów rozwiniętego (dostatniego) świata. Co?&lt;br /&gt;A no właśnie to, że codziennie, świątek, piątek, trzeba zapełnić 64 strony gazety. (Poza Polską, czego nigdy nie zrozumiem: w świątek, kiedy ludzie mają najwięcej czasu na czytanie i można najlepiej gazetę sprzedać, w Polsce gazety nie wychodzą!). Czy się coś dzieje, czy nie, trzeba zapełnić 10 minut serwisu informacyjnego w radio. Trzeba jakoś wypełnić 24-godzinną ramówkę telewizji informacyjnych…&lt;br /&gt;Proszę się nie śmiać. Ten obowiązek zapełnienia miewa całkiem poważne konsekwencje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję, nieczęsto, ale są takie dni, kiedy ja, z całego wielkiego świata, nie mogę złożyć 3-4 ważnych wiadomości zagranicznych po południu.&lt;br /&gt;„Więc pakuj mniej ważne” – powie Pan. Nie ma tak dobrze. Państwo się nie dają oszukać. Kiedy - z braku laku - wstawiam coś mniej ważnego, coś drugoplanowego, karzą mnie państwo zmianą kanału. To dotyczy oczywiście nie tylko mnie; wszystkich dziennikarzy, wszystkich wydawców.&lt;br /&gt;Nie mogę wyjść przed kamerę i powiedzieć: "przepraszam, dziś nie wydarzyło się nic godnego uwagi, zobaczymy się jutro. Nikt tego nie może zrobić. Nie utrzyma się na rynku!&lt;br /&gt;I w takich warunkach Pan się dziwi, że my, ludzie mediów, kreujemy konflikty, poszukujemy wszystkich możliwych kontrowersji, czasami wręcz je podjudzamy?&lt;br /&gt;Może to i niezbyt etyczne, ale w tym kontekście: "być albo nie być" każdego medium, widzi Pan jakieś inne wyjście?&lt;br /&gt;Media są wymarzoną dziewczynką do bicia, są ciągle na widoku; biją się, by na widoku pozostać. Ale – pisałem o tym już nie raz – media są łódeczką na oceanie praw rynku: muszą klientowi dać produkt, jakiego klient oczekuje. Nieciekawego, niepotrzebnego produktu klient nie kupi. A jak klient nie kupi, to zostaniemy z całym naszym towarem, z naszą wiedzą i naszą godnością. Zostaniemy na bruku.&lt;br /&gt;Zresztą, niech Pan nie pogardza konfliktem, kontrowersją. Ja jestem teatrologiem i wiem, że już starożytni Grecy wiedzieli, że nie zdoła się zbudować żadnej komedii, żadnego dramatu, ba nie istnieje dramaturgia bez pojęcia konfliktu, bez anagnorisis przynajmniej. Pod tym względem nic się nie zmieniło od czasów Ajschylosa czy Sofoklesa. Pod tym względem Hollywood &amp;amp; co, nic do struktury dramatu nie wniosło. Wyobraża Pan sobie powieść bez konfliktu? Film, bez kontrowersji? Wiadomości, bez podawania racji przeciwstawnych stron?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4577027119217647706?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4577027119217647706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4577027119217647706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/06/struktura-konfliktu.html' title='STRUKTURA KONFLIKTU'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SGEmEBZYpwI/AAAAAAAAAPQ/7OR2Jq4MZnk/s72-c/SOFOKLES.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6277779262076459815</id><published>2008-06-17T18:36:00.002+02:00</published><updated>2008-06-17T18:44:21.906+02:00</updated><title type='text'>INICJAŁAMI!</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SFfpyf8IDAI/AAAAAAAAAPI/3EzpmcIqqE4/s1600-h/Wa%C5%82%C4%99sa.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212892147481054210" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SFfpyf8IDAI/AAAAAAAAAPI/3EzpmcIqqE4/s320/Wa%C5%82%C4%99sa.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bardzo się dziwię prezydentowi Lechowi Wałęsie, że broni się w mediach przed zarzutami, zawartymi w sygnowanej przez IPN książce. Panie Prezydencie, niech Pan tego nie robi! Przyzwoici ludzie i tak Pana będą szanować, a nieprzyzwoitych niech Pan ma w nosie!&lt;br /&gt;Niech Pan się nie broni, przecież autorom właśnie o to chodzi. Liczą, że przez chwilę zabłysną światłem, od Pana odbitym.&lt;br /&gt;Na to samo liczył MDC, zabójca Johna Lennona.&lt;br /&gt;Paul McCartney i Yoko Ono zaapelowali, by nie podawać w publikacjach jego nazwiska i przyzwoici ludzie używają odtąd inicjałów.&lt;br /&gt;Tak jak inicjałami JHJ, pisze się często o człowieku, który strzelał do Ronalda Reagana.&lt;br /&gt;Niechaj i autorzy tego dzieła, napisanego w imię „odnowy moralnej”, w imię „historycznej prawdy”, też trafią na listę nazwisk, które podaje się w inicjałach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6277779262076459815?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6277779262076459815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6277779262076459815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/06/inicjaami.html' title='INICJAŁAMI!'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SFfpyf8IDAI/AAAAAAAAAPI/3EzpmcIqqE4/s72-c/Wa%C5%82%C4%99sa.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-2575516496775416653</id><published>2008-06-13T22:13:00.006+02:00</published><updated>2008-06-13T22:24:09.079+02:00</updated><title type='text'>MENS NANA IN CORPORE NANO</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SFLWEoccMfI/AAAAAAAAAPA/FIKp0WnCzG8/s1600-h/mens+nana.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5211463093885612530" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 81px; CURSOR: hand; HEIGHT: 96px" height="98" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SFLWEoccMfI/AAAAAAAAAPA/FIKp0WnCzG8/s320/mens+nana.jpg" width="81" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wyznam Państwu, że jestem w żałobie, owszem, ale nie z powodów piłkarskich - tyle już meczów widziałem, że zlały mi się w jeden, odżałowałem wiele porażek i niesprawiedliwości (może z wyjątkiem tego drania Paduranu), ale z powodu Irlandii.&lt;br /&gt;Mogę tylko powtórzyć to, co powiedziałem na antenie: z tego będzie nieszczęście.&lt;br /&gt;Europa już nigdy nie będzie taka sama, nie będzie taka, jaką sobie wymarzyli Schuman, De Gasperi, Spineli czy Adenauer, Delors, Mitterrand czy Kohl.&lt;br /&gt;Nie wierzę w możliwość odbudowy pojedynczego organizmu ponadnarodowego, kierującego się tymi samymi celami i ideałami. Sądzę, że w efekcie irlandzkiego kataklizmu powstaną co najmniej dwie Europy. Oczywiście, wszystko nadal będzie się nazywać Unią Europejską, ale powrócimy do etapu unii celnej, a nie Unii polityczno-gospodarczej. Euro już cofnęło się do najniższego poziomu od 10 miesięcy i słusznie, bo jego przyszłość jest pod znakiem zapytania, zważywszy, że inflacja niektórych krajów eurozony przekracza 4%. Stare państwa – założyciele: Niemcy, Francja, Włochy i Benelux – wkrótce założą superunię, coś, co będzie przypominać krainę, nakreśloną w Konstytucji, odrzuconej przez Francję i Holandię. Nie mają Państwo pojęcia, jak politycy z tych krajów nie cierpią „nuworyszy”. Ich obecność była korzystna, dopóki ograniczały się do potakiwania. Kiedy zaczęły pazernie wyszarpywać kawałki tortu, zaczęły się szarogęsić, „tracić okazję do bycia cicho” (jak mawiał o nas Chirac), irytacja na „nowych” w gabinetach premierów Niemiec i Francji wyraźnie się podniosła i przekształciła w otwartą niechęć... I owo przyszłe „twarde jądro” już z pewnością trzy razy się zastanowi, niż „rozszerzy” swoje granice o nowe państwo…&lt;br /&gt;Z irlandzkiego „nie” Unia wyjdzie – jeśli nie uśmiercona, jeśli nie śmiertelnie wyczerpana - to z pewnością bardzo osłabiona.&lt;br /&gt;Osłabiona Europa nie będzie dla nas wystarczająco zapleczem, by ustrzec nas przed agresją ze strony nieobliczalnej Rosji… Z tego będzie jeszcze nieszczęście, mówiłem Państwu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego myślę, że dzisiejszej nocy na Kremlu będzie mnóstwo pijanych z radości ludzi. Szlag mnie trafia, że i w Polsce nie wszyscy będą trzeźwi: mens nana in corpore nano... Cóż – zima wasza – wiosna nasza, jak zawsze!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-2575516496775416653?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2575516496775416653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2575516496775416653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/06/mens-nana-in-corpore-nano.html' title='MENS NANA IN CORPORE NANO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SFLWEoccMfI/AAAAAAAAAPA/FIKp0WnCzG8/s72-c/mens+nana.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7820485493008728462</id><published>2008-06-05T10:35:00.003+02:00</published><updated>2008-06-05T10:50:31.089+02:00</updated><title type='text'>KONSERWATYŚCI I POSTĘPOWCY</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SEeoBKjlRfI/AAAAAAAAAOw/1e4ZQ9tYIgQ/s1600-h/assemblee.jpg"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5208316232044201458" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 237px; CURSOR: hand; HEIGHT: 225px" height="112" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SEeoBKjlRfI/AAAAAAAAAOw/1e4ZQ9tYIgQ/s320/assemblee.jpg" width="128" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Kto jest dzisiaj w Polsce konserwatystą?&lt;br /&gt;Zazwyczaj tym mianem określa się partie prawicowe. W Polsce do niedawna mieliśmy do czynienia ze specyficzną huśtawką: „zakonserwować” &lt;em&gt;ancien régime&lt;/em&gt; chciały formacje postkomunistyczne. Potem nadeszły lata „anomalii”: głównie za sprawą Kwaśniewskiego i jego &lt;em&gt;entourage’u&lt;/em&gt; postkomuniści zmienili się w – no, może nie liberałów – ale w zaciętych zwolenników wolnego rynku (m.in. dlatego, że dla wielu z nich wolny rynek był osobiście bardzo intratny).&lt;br /&gt;Jednocześnie, mieliśmy do czynienia z dziwną ewolucją prawicy, która coraz powszechniej przejmowała hasła społeczne, lewicowe, a ostatnio nawet zgoła bolszewickie.&lt;br /&gt;Dzisiaj, sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej. Zanikła praktycznie Liga Polskich Rodzin – skrajnie prawicowa partia o cechach „społecznościowych”, opartych na teoriach, wypracowanych przez Narodowo-Socjalistyczną Niemiecką Partię Ludową. Straciła poważniejsze znaczenie bolszewicka Samoobrona. Prawo i Sprawiedliwość, które dzięki polityce „genialnego stratega” – Jarosława Kaczyńskiego – odsunięte zostało od władzy, przejęło niemal in toto postulaty skrajnej lewicy socjalistycznej z okresu międzywojennego, okrasiwszy je powierzchownym klerykalizmem. W tym sensie PiS jest partią konserwatywną, bo spełnienie jej postulatów oznaczałoby powrót Polski do epoki Gomułki.&lt;br /&gt;O ile jednak stosunkowo łatwo jest określić ideologiczny rodowód ugrupowań prawicowych, to tyle nie sposób określić jednoznacznie charakteru Platformy Obywatelskiej i postkomunistów (przepraszam, nie znam aktualnej nazwy, nie nadążam). Można się zgodzić, że PO jest ugrupowaniem centroprawicowym, ale czy jest „konserwatywne”? Słuchając wystąpień jej przywódców można by sądzić, że celem tej partii jest doprowadzenie do „postępu” Polski w dziedzinach ekonomicznej i społecznej (ale już nie obyczajowej). PO nie jest partią stricte liberalną, ale nieuczciwe byłoby umieszczanie jej w obozie socjaldemokratycznym. Raczej nie dąży do „konserwacji” ustroju socjalistycznego; jeśli już, to do konserwacji układu politycznego, będącego wynikiem Okrągłego Stołu, czyli III Rzeczypospolitej.&lt;br /&gt;Jeszcze większy problem z lewicą: W. Olejniczak ostatnio marzył o powrocie do bojowego radykalnego socjalizmu, a co reprezentuje G. Napieralski – nie sposób na razie precyzyjnie określić. Podobnie, jak tego, w jakich dziedzinach będzie chciała dążyć do „postępu”, a co chciałaby „zakonserwować”..&lt;br /&gt;No to kto tu jest „postępowcem”, a kto „konserwatystą”?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7820485493008728462?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7820485493008728462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7820485493008728462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/06/konserwatyci-i-postpowcy.html' title='KONSERWATYŚCI I POSTĘPOWCY'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SEeoBKjlRfI/AAAAAAAAAOw/1e4ZQ9tYIgQ/s72-c/assemblee.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-2756495640900347072</id><published>2008-06-02T07:01:00.003+02:00</published><updated>2008-06-02T08:03:42.496+02:00</updated><title type='text'>MIAU</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-6705b36bdacb6fe7" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v15.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D6705b36bdacb6fe7%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6717DD18FEB6B096AB93DC70D1C0C02097B990BF.1CA3BEA2BBFD7F30A86FD7DF435454262DAB38C7%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D6705b36bdacb6fe7%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D2fwfjnTXbiWzmg1-GYPSZ0NxCnA&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v15.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D6705b36bdacb6fe7%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6717DD18FEB6B096AB93DC70D1C0C02097B990BF.1CA3BEA2BBFD7F30A86FD7DF435454262DAB38C7%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D6705b36bdacb6fe7%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D2fwfjnTXbiWzmg1-GYPSZ0NxCnA&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-2756495640900347072?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=6705b36bdacb6fe7&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2756495640900347072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/2756495640900347072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/06/blog-post.html' title='MIAU'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3470369024990872490</id><published>2008-05-30T10:21:00.001+02:00</published><updated>2008-05-30T10:31:29.278+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-ba68072dca2725c0" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v8.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dba68072dca2725c0%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6626E99E78101817D266EE5D7651539528449096.20C9EEEFFFDF88D1A3218F024F53E9547F25D4B9%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dba68072dca2725c0%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DgcSqbnXoUCyT7w5U6tPuX8qJO1Y&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v8.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dba68072dca2725c0%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6626E99E78101817D266EE5D7651539528449096.20C9EEEFFFDF88D1A3218F024F53E9547F25D4B9%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dba68072dca2725c0%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DgcSqbnXoUCyT7w5U6tPuX8qJO1Y&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3470369024990872490?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=ba68072dca2725c0&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3470369024990872490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3470369024990872490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/blog-post_30.html' title=''/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1261457508107614543</id><published>2008-05-28T18:55:00.004+02:00</published><updated>2008-05-28T19:22:52.654+02:00</updated><title type='text'>DOBRZE NAM POSZŁO</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SD2UvqjlReI/AAAAAAAAAOo/dFBXQV_DmuU/s1600-h/warka.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5205480290908456418" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 234px; CURSOR: hand; HEIGHT: 196px" height="240" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SD2UvqjlReI/AAAAAAAAAOo/dFBXQV_DmuU/s320/warka.jpg" width="234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://thereport.amnesty.org/eng/regions/europe-and-central-asia/poland"&gt;http://thereport.amnesty.org/eng/regions/europe-and-central-asia/poland&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmienił się rząd, ale ocena stanu przestrzegania praw człowieka w Polsce, jakiej rokrocznie dokonuje Amnesty International, nadal jest negatywna. Ta arcyzasłużona, międzynarodowa organizacja pozarządowa ma Polsce za złe, że nadal ukrywa okoliczności „tajnych lotów CIA”, że prześladuje mniejszości seksualne i że warunki przyjęcia, jakie gotuje uchodźcom są niegodne cywilizowanego państwa.&lt;br /&gt;Proszę się nie gniewać, ale ja uważam, że i tak poszło nam aż nadto dobrze. Gdyby ludzie z AI odnotowali, że dwa tygodnie temu pobito w Elblągu pewnego lekarza za to tylko, że miał skórę ciemniejszą od średniej krajowej, że w Boże Ciało w Warce napadnięto 19-letniego Żyda, za jego żydostwo, że Janusza Palikota omal nie wyrzucono z PO, bo wyraża się i zachowuje barwnie… Napiętnowałoby nas jako jeden z najmniej tolerancyjnych narodów świata.&lt;br /&gt;Byłem w 61 krajach na 5 kontynentach. Oczywiście nie wszystkie mogłem poznać wystarczająco głęboko, ale wydaje mi się, że gdyby właśnie tak się stało, gdybyśmy zostali umieszczeni wśród narodów nietolerancyjnych, narodów nie tolerujących „odmienności”, prawdzie stałoby się zadość.&lt;br /&gt;Ale już słyszę chór protestów, jaki wtedy by się podniósł. „My nietolerancyjni? To nieprawda, to antypolska prowokacja!” zakrzyknięto by chórem z lewa i z prawa; już nawet wiem, kto krzyczałby najgłośniej i najmniej tolerancyjnie…&lt;br /&gt;Komisarz Mateusz Świątkowski z Warki też mówił Gazecie Wyborczej, że w mieście tym nie ma problemu antysemityzmu. A że na grobie słynnego wareckiego cadyka nieustannie pojawiają się antysemickie napisy i rysunki? „To tylko szczeniackie wygłupy, to nie ma nic wspólnego z antysemityzmem”…&lt;br /&gt;Już kiedyś pisałem, że z antysemityzmem, z nietolerancją, z rasizmem, jest tak jak z alkoholizmem. By go przezwyciężyć, trzeba zacząć od przyznania, że mamy problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;PS. „Porzucone na terenie cmentarza śmieci i liczne butelki po napojach alkoholowych świadczą, że szacunek dla zmarłych jest obcy niektórym mieszkańcom Warki. Red. Jerzy Stobiecki na łamach "Słowa Ludu" w 1999 roku tak pisał o dewastacji wareckiego beit-kwarot: "Wybudowany kilka lat temu ohel stoi zniszczony. Wandale wyrwali kratę z furtki od kapliczki, na ścianach pojawiły się antysemickie napisy. Wieczorami schodzą się tam chuligani i urządzają libacje. W ubiegłym roku zdewastowane zostały także schody prowadzące do kapliczki. Ale to nie wszystko. Piaszczysta skarpa nad brzegiem Pilicy, na której położony jest cmentarz, stopniowo się obsuwa, odsłaniając szczątki pogrzebanych Żydów".&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.kirkuty.xip.pl/"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;www.kirkuty.xip.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Foto: Ohel w Warce, za &lt;a href="http://www.r-busy.pl/"&gt;http://www.r-busy.pl/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(Ohel - z języka hebrajskiego - namiot - niewielki budynek, chroniący grób osoby zasłużonej dla społeczności żydowskiej. )&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1261457508107614543?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1261457508107614543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1261457508107614543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/dobrze-nam-poszo.html' title='DOBRZE NAM POSZŁO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SD2UvqjlReI/AAAAAAAAAOo/dFBXQV_DmuU/s72-c/warka.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1531392845400219660</id><published>2008-05-27T15:34:00.004+02:00</published><updated>2008-05-27T15:47:37.327+02:00</updated><title type='text'>KCIUKI!</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDwQvajlRcI/AAAAAAAAAOY/FuAVt-aS8g4/s1600-h/PISMO.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5205053676101912002" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDwQvajlRcI/AAAAAAAAAOY/FuAVt-aS8g4/s320/PISMO.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wielki Stefan Bratkowski, czyli główny Ojciec-Założyciel, przysłał mi właśnie komplet tekstów do pierwszego numeru naszej nowej gazety.&lt;br /&gt;Rzuciłem okiem na to wszystko i - łza mi się w oku zakręciła i kręci do tej pory.&lt;br /&gt;Boże, cóż to za wspaniałe teksty! Wiedzą Państwo, że dziś nie ma w Polsce ani jednego forum, na którym można byłoby je opublikować? To niewiarygodne, to jakiś błąd systemowy, jakieś makroskopijne głupstwo, wielki znak na niebie, że idziemy w jakimś złym kierunku!&lt;br /&gt;Autorzy tak wielcy siedzą bezczynnie w domach i marnują swój wspaniały dorobek, swą wielką wiedzę i wyjątkową mądrość…&lt;br /&gt;Jeżeli nic się nie wydarzy, jeżeli uda nam się w jakiejkolwiek formie opublikować te teksty, będzie można zacząć myśleć, że …warto było żyć.&lt;br /&gt;Bardzo proszę, niech Państwo trzymają kciuki!&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Foto za: www.wsp.krakow.pl&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1531392845400219660?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1531392845400219660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1531392845400219660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/kciuki.html' title='KCIUKI!'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDwQvajlRcI/AAAAAAAAAOY/FuAVt-aS8g4/s72-c/PISMO.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4677930233363497309</id><published>2008-05-24T08:54:00.005+02:00</published><updated>2008-05-25T11:43:36.348+02:00</updated><title type='text'>CO TAM W POLSCE?</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDfCVKjlRbI/AAAAAAAAAOQ/dfOVvbNlkUk/s1600-h/warszawa.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203841563316536754" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 137px; CURSOR: hand; HEIGHT: 163px" height="128" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDfCVKjlRbI/AAAAAAAAAOQ/dfOVvbNlkUk/s320/warszawa.jpg" width="137" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przebiegłem znajomymi trasami, zahaczając o wielu mieszkających w Rzymie Polaków. Każdy, po powitaniu, zadawał mi to samo pytanie: „Co tam w Polsce”?&lt;br /&gt;Państwo co by odpowiedzieli? Zwłaszcza widząc oczy rozmówców, widząc, że to pytanie wcale nie jest zdawkowe, widząc, że właściwie wszyscy oczekiwali tylko jednej odpowiedzi…&lt;br /&gt;„Tutaj taki bałagan – mówili moi rozmówcy nim zebrałem słowa do odpowiedzi – nie da się pracować, nie sposób nigdzie dojechać, nie można zaparkować, biurokracja szaleje, na ulicach śmieci i ludzie cudzoziemcowi nieprzyjaźni, jakby chcieli cię oszukać”…&lt;br /&gt;Pani S., dobrze prosperujący sklep, córka robi karierę, marzy by wrócić do Polski i otworzyć pod Warszawą – „czy ja wiem, może restaurację, a najlepiej jakieś małe spa”?... Pan P., też sklep – „po licho mam się tu użerać ze strażnikami i kontrolami, żebym miał tylko pewność, że u nas jakiś czas jeszcze będzie spokój”…&lt;br /&gt;„No, niech Pan wreszcie mówi, co tam w Polsce”?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto Warszawa Panorama za www.odyssei.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4677930233363497309?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4677930233363497309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4677930233363497309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/co-tam-w-poolsce.html' title='CO TAM W POLSCE?'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDfCVKjlRbI/AAAAAAAAAOQ/dfOVvbNlkUk/s72-c/warszawa.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7637940424293587539</id><published>2008-05-22T13:22:00.003+02:00</published><updated>2008-05-22T13:35:13.986+02:00</updated><title type='text'>W DOMU</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDVaI6jlRaI/AAAAAAAAAOI/nLaKquaqqI0/s1600-h/czerwone+maki.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203164053700429218" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 221px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px" height="240" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDVaI6jlRaI/AAAAAAAAAOI/nLaKquaqqI0/s320/czerwone+maki.jpg" width="281" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przyjechałem do Rzymu, a tu krajobraz po deszczu. Druga rzeka Rzymu - Aniene - wylała, na skrzyżowaniu GRA, czyli obwodnicy Rzymu i autostrady na Aquilę – jezioro… Wszędzie mnóstwo dziur w jezdni, co dwa kroki jakieś obsunięcie zbocza, poprzerywane drogi… Na motorze trzeba uważać, tym bardziej, że niektóre szosy w dalszym ciągu są prawdziwymi rzeczkami. Okresowy strumyczek w okolicach Sambuci, przemienił się w rwącą rzekę, a mały wodospadzik – w ryczącą Niagarę…&lt;br /&gt;W tej chwili nad Rzymem przechodzi burza, ale kiedy wychodzi słońce, tak jak dzisiaj rano, jest tak pięknie, zieleń taka soczysta, tak „wielokolorowa”. Oczywiście drzewa owocowe już przekwitły, ale kwitnie tak wiele krzewów i kwiatów, że nie sposób się nie zachwycać. U mnie na balkonie – dzięki żonie – orgia kwiatowa, amarylis już „puścił” i za chwilę będzie pięknym kwiatem. I kocury takie szczęśliwe, nie mogą sobie znaleźć miejsca, raz przybiegają, żeby dać się wygłaskać, a w chwilę później pędzą, żeby wytarzać się w trawie na balkonie. One to mają dobrze… Mnie mimo wszystko nie wypada…&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7637940424293587539?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7637940424293587539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7637940424293587539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/w-domu.html' title='W DOMU'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDVaI6jlRaI/AAAAAAAAAOI/nLaKquaqqI0/s72-c/czerwone+maki.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-486462035117017054</id><published>2008-05-18T16:48:00.004+02:00</published><updated>2008-05-19T10:13:38.087+02:00</updated><title type='text'>DYWERSANCI</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDBI1Xht4eI/AAAAAAAAAOA/gdEBxlObC9g/s1600-h/laptop.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201737651298623970" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" height="216" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDBI1Xht4eI/AAAAAAAAAOA/gdEBxlObC9g/s320/laptop.jpg" width="290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Niedawno spotkałem specjalistę, który opowiadał mi jakimi metodami prowadzi internetową walkę z „wrogami” rosyjskie FSB. Stwierdził, że prawie połowa wpisów na forach TVN24 pochodzi z rosyjskich serwerów. Wie, co mówi, zajmuje się zabezpieczaniem „szczelności” systemów komputerowych.&lt;br /&gt;Nie trzeba „wysadzać” na kilka dni całego systemu internetowego, jak towarzysze zrobili to ma Łotwie. Okazuje się, że wystarczy wejść na jakieś forum, pisać nie na temat, wystarczy zawrzeć jakąś aluzję, jakąś wstrętną sugestyjkę, jakąś prowokacyjkę, drobną obelgę – i już po zabawie. Wystarczy zmienić nick, podpisać się cudzym, dołączyć jakąś myśl zmarłego, kontrowersyjnego męża stanu, wkleić obszerny fragment cudzego tekstu, dołączyć trochę rasistowskiej propagandy – i osiąga się efekt bardzo podobny; całą zabawę trafia szlag. I „na placu boju” pozostaje tylko świństwo i obrzydlistwo, dwie kolumny nośne Czeki i jej następców.&lt;br /&gt;Na moich blogach mieliśmy już wszystko to: jakąś rzekomo amerykańską „grupę” podpisującym się wspólnym nickiem, kolejne grupy „wpisujących”, udających, że są pojedynczą osobą (popatrz pan, też z Ameryki), kiedy robiło się wokół nich „gorąco” – zmieniali nick, ludzi wklejających teksty ze stron Ku-klux-klanu... No i zawsze pojawiają się ludzie uwielbiający obrażać innych, perorować, jakby wszystkie rozumy pojedli, oceniać inteligencję Korespondentów. W sumie nawiedzeni wariaci, którzy też uwielbiają moje blogi, zwykli dywersanci, maniaccy antysemici, czy szurnięci stalkerzy – to małe piwo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-486462035117017054?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/486462035117017054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/486462035117017054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/niedawno-spotkaem-specjalist-ktry.html' title='DYWERSANCI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SDBI1Xht4eI/AAAAAAAAAOA/gdEBxlObC9g/s72-c/laptop.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6799179079312782104</id><published>2008-05-15T14:12:00.003+02:00</published><updated>2008-05-15T14:16:56.168+02:00</updated><title type='text'>ETYKA A RELIGIA</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCwpRnht4cI/AAAAAAAAANw/aY0F8SVuGUI/s1600-h/ETYKA.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5200577052350996930" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCwpRnht4cI/AAAAAAAAANw/aY0F8SVuGUI/s320/ETYKA.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A propos bycia chrześcijaninem… Miłosne zainteresowanie bliźnim, światem, to także cecha hinduizmu i jego odłamu – buddyzmu, w tym buddyzmu tybetańskiego.&lt;br /&gt;Niektórzy wyznawcy tych religii z czczenia świętości każdej istoty ożywionej – zwierzęcia czy rośliny – uczynili credo. Wielu hinduistów idzie na spacer z gałązką, którą zamiatają przed sobą ścieżkę, by nie zdeptać żadnej mrówki: czyż mamy prawo zakłócać boską harmonię wszechświata, czyż możemy odmawiać innym istotom, drzewom, ptakom czy liściom prawa do życia?&lt;br /&gt;To skomplikowana religia z niezwykle złożonym panteonem, ale bez wątpienia, to źródło wszelkiej etyki, w tym europejskiej. Judaizm, chrześcijaństwo i islam czerpały pełnymi garściami z religii irańskich (zoroastryzmu) i prahinduskich, których ślady możemy odnaleźć w wierzeniach i bóstwach Prasłowian.&lt;br /&gt;Źródło wszelkiej etyki?...&lt;br /&gt;Dalajlama uważał Jana Pawła II z przyjaciela, z wzajemnością zapewne. Widzieli się dziewięciokrotnie, zawsze to były to długie i pasjonujące rozmowy. Pewnego razu dalajlama powiedział po spotkaniu: „zgadzamy się niemal we wszystkim, jedyne, co nas różni to fakt, że papież uważa, że nie ma moralności poza religią”…&lt;br /&gt;No dobrze, ale czy jesteśmy w stanie to odróżnić, określić, co w etyce ma, a co nie ma źródeł w religii?&lt;br /&gt;Dalajlama wcale nie jest entuzjastą buddyjskiego prozelityzmu. „Niech każdy pozostanie przy religii, w której się urodził i wychował” – mówił wielokrotnie.&lt;br /&gt;No właśnie. Dzisiaj wielu Europejczyków uważa się za ateistów, ale zostali wychowani w chrześcijańskim środowisku, w chrześcijańskiej mitologii, w chrześcijańskiej skali wartości i – niezależnie od deklaracji – de facto są chrześcijanami. Formacji intelektualnej i duchowej nie sposób się pozbyć, komuniści nawet nie próbowali. I Kim Ir Sen i Mao Tse Tung nawet nie próbowali udawać, że odchodzą od konfucjanizmu, Marks, Lenin Stalin i Hitler w oczywisty sposób usiłowali stworzyć nowe chrześcijaństwo, mniej lub bardziej świeckie.&lt;br /&gt;No więc, Państwa zdaniem, istnieje czy nie etyka oderwana od religii?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto za www.creamoselfuturo.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6799179079312782104?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6799179079312782104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6799179079312782104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/etyka-religia.html' title='ETYKA A RELIGIA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCwpRnht4cI/AAAAAAAAANw/aY0F8SVuGUI/s72-c/ETYKA.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6277041728076467772</id><published>2008-05-13T22:41:00.003+02:00</published><updated>2008-05-13T22:44:56.941+02:00</updated><title type='text'>PROPORCJA</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCn9Ynht4bI/AAAAAAAAANo/cr3WGQv2kjk/s1600-h/Chiny+trzesienie.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199965844145037746" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCn9Ynht4bI/AAAAAAAAANo/cr3WGQv2kjk/s320/Chiny+trzesienie.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Profesor Paczkowski przypomniał mi przed wejściem do studia XIX-wieczną maksymę angielską, mówiącą: „Sto tysięcy zabitych Chińczyków to tyle, co dziesięć tysięcy Hindusów, co tysiąc Turków, co stu Amerykanów, dziesięciu Francuzów, jeden Londyńczyk i trochę mniej niż moja sąsiadka, która skręciła sobie nogę”.&lt;br /&gt;Bardzo mi przykro z powodu łosia; z drania, który go zastrzelił kazałbym drzeć pasy, ale pozwalam sobie przypomnieć, że co najmniej kilkadziesiąt tysięcy Chińczyków umiera właśnie pod gruzami swoich domów, a w Birmie setkom tysięcy ludzi grozi straszliwa śmierć w czającej się epidemii cholery.&lt;br /&gt;Kiedyś mówiono „znaj proporcją, mocium panie”, ale moje słowa nie są wyrazem buntu. Są wyrazem świadomości, że to ja jestem dziwny. Cholera, chyba jestem chrześcijaninem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto za: &lt;a href="http://www.peopledaily.com.cn/"&gt;www.peopledaily.com.cn&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6277041728076467772?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6277041728076467772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6277041728076467772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/proporcja.html' title='PROPORCJA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCn9Ynht4bI/AAAAAAAAANo/cr3WGQv2kjk/s72-c/Chiny+trzesienie.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3869422342936822197</id><published>2008-05-10T08:47:00.002+02:00</published><updated>2008-05-10T08:53:16.863+02:00</updated><title type='text'>IDĘ SIĘ TARZAĆ</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCVGCN2Cv7I/AAAAAAAAANg/3I9AYyDTWwg/s1600-h/PICT0026.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5198638348759121842" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" height="240" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCVGCN2Cv7I/AAAAAAAAANg/3I9AYyDTWwg/s320/PICT0026.JPG" width="252" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wypatrywałem tej wiosny jak zbawienia i jest, w całej okazałości. Nie mogę się na nią napatrzeć, nie mogę nacieszyć. Wiosna we Włoszech jest olśniewająca, ale w Polsce graniczy z cudem, eksploduje wbrew zimnym wiatrom, chmurzyskom i deszczom. Najchętniej łaziłbym po trawie na bosaka od rana do wieczora w stroju niedbałym, jak za czasów dziecinnych, ale robota… Od 6.30 do wieczora w czterech, choć przeszklonych ścianach. Muszę się zadowolić tęsknymi spojrzeniami przez okno.&lt;br /&gt;Teraz martwi mnie, że płatki zaczynają już opadać… Wiosna zaraz się skończy, a je się w niej nie wytarzam. Psiakość…&lt;br /&gt;Na szczęście weekend. Państwo wybaczą, ale mam umówione spotkanie. Idę się tarzać. Serdeczności!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3869422342936822197?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3869422342936822197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3869422342936822197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/id-si-tarza.html' title='IDĘ SIĘ TARZAĆ'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCVGCN2Cv7I/AAAAAAAAANg/3I9AYyDTWwg/s72-c/PICT0026.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6454646609690644267</id><published>2008-05-07T19:29:00.003+02:00</published><updated>2008-05-07T19:37:54.233+02:00</updated><title type='text'>LOGIKA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCHneAFlfgI/AAAAAAAAANY/gdiS9sBq2hk/s1600-h/medvedev.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5197689947567783426" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCHneAFlfgI/AAAAAAAAANY/gdiS9sBq2hk/s320/medvedev.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pan prezydent uważa, że wszystkiemu, co złe winne są media, bo są nieprzychylne jemu bratu i jemu.&lt;br /&gt;Gdyby zastosować zasady logiki, to jeśli media są Panu prezydentowi nieprzychylne, to mogą być dwie tego przyczyny:&lt;br /&gt;- media są be&lt;br /&gt;- Pan prezydent i jego brat zasługują na nieprzychylność.&lt;br /&gt;Logika nie jest jednak dziedziną wiedzy szczególnie bliską liderom PiS-u. Więc jeśli mają złą prasę, jest to wina prasy, a nie ich.&lt;br /&gt;Nie tylko. Przedstawiciele tego nurtu myślowego, który znalazł w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;PiS-ie&lt;/span&gt; dach nad głową, mają specyficzne pojęcie lojalności.&lt;br /&gt;Do dzisiejszego &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;exposé&lt;/span&gt; ministra Sikorskiego można było mieć wiele zastrzeżeń, ale trącąca histerią reakcja Pawła Kowala na sejmowe wystąpienie dawnego kolegi partyjnego świadczy, że lojalność wobec byłej szefowej i panów, których owa szefowa jest głośnikiem bierze górę nad lojalnością wobec Polski. Oburzył się na słowa „akceptujemy Rosję taką, jaka jest”, które kiedyś powiedział Tusk, a dzisiaj powtórzył Sikorski. Kowal jest (a przynajmniej był) na tyle rozsądnym człowiekiem, że wie, że Polacy nie mają żadnej misji od Boga na zmienianie Rosji, zwłaszcza wbrew woli Rosjan. „Dobrze byłoby, gdyby Rosja dzieliła nasze europejskie wartości, ale skoro woli wyznawać własne”… powiedział Sikorski. Jednakże alternatywny ośrodek polskiej polityki zagranicznej – L. Kaczyński - Fotyga – Kowal… Właśnie: co proponuje? Obrazić się na Rosję? Udawać, że jej nie ma? Dokonać inwazji zbrojnej? Boże, przecież dla każdego kretynizmu powinna być jakaś granica.&lt;br /&gt;Polityka zagraniczna Kaczyńskich (+ Fotyga) to była prawdziwa katastrofa. Doprowadziła nas w krótkim czasie na skraj międzynarodowej izolacji. Wbrew antyrosyjskiej (i antyniemieckiej, antyeuropejskiej itp. itd.) retoryce, jedynymi, którym była na rękę polityka zagraniczna rządów PiS-u, polityka izolacji Polski, Polski otoczonej wrogami - byli Rosjanie. Rosjanie Putina, Rosjanie z KGB, Rosjanie tłamszący każdą opozycję, Rosjanie dążący do odbudowy Związku Radzieckiego, Rosjanie, planujący wojnę z Gruzją, potem z Ukrainą, a potem… z kim jeszcze?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś dzień Miedwiediewa.&lt;br /&gt;Uważam za stosowne nie bawić się w Kasandrę i dać nowemu władcy Rosji kredyt. W tym co mówi są promyki. Premier Tusk nie spodziewa się istotniejszych zmian w polityce Rosji. Zobaczymy. Tymczasem spróbujmy podmuchać na owe promyki: a może wybuchną jasnym, obiecującym, ogrzewającym płomykiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto za Wikipedią, wersja fińska&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6454646609690644267?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6454646609690644267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6454646609690644267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/logika.html' title='LOGIKA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SCHneAFlfgI/AAAAAAAAANY/gdiS9sBq2hk/s72-c/medvedev.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-1595121764444683884</id><published>2008-05-05T19:52:00.005+02:00</published><updated>2008-05-05T20:24:38.165+02:00</updated><title type='text'>TUNEZJA PRAWDZIWA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9QwUaCCsI/AAAAAAAAANQ/YpzYjEANqdE/s1600-h/DSC00327.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196961286050679490" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9QwUaCCsI/AAAAAAAAANQ/YpzYjEANqdE/s320/DSC00327.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9P60aCCrI/AAAAAAAAANI/wJxdt72dILE/s1600-h/DSC00408.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196960366927678130" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9P60aCCrI/AAAAAAAAANI/wJxdt72dILE/s320/DSC00408.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9PikaCCqI/AAAAAAAAANA/lHOCqyoCZME/s1600-h/DSC00326.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196959950315850402" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9PikaCCqI/AAAAAAAAANA/lHOCqyoCZME/s320/DSC00326.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9PMkaCCpI/AAAAAAAAAM4/CV5GWcCsBQc/s1600-h/DSC00373.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196959572358728338" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9PMkaCCpI/AAAAAAAAAM4/CV5GWcCsBQc/s320/DSC00373.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9OsEaCCoI/AAAAAAAAAMw/EE7hKJGvCmI/s1600-h/DSC00336.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196959014012979842" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9OsEaCCoI/AAAAAAAAAMw/EE7hKJGvCmI/s320/DSC00336.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9MoEaCCnI/AAAAAAAAAMo/XCEuIrEnnRk/s1600-h/DSC00316.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196956746270247538" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9MoEaCCnI/AAAAAAAAAMo/XCEuIrEnnRk/s320/DSC00316.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9KQEaCCmI/AAAAAAAAAMg/7coRL1f53sQ/s1600-h/DSC00313.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196954134930131554" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9KQEaCCmI/AAAAAAAAAMg/7coRL1f53sQ/s320/DSC00313.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-1595121764444683884?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1595121764444683884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/1595121764444683884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/blog-post.html' title='TUNEZJA PRAWDZIWA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB9QwUaCCsI/AAAAAAAAANQ/YpzYjEANqdE/s72-c/DSC00327.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-3606896924974674548</id><published>2008-05-05T19:15:00.002+02:00</published><updated>2008-05-05T19:43:06.514+02:00</updated><title type='text'>TUNEZJA JAK Z KARTKI</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-c2c6e8b8491f2c4b" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v3.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dc2c6e8b8491f2c4b%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D5323EAFA1FD6EF85E87EEEA4A0B5863C65DF5BAB.640F52349253D8C86969404FE69A468EF76D86A5%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dc2c6e8b8491f2c4b%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DG1Gn2qisJG-hH4osFyp_tS6ZKPI&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v3.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dc2c6e8b8491f2c4b%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330260771%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D5323EAFA1FD6EF85E87EEEA4A0B5863C65DF5BAB.640F52349253D8C86969404FE69A468EF76D86A5%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dc2c6e8b8491f2c4b%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DG1Gn2qisJG-hH4osFyp_tS6ZKPI&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-3606896924974674548?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=c2c6e8b8491f2c4b&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3606896924974674548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/3606896924974674548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/tunezja-jak-z-kartki.html' title='TUNEZJA JAK Z KARTKI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-7227579295543252429</id><published>2008-05-05T12:36:00.002+02:00</published><updated>2008-05-05T12:38:23.206+02:00</updated><title type='text'>ODEBRAĆ OBYWATELSTWO!</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB7jgUaCClI/AAAAAAAAAMY/sQMIn8egp_s/s1600-h/wIOSNA+2008+010.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196841164405344850" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" height="240" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB7jgUaCClI/AAAAAAAAAMY/sQMIn8egp_s/s320/wIOSNA+2008+010.jpg" width="251" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Czy każdy powinien okazywać szacunek każdemu?&lt;br /&gt;Czy na każdym chrześcijaninie ciąży podobny obowiązek?&lt;br /&gt;Jak ciężkiego grzechu się dopuszczę pogardzając głęboko na przykład tymi, którzy wyrzucają ciężarówki śmieci na skraju lasu, albo na leśnych duktach?&lt;br /&gt;Jak złym okażę się człowiekiem, jeśli będę życzył wszystkiego najgorszego tym, którzy uczynili z królowej polskich rzek śmierdzący ściek (ale z pewnością uważają się za patriotów!)? Którzy wytruli ryby, raki i ptaki? Którzy spowodowali, że nasze poczciwe boćki – towarzysze mych dziecinnych zabaw – przeniosły się do hiszpańskiej Estremadury?&lt;br /&gt;Jak uważam się za liberała, tak sprawcom podobnych łajdactw odbierałbym polskie obywatelstwo, gdybym mógł. I Na pustynię!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-7227579295543252429?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7227579295543252429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/7227579295543252429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/odebra-obywatelstwo.html' title='ODEBRAĆ OBYWATELSTWO!'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SB7jgUaCClI/AAAAAAAAAMY/sQMIn8egp_s/s72-c/wIOSNA+2008+010.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6017217732440033415</id><published>2008-05-01T09:18:00.000+02:00</published><updated>2008-05-01T09:19:12.069+02:00</updated><title type='text'>ŁONO</title><content type='html'>Uprzejmie informuję, że już jestem.&lt;br /&gt;Przepraszam, okazało się, że tam gdzie byłem nie ma Internetu. Znalazłem jeden baaardzo drogi, ale nie było możliwości generowania polskich liter i loginu.&lt;br /&gt;Melduję zatem, że wymarzłem się, wychorowałem, poczyniłem szereg refleksji ogólnoglobalnych i środowiskowych, którymi – nie wykluczam – będę Państwa w najbliższym czasie zanudzał.&lt;br /&gt;Powrót okazał się … aromatyczny. W kuchni wybuchły butelki z sokiem pomarańczowym. Ściany, szafki, wszystko do mycia. Żona właśnie krzyczy, że przecież było napisane, by przechowywać w zimnym miejscu, a ponieważ jestem mężczyzną, odpowiedziałem, że to jej wina, bo kupiłem dla niej, a ona nie wypiła.&lt;br /&gt;Z pierwszomajowym pozdrowieniem zatem! Ciąg dalszy (kiedyś) nastąpi!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6017217732440033415?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6017217732440033415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6017217732440033415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/05/ono.html' title='ŁONO'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6154795720717032482</id><published>2008-04-22T08:13:00.002+02:00</published><updated>2008-04-22T08:19:13.856+02:00</updated><title type='text'>DZIEŃ ZIEMI</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SA2DOUaCCkI/AAAAAAAAAMQ/Hy87KbiK2VY/s1600-h/ziemia.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5191950227447351874" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SA2DOUaCCkI/AAAAAAAAAMQ/Hy87KbiK2VY/s320/ziemia.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pan prezes Jaroslaw Kaczyński zapowiada, że jeśli PiS nie wygra wyborów w 2011 poda się do dymisji.&lt;br /&gt;Panie prezesie, PiS już nigdy nie wygra wyborów. Narobił Pan tyle głupstw, że nie ma na to żadnych szans.&lt;br /&gt;Niech Pan oszczędzi Polsce tych 3 lat. Kolejnych smarkaterii. Kolejnych katastrof w polityce międzynarodowej, pardon, sukcesów. Kolejnych awantur, złości, obraz, oszczerstw, pomówień, zamieszania, zdrajców wśród pańskich bliższych i dalszych współpracowników... Niech Pan oszczędzi nam Ziobrów, Wassermannów i Macierewiczów. Giertychów i Beggerów płci obojga. Kurskich, Karskich i Cymańskich, Widsztajnów i Lisickich. Legutów i Rydzyków.&lt;br /&gt;Młoda, dobra, dynamiczna Polska czai się za rogiem, chce kształtować swoją przyszłość. Niech Pan nie staje na jej znów drodze.&lt;br /&gt;Jest tyle przyjemnych zajęć, którym mógłby się Pan oddać. Dzisiaj jest Dzień Ziemi, proszę się rozejrzeć dookoła, tyle można dla niej zrobić. Poczynając od ogródka wokół własnej willi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6154795720717032482?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6154795720717032482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6154795720717032482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/04/dzie-ziemi.html' title='DZIEŃ ZIEMI'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SA2DOUaCCkI/AAAAAAAAAMQ/Hy87KbiK2VY/s72-c/ziemia.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-270840140904168970</id><published>2008-04-20T08:53:00.002+02:00</published><updated>2008-04-20T08:58:22.731+02:00</updated><title type='text'>NUDA</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SArpRrS2TnI/AAAAAAAAAMI/o-O6XcaNuyI/s1600-h/Quest.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5191218010386746994" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SArpRrS2TnI/AAAAAAAAAMI/o-O6XcaNuyI/s320/Quest.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oglądają państwo czasem CNN? To z pewnością zauważyli Państwo Brytyjczyka Richarda Questa. Trudno go nie zauważyć: „przebija ekran” – jak się mówi w żargonie. Charakterystyczna twarz, sposób mówienia – jakby cierpiał na paraliż mięśni szczęki – i żywiołowość, poczucie humoru, luz, czy raczej brak sztywności – czyni zeń niezwykłą osobowość telewizyjną. Kiedy w 85 roku pojawił się na antenie BBC Word, jako korespondent ekonomiczny z nowojorskiej giełdy, ten nudny zazwyczaj program zyskał nagle świetną oglądalność. Nic dziwnego, że został „kupiony” w 2001 r. do CNN, gdzie początkowo był „zwykłym” prowadzącym, ale niemal natychmiast zaczął prowadzić własne rubryki, takie jak Business Traveller czy – fajna gra słów – CCN Quest. Mówiło się o możliwości jego przejścia do Al- Dżaziry, ale jako Żyda i geja, tak naprawdę w Katarze go wcale nie chcieli.&lt;br /&gt;Teraz Quest jest w tarapatach: aresztowany został w nocy w nowojorskim Central Parku, (gdzie nie wolno wchodzić po 1 a.m.), oplątany był sznurkiem, wskazującym na niedawno odbytą jakąś wyuzdaną zabawę seksualną, w cholewie buta miał jeszcze przyrząd służący do takich zabaw i – co gorsza – w kieszeni miał jedną tabletkę metaamfetaminy, substancji oszałamiającej, uważanej za uwalniającą od obyczajowych tabu.&lt;br /&gt;Z punktu widzenia telewizyjnego konsumenta mam nadzieję, że CNN wykaże się rozsądkiem i nie odsunie Questa od anteny. Znów byłoby poprawnie i nudno. Telewizja informacyjna na całym świecie jest taka sama; sztywna, nudna i dydaktyczna. Takie osobowości jak Quest, czy dwa lata od niego starszy Jeremy Clarkson (obaj Brytyjczycy!) łamią te schematy, czyniąc informację atrakcyjną. &lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;foto za: www.looktothestars.org&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-270840140904168970?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/270840140904168970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/270840140904168970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/04/nuda.html' title='NUDA'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SArpRrS2TnI/AAAAAAAAAMI/o-O6XcaNuyI/s72-c/Quest.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-4325102894157681373</id><published>2008-04-18T10:24:00.005+02:00</published><updated>2008-04-18T10:27:36.720+02:00</updated><title type='text'>ILU BĘDZIE SPRAWIEDLIWYCH?</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SAha5vUleiI/AAAAAAAAAL4/Bv8_zly_LhA/s1600-h/getto.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5190498518546348578" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" height="307" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SAha5vUleiI/AAAAAAAAAL4/Bv8_zly_LhA/s320/getto.jpg" width="269" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W sobotę, o 12, przed Pomnikiem Bohaterów Getta spotkają się ludzie, którym nie jest wszystko jedno.&lt;br /&gt;Ci, którzy chcieliby uczcić pamięć polskich Żydów dostaną tam żółte opaski na rękę z wymalowaną gwiazdą Dawida. Staną, jeden obok drugiego, by spróbować sformować ludzki łańcuch. Ma on wyznaczać granice Getta, wydzielonego obszaru, w którym mogli mieszkać tylko Żydzi i z którego nie wolno było im się oddalać. Getta, które Niemcy wyznaczyli w centrum 2 października 1940 r. i stłoczyli w nim prawie pół miliona ludzi. W ciągu pierwszych dwóch lat, z powodu straszliwych warunków, zmarło ponad 100 tysięcy ludzi. Potem zaczęła się akcja eksterminacyjna: do obozów zagłady wywieziono prawie 300 tysięcy warszawskich Żydów. Tylko jednego dnia, 9 sierpnia 1942 na terenie Getta Niemcy zamordowali 9 tysięcy ludzi.&lt;br /&gt;19 kwietnia – jutro będzie 65 rocznica – rozpoczęło się desperackie, bohaterskie Powstanie. Niemcy zabili kolejne 63 tysiące osób. Przetrwali bardzo nieliczni.&lt;br /&gt;Potem rozpoczęło się systematyczne niszczenie wszystkiego, co na terenie getta się znajdowało. Proszę popatrzeć na fotografię: ocalał jedynie ewangelicki kościół św. Augustyna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktokolwiek chciałby zobaczyć, gdzie dokładnie znajdowało się warszawskie getto, na jakich, krzyczących dziś neonami ulicach zagłodzono i wymordowano setki tysięcy ludzi – niech kliknie na stronę &lt;a href="http://warsawgetto.org/index.php?mod=plan"&gt;http://warsawgetto.org/index.php?mod=plan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SAhbCvUlejI/AAAAAAAAAMA/2TBRi_LZ8gI/s1600-h/getto+1.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5190498673165171250" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SAhbCvUlejI/AAAAAAAAAMA/2TBRi_LZ8gI/s320/getto+1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Foto za Wikipedią.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-4325102894157681373?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4325102894157681373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/4325102894157681373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/04/ilu-bdzie-sprawiedliwych.html' title='ILU BĘDZIE SPRAWIEDLIWYCH?'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SAha5vUleiI/AAAAAAAAAL4/Bv8_zly_LhA/s72-c/getto.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-6333887405871471663</id><published>2008-04-15T19:37:00.003+02:00</published><updated>2008-04-15T20:16:37.394+02:00</updated><title type='text'>CHASID UMOT HA-OLAM</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SATu5_UlehI/AAAAAAAAALw/KBM9zIVobKQ/s1600-h/getto+karta+zgonu.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189535350655384082" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SATu5_UlehI/AAAAAAAAALw/KBM9zIVobKQ/s320/getto+karta+zgonu.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Dostałem do ręki kartkę z kilkuset nazwiskami. Stanąłem przed mikrofonem i czytałem, jedno po drugim. Po ulicy przechodzili ludzie, udając, że nie widzą i nie słyszą.&lt;br /&gt;Pamięć to diabelnie przykre zajęcie.&lt;br /&gt;Wyobraźnia - bolesna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko dwie kobiety, po jakimś czasie wróciły. Po drodze kupiły gdzieś kwiatek i położyły go u moich stóp, u stóp mikrofonu. Na mojej alejce sprawiedliwych wśród narodów świata mają swoje drzewko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałem, jedno po drugim, nazwiska kilkuset osób spośród 63 tysięcy, które zginęły w powstaniu w Getcie Warszawskim.&lt;br /&gt;Spośród 800 – 900 tysięcy, które zginęły w Treblince.&lt;br /&gt;Spośród 3 milionów, które zabito w Polsce.&lt;br /&gt;Spośród 6 milionów, które zginęły w Europie.&lt;br /&gt;Spośród 50 milionów ofiar wojny.&lt;br /&gt;Wojny zwanej światową. Światową. Drugą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-6333887405871471663?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6333887405871471663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/6333887405871471663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/04/chasid-umot-ha-olam.html' title='CHASID UMOT HA-OLAM'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SATu5_UlehI/AAAAAAAAALw/KBM9zIVobKQ/s72-c/getto+karta+zgonu.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3841823443239032045.post-642188958768645723</id><published>2008-04-09T22:10:00.003+02:00</published><updated>2008-04-09T22:24:25.296+02:00</updated><title type='text'>OOOOPS!</title><content type='html'>&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187343605788473474" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/R_0lhpbqeII/AAAAAAAAAKw/ndSiDUXEbqI/s320/silent+scream.jpg" border="0" /&gt;Oglądając „Paragraf 22”, nieudaną ekranizację książki Josepha Hellera, uświadomiłem sobie boleśnie, że wymyśliłem sobie chyba najgorszy sposób wpływania na rzeczywistość.&lt;br /&gt;Tyle roboty na nic! Tyle codziennej pracy, lektur, pisaniny, zdzierania sobie gardła…&lt;br /&gt;Jeśli tak genialna książka jak „Chatch-22”, a wcześniej „Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej” nie spowodowały zaniku wojen, nie sprawiły, że ludzie przestali się masowo zabijać, to oznacza, że nie ma słów, nie ma odezw, nie ma symfonii ni obrazu, które zdołają tego dokonać.&lt;br /&gt;Wpływ pismaka, czy nawet artysty na rzeczywistość jest i pozostanie tylko złudną efemerydą.&lt;br /&gt;Czy Pan Bóg podołałby temu zadaniu? Chyba tylko sprowadzając na nas wieczny ogień…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foto za: www.focusgallery.nl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3841823443239032045-642188958768645723?l=jacekpalasinski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/642188958768645723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3841823443239032045/posts/default/642188958768645723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jacekpalasinski.blogspot.com/2008/04/oooops.html' title='OOOOPS!'/><author><name>Jacek P.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11515343031093395720</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/SYFFF4075sI/AAAAAAAAAck/uiwQhepWhtY/S220/en+France+7+211.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NtQ2ogm_-5M/R_0lhpbqeII/AAAAAAAAAKw/ndSiDUXEbqI/s72-c/silent+scream.jpg' height='72' width='72'/></entry></feed>
